Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Gianpaolo Castorina, który od tego sezonu pełni rolę szkoleniowca zespołu Parmy U-18, udzielił obszernego wywiadu dla serwisu ParmaLive.com, w którym wypowiedział się na temat swojej pracy w akademii Crociatich.
Jakie były Twoje początki?
Jako gracz drużyny Virtus Entella dotarłem na poziom Serie C2. W tym zespole narodziłem się też jako trener, gdyż pod koniec swojej przygody, jako piłkarz, objąłem funkcję asystenta głównego szkoleniowca. Zawsze byłem jednak zafascynowany tematem rozwijania młodych piłkarzy, dlatego też szybko przeniosłem się do sektora młodzieżowego. Tam powoli piąłem się w kategoriach, aż w końcu dotarłem do historycznego, dla mnie i dla klubu, dwuletniego okresu z Primaverą, w trakcie którego udało nam się dotrzeć na poziom Final 8 oraz do finału Coppa Italia, który ostatecznie przegraliśmy z Romą. Potem poproszono mnie o trenowanie pierwszego zespołu Virtus Entella i pełniłem tę funkcję przez 18 spotkań, pozostawiając drużynę, na w miarę spokojnej pozycji w tabeli, powyżej strefy spadkowej. Klub jednak zdecydował się mnie zwolnić, a ja zaakceptowałem taki obrót spraw. Wróciłem do sektora młodzieżowego i wspólnie z ekipą Beretti wygraliśmy naszą ligę oraz Superpuchar przeciwko Torino. Po tym wydarzeniu stałem się współpracownikiem Razvana Lucescu, wraz z którym wpierw wylądowałem w Al Hilal, a następnie w PAOK Saloniki. Te doświadczenia, z punktu zawodowego bardzo mnie wzbogaciły, jednak nie mogłem ich kontynuować i z uwagi na kwestie rodzinne wróciłem do Włoch. Tutaj rękę wyciągnęła do mnie Parma, która zaoferowała mi pracę, w tak kochanym przeze mnie sektorze młodzieżowym.
To naprawdę imponująca ścieżka zawodowa. Zastanawiam się, co skłoniło Cię do przyjęcia oferty trenowania Parmy U-18?
Przede wszystkim przekonało mnie przejście do samego klubu, który ma ciekawy projekt i naprawdę mocno stawia na rozwój młodzieży. Kategoria, miała tu znaczenie drugorzędne. Pamiętajmy jednak, że U-18 to stosunkowo nowe rozgrywki, co również może uchodzić za stymulujące doświadczenie, dla trenera.
Parma nawet na poziomie sektora młodzieżowego, w ostatnim czasie przeszła kilka rewolucji. Jakie środowisko pracy znalazłeś?
Parma to naprawdę poważny klub i właśnie takie środowisko pracy znalazłem. Tu na każdym kroku widać jak wiele pracy zostało włożonej, w rozwój sektora młodzieżowego, zaś sami piłkarze z którymi pracujemy mają olbrzymi potencjał i spore możliwości rozwoju.
O co prosi manager Notari? Jakie są pomysły na rozwój młodych piłkarzy Parmy?
Pan Notari to manager, który bardzo mocno wierzy w pracę trenerów, dlatego też w naszej akademii pracuje bardzo zróżnicowana kadra szkoleniowa. Często można też spotkać ludzi, którzy są w Parmie od 6-8 lat, więc pomimo zmian i wprowadzania świeżych pomysłów, mówimy tu też o pewnego rodzaju kontynuacji. Generalnie pomysłem przyświecającym naszej akademii jest to aby podążać za trendami i uczyć naszych podopiecznych nowoczesnego podejścia do gry.
A Ty jaki rodzaj piłki nożnej preferujesz? Czego uczysz swoich podopiecznych?
To zależy o jakiej fazie gry mówimy. Jeśli chodzi o grę bez piłki, to zależy mi na tym, aby moi piłkarze byli agresywni, umiejętnie zakładali pressing oraz szybko odbierali piłkę. Jeśli chodzi zaś o fazę konstrukcji, to dążymy do tego aby posiadać piłkę, mieć kontrolę nad meczem, ale równocześnie nie lekceważymy zalet płynących z szybkiego ataku i pionizacji gry. Wiele zależy też od samego meczu. Posiadanie piłki, samo w sobie, nie jest żadnym atutem, jeśli nie idzie za nim coś więcej. Bywają mecze, w których o wiele skuteczniejsza jest bezpośrednia gra i tego też próbuję nauczyć moich piłkarzy. Chcąc kiedyś trafić do profesjonalnego futbolu, muszą oni dobrze interpretować spotkanie i wiedzieć jak dostosować się do tego co dzieje się na boisku.
W jakim systemie gra Twój zespół?
Moduł taktyczny jest kwestią umowną i często podlega różnym modyfikacją. Naszym bazowym ustawieniem jest jednak 4-3-1-2, w którym czujemy się komfortowo.
Co powiesz na temat składu Parmy U-18?
Mam zespół złożony z poważnych facetów, którzy mają spory potencjał i możliwości aby osiągnąć coś więcej, tu w Parmie. Podoba mi się to w jaki sposób, moi podopieczni, szybko chłoną wiedzę i próbują przełożyć elementy, nad którymi pracujemy na treningach, na spotkania ligowe.
Trenerzy często odmawiają rozmowy na temat indywidualności, ale nie sposób nie zapytać o Mikołajewskiego, który przybył do Parmy w lecie, a w weekend jego dublet dał zwycięstwo, nad Atalantą.
Daniel dobrze i szybko wkