Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Fulvio Ceresini w mediach społecznościowych skomentował remis Parmy z Forli i nie krył swojego rozczarowania końcowym wynikiem.
"Rozczarowanie jest ogromne. Zawsze wierzyłem w to, że nasz los jest tylko i wyłącznie w naszych rękach, niestety nie byliśmy w stanie zagrać na miarę zespołu, którego stać na wygranie mistrzostw. Zaprezentowaliśmy się podobnie jak w Bergamo i Salo, z tą różnicą, że Forli, które miało zdecydowanie mniej z gry niż Albinoleffe czy też Feralpi, było w stanie skarcić nas za nasz minimalizm w grze. Mieliśmy okazję ku temu by zamknąć ten mecz, niestety z nich nie skorzystaliśmy, zagraliśmy bardzo lekkomyślnie i zachęciliśmy rywali do tego by skorzystali z naszej niemocy. Zdaję sobie sprawę, z tego, że z kadry wypadło kilku ważnych graczy, jednak w żadnym wypadku nie powinno to być usprawiedliwienie dla tego fatalnego wyniku. Jedyne co może cieszyć to wciąż panujący optymizm, że można odrobić 5 punktową stratę do Venezi. Do końca pozostało jeszcze 10 spotkań i wszystko może się zdarzyć. Bilet do Mantui już kupiony i w najbliższą niedzielę liczę na mocną reakcję zespołu."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)