Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 27 | 67 | 64 - 21 | |
| 2. | Milan | 27 | 57 | 43 - 20 | |
| 3. | Napoli | 27 | 53 | 41 - 28 | |
| 4. | Roma | 27 | 51 | 37 - 19 | |
| 5. | Como | 27 | 48 | 44 - 20 | |
| 6. | Juventus | 27 | 47 | 46 - 28 | |
| 12. | Parma | 27 | 33 | 20 - 32 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 7 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 | ||
| Enrico Del Prato | 1 |
| 27 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Parma | 1 - 1 | Cagliari | ||
| Como | 3 - 1 | Lecce | ||
| Hellas | 1 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 2 - 0 | Genoa | ||
| Cremonese | 0 - 2 | Milan | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Atalanta | ||
| Torino | 2 - 0 | Lazio | ||
| Roma | 3 - 3 | Juventus | ||
| Pisa | 0 - 1 | Bologna | ||
| Udinese | 3 - 0 | Fiorentina | ||
vs Cagliari
45
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneZerwanie więzadeł krzyżowych
Powrót: 30 kolejkaUraz pachwiny
Powrót: 29 kolejkaUraz mięśnia uda
Powrót: 34 kolejka
CEO Parmy: Federico Cherubini udzielił obszernego wywiadu, dla Gazzetta di Parma, w którym kompleksowo omówił zakończone mercato, a także wypowiedział się na temat kilku kwestii bieżących.
Czy jest Pan zadowolony z mercato?
Ogólnie rzecz biorąc, tak. To była bardzo złożona sesja transferowa, która doprowadziła do głębokiej zmiany w kadrze. Po tym jak w zeszłym sezonie, zapewnialiśmy sobie utrzymania, wiedzieliśmy że istnieje grupa zawodników, którzy po wniesieniu kluczowego wkładu, w ten sukces, doszli do końca swojej przygody z Parmą i mieli uzasadnione oczekiwania dotyczące zmiany klubu. W związku z tym spodziewaliśmy się wielkiego ruchy, dużej ilości odejść oraz nowych piłkarzy.
Tak, się w istocie stało.
Owszem, zakończyliśmy mercato z jedenastoma transferami wchodzącymi i dwunastoma wychodzącymi, w obrębie pierwszego zespołu.
Czy osiągnął Pan wszystkie wyznaczone cele?
Nie wszystkie. Jest kilka negatywnych aspektów. Po pierwsze, kontuzje, które zmusiły nas do zmiany strategii, na rynku. Po drugie, brak sprzedaży niektórych zawodników: mam na myśli Hernaniego i Anasa Haja Mohameda. Obaj mieli realne szanse, na zmainę przynależności klubowej, jeszcze do kilku minut przed 20:00 w poniedziałek: sprawa wydawała się praktycznie przesądzona, a potem ich transfery nagle upadły.
Dlaczego?
Taka jest już logika rynku transferowego. Kluby, z którymi negocjowaliśmy, z przyczyn których nie znam, nagle zmieniły swoje zdanie i podejście. Współczuję obu chłopakom, którzy czuli się gotowi, aby spróbować czegoś nowego.
Czy w rezultacie tego, Parma ma zbyt szeroki skład?
Dokładnie, mamy obecnie głębszą kadrę, niż planowaliśmy. Nie lubię zbyt szerokich składów, ponieważ w takim przypadku ryzykujesz ograniczeniem szans na zaistnienie, dla najbardziej obiecujących młodych zawodników z Primavery. A promowanie młodych talentów z akademii to priorytet dla klubu.
Czy opcją na rozwiązanie tego problemu, mogą być kraje i rynki, na których mercato wciąż trwa?
Tak, mogą pojawić się pewne okazje w Szwajcarii, Turcji i Czechach. Zobaczymy w ciągu najbliższych kilku dni.
A czy Parma bierze pod uwagę Lorenzo Insigne, który jest wolnym agentem i wciąż jest dostępny do pozyskania?
Nie, skład jest w dobrej formie, a w ataku mamy świetnych zawodników i mnóstwo opcji.
Dobrą wiadomością jest dodatni bilans przychodów i wydatków, wynoszący około 46 mln euro.
To bardzo pozytywna rzecz. Oczywiście sprzedaże Leoniego, Bonny'ego i Sohma miały znaczący wpływ, na ten aspekt. Chcę jednak zaznaczyć, że prezes Krause nie wahał się ani chwili, by zainwestować część pieniędzy w duże transfery. Podczas gdy niektórzy zaczęli szydzić, że "prezes zaczął odzyskiwać zainwestowane pieniądze", my kontynuowaliśmy działalność na rynku i dokonywaliśmy nowych operacji.
Do Parmy przybyło wielu młodych zawodników, ale nie tylko.
W większości tak. Dokonaliśmy sześci transferów definitywnych, dotyczących zawodników ze średnią wieku 22 lat. Są to chłopcy z dużym potencjałem rozwoju.
Czy prezes Krause jest zadowolony?
Myślę, że tak. Śledził kampanię transferową, krok po kroku, często dzwonił ze Stanów Zjednoczonych i zawsze wykazywał wielką chęć poszukiwania nowych możliwości i inwestycji. Tymczasem cieszymy się, że udało nam się działać w obrębie celów, jakie sobie wyznaczyliśmy: doprowadzenie klub do stabilności finansowej i oczywiście uczynienie go konkurencyjny na płaszczyźnie sportowej. Jeśli chodzi o pierwszy cel, to zdecydowanie został osiągnięty. Co do drugiego, pokaże boisko: ale jesteśmy bardzo pewni siebie.
Czy może nam Pan powiedzieć, jak przebiegały negocjacje w sprawie Leoniego?
Zawsze powtarzałem, że klub, wspólnie z właścicielami, chciał zatrzymać Giovanniego: a on zawsze powtarzał, że chętnie zostanie z nami. Odrzuciliśmy nawet ofertę z Newcastle, która była znacznie wyższa niż ta, którą otrzymaliśmy od Liverpoolu. Kiedy zgłosili się The Reds, plany się zmieniły: zarówno dlatego, że oferta była bardzo atrakcyjna, jak i dlatego, że Giovanni jasno dał do zrozumienia, że bardzo chętnie skorzysta z tej okazji. Z jednej strony strata tak obiecującego zawodnika jest oczywiście rozczarowująca, ale z drugiej strony klub taki jak nasz jest dumny, z tego, że tak go wypromował. Możemy szczycić się tym, że wierzyliśmy w tego chłopaka, nawet w obliczu nieoczywistych okoliczności, bowiem gdy do nas przybywał miał na koncie ledwie kilkanaście meczów w Serie B.
Sprzedaże Mana i Mihaili przebiegły nieco spokojnej.
W przypadku Mana nie powiedziałbym czegoś takiego. Fakty są takie, że trafił on do klubu z wielką tradycją i dużą rozpoznawalnością, bowiem tak należy traktować PSV Eindhoven. Była to dobra okazja dla wszystkich, w tym dla nas, którzy zarobiliśmy niezłą sumę. Z kolei przypadek Mihaili był nieco inny. Valentin miał bardzo trudną końcówkę sezonu, którą stracił z powodu kontuzji. Był zdecydowany na zmianę otoczenia, a my to zaakceptowaliśmy. Tak więc, gdy pojawiła się oferta ze strony Rizesporu, sprawy potoczyły się błyskawicznie.
Prócz samych transferów ważne są też relacje jakie klub buduje z dużymi, europejskimi markami.
Sprzedanie czterech zawodników do Liverpoolu, Interu, PSV i Fiorentiny jest znaczące. Fakt, że duże kluby grające w europejskich rozgrywkach pukają do naszych drzwi, pokazuje, jak zmienia się postrzeganie znaczenia Parmy. Jest oczywiste, że nie dałoby się sprzedać piłkarzy, do takiego Liverpoolu, gdybyśmy dalej grali w Serie B. To tylko wzmacnia nasze przekonanie: nadrzędnym celem musi być uczynienie z Parmy stabilnego klubu w Serie A.
To ten średnioterminowy projekt, o którym często się mówi?
To fundamentalna sprwa. Włoska liga rośnie w siłę, a wiele drużyn potencjalnie walczących o utrzymanie znacznie się wzmocniło. Statystyki pokazują, że w walce o utrzymanie bierze udział sześć lub siedem drużyn, a to sprzyja rozwojowi i podnoszeniu swojego poziomu.
Czy Cuesta jest zadowolony z ostatecznego kształtu kadry? Czy podczas mercato dał Panu listę piłkarzy, których by chciał?
Nie, nie było żadnej listy. Wspólnie omawialiśmy cechy zawodników potrzebnych do wzmocnienia składu i w oparciu o te dane, dokonywaliśmy operacji na rynku.
Ale czy trener jest zadowolony?
Tak. Pomijając fakt, nieco zbyt głębokiej kadry, o którym już mówiliśmy, Carlos dysponuje naprawdę zróżnicowanym składem, dającym masę możliwości, tak w obronie, jak i pomocy, na ataku kończąc.
Czy na pewno ten atak jest wystarczający?
W ataku mamy sześciu zawodników, na dwie pozycje co stanowi znakomite pokrycie, a także z uwagi na cechy poszczególnych graczy, daje spore pole do manewru. Mamy napastników o różnych wachlarzu umiejętności, które można ze sobą łatwo łączyć, tworząc wiele interesujących konfiguracji.
Parma inwestowała również w sektor młodzieżowy.
To kolejna rzecz, z której jesteśmy dumni. Dokonaliśmy znaczących inwestycji, jak chociażby sprowadzając środkowego napastnika Ianisa Avramescu, do Primavery, czy też pozyskując Ludovico Varaliego, do drużyny U-17. Pozyskaliśmy go z Hellasu i jest to czołowy reprezentant kraju i bardzo obiecujący gracz. Inwestowanie w pierwszą drużynę jest kluczowe, dla losów klubu, ale kiedy to możliwe, staramy się też "grać na wyprzedzenie" pozyskując zdolnych, młodych zawodników do naszej akademii. Jest bardzo ważne dla naszego projektu.
Cuesta jest w Parmie od dwóch i pół miesiąca. Czy jest Pan zadowolony z tego odważnego wyboru?
Tak, bardzo. Nie możemy pozwolić, aby jego 30 lat na nas wpływało: to włoska wada, którą trzeba przezwyciężyć. Nie myślę więc o jego wieku. Obserwuję każdego dnia, jak zachowuje się na boisku, jak prowadzi treningi, jak zarządza grupą. Widzę jego ogromną energię, zaraźliwy entuzjazm oraz masę pomysłów. Widzę, że drużyna za nim podąża, a to jest dla mnie najważniejsze. I widzę, że wszyscy piłkarze – nawet ci rzadziej wykorzystywani, czy ci, którzy mieli zostać sprzedani – są przekonani do jego sposobu pracy i rozumienia piłki nożnej.
Początek sezonu nie był dla Parmy łatwy. Za Wami trudne mecze z Atalantą i Juventusem. Tudor mówił o Parmie, jako typowo defensywnym zespole.
Nie wydaje mi się, żebyśmy w Turynie byli aż tak zrezygnowani i nastawieni na defensywę, tym bardziej, że przy stanie 0:0 to my mieliśmy najlepszą okazję do objęcia prowadzenia. Osobiście żałuję jedynie tego, że dwa pierwsze mecze rozegraliśmy w niepełnym składzie. W Turynie graliśmy bez siedmiu zawodników: nie wiem, ile innych drużyn w naszej sytuacji pojechałoby na Juventus Stadium i byłoby w stanie grać "szampański futbol". Tak czy inaczej, uważam że końcowy wynik zakłamywał nieco rzeczywistość. Biorąc pod uwagę przebieg meczu, nie zasłużyliśmy aby przegrać 2:0.
A czy remis z Atalantą był sprawiedliwy?
Powiedziałbym, że tak. Oczywiście w pierwszej odsłonie, Scamacca miał znakomitą sytuację na 1:0, jednak druga połowa, a zwałszcza jej start, był w naszym wydaniu znakomity. Uważam, że na tle zespołu grajacegoi w Lidze Mistrzów, pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony.
Czy prawdziwym sprawdzianem dla Parmy będą wyjazdowe mecze z Cagliari i Cremonese?
Oczywiście, że tak. Trudno jest mierzyć naszą realną siłę za sprawą starć z Juventusem czy Atalantą, które na klubach takich jak nasz wymuszają zupełnie inne podejście. To prawda, że w zeszłym sezonie zapewniliśmy sobie utrzymanie, zdobywając punkty przeciwko czołowym drużynom ligi, ale statystyki mówią, że coś podobnego zdarzyło się to dwa razy w ciągu dwudziestu lat: raz w przypadku Genoi, a potem nam. W tym sezonie, na pewno będziemy musieli lepiej punktować przeciwko rywalom z naszego poziomu.
Co Pan sądzi o nowej zasadzie ośmiu sekund dla bramkarza i komunikatach sędziowskich wygłaszanych po analizie VAR?
Szczerze mówiąc, jestem trochę konserwatystą. Uważam się za romantyka; nie przepadam za nowościami w piłce nożnej; właściwie gdy są one wprowadzane, początkowo bardzo cierpię z ich powodu, a potem powoli je przyswajam. Ostatnie zmiany nie wydają mi się aż tak istotne, jednak eksperci z mojego otoczenia zapewniają mnie, że skrócą one przestoje i zapewnią większą przejrzystość.
W międzyczasie Parma zatrudniła Lorenzo Manganelliego na stanowisko "klubowego managera do spraw sędziowskich".
To doskonały transfer. Lorenzo ma z za sobą wspaniałą karierę, w tym finał Ligi Mistrzów, na koncie. Jesteśmy przekonani, że zapewni nam nieocenione wsparcie, zacieśniając równocześnie naszą więź ze światem sędziowskim i wyjaśniając nam wszystkie zasady i niuanse. Może się to wydawać dziwne, ale niewiele osób rozumie to dogłębnie. Dla przykładu w piłce nożnej kobiet w tym sezonie debiutuje "VAR na żądanie", umożliwiający drużynom weryfikację wideo na ich prośbę: dlatego tak ważne jest, aby na ławce rezerwowych zasiadali przeszkoleni i kompetentni ludzie.
Jaki jest aktualny status "Nowego Tardini?
Spodziewamy się nowego projektu, w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Według nowych ustaleń, prace mają być prowadzone etapowo, zgodnie z obietnicą złożoną kibicom i miastu. Nie będzie to jeszcze projekt przedstawiony administracji, ale punkt wyjścia do wewnętrznej refleksji.
Jaki jest przewidywany harmonogram? Czy budowa rozpocznie się latem przyszłego roku?
Jest za wcześnie, żeby to stwierdzić. Zamiast składać obietnice dotyczące terminów, skupiamy się na efekcie końcowym: chcemy dać miastu odnowiony, nowoczesny i bardziej funkcjonalny stadion. Myślałem o tym w zeszłą sobotę, przed i w trakcie meczu, rozkoszując się magiczną atmosferą, która powstała na Tardini. To niezwykłe. Naszym celem jest przebudowa stadionu, z równoczesnym zachowaniem jego duszy, która jest wyjątkowa. To dzięki temu, że Tardini narodził się wiek temu, "wewnątrz" miasta. To stadion, na który kibice przychodzą pieszo lub jadą rowerem, gdzie panuje wyjątkowa atmosfera. "Nowe Tardini" musi utrzymać tę magiczną aurę.
W międzyczasie trwają nowe prace, w Centrum Treningowym Mutti.
I nie tylko. W Collecchio remontujemy wszystkie tereny zewnętrzne. W Noceto inwestujemy, aby przejąć zarządzanie obiektem na co najmniej pięć lat i zapewnić żeńskiej drużynie odpowiednie centrum treningowe. Na Tardini odnowiliśmy oświetlenie. Dzięki tym pracom, koordynowanym przez Stefano Perrone, uzyskaliśmy certyfikat "zielonego klubu"ISO 14001. To bardzo prestiżowe osiągnięcie: tylko osiem klubów w Europie go uzyskało.
W ostatnich tygodniach pierwszy zespół, drużyna kobiet i Primavera rozegrały mecze jeden po drugim na Tardini.
Do tego dodam, że zorganizowaliśmy też "Andiamo al Parma", po to, by wykorzystać tę wyjątkową okazję. To był sukces: poza frekwencją pierwszej drużyny, widok prawie trzech tysięcy kibiców drużyny kobiet i 1500 kibiców Primavery pokazuje, jak cała rodzina Parma Calcio zakorzenia się w tkance miasta.
A propos kibiców, patrząc wstecz, kampania karnetowa pod kierownictwem Krausego ustanowiła nowy rekord.
Poza bardzo satysfakcjonującymi liczbami, cieszę się, że Parma nadal oferuje bardzo niskie ceny w wielu obszarach. Karnet na 19 meczów Serie A, na Curva Nord kosztuje 200 euro. Jednocześnie zwiększyliśmy liczbę pakietów i stref gościnnych oferowanych firmom. Ale kibice z Curva muszą być chronieni. Mówię to również tym, którzy sugerują, że prezesa Krause interesuje wyłącznie biznes. Oczywiste jest, że klub i właściciele dbają o rozwój ekonomii i finansów, ale na pewno nie poprzez spekulacje na kibicach.
Swoje pierwsze spotkanie o charakterze międzypaństwowym, Parma rozegrał w lecie 1961 roku, w ramach turnieju Coppa Delle Alpi, gdzie w serii meczów rywalizowały ze sobą drużyny z Włoch i Szwajcarii. Crociatim w udziale przypadł dwumecz z Bellinzona. Oba starcia zakończyły się wygranymi Parmy - na wyjeździe 2:1, a u siebie 3:1.
Komentarze
odys; 3 września 2025; 14:00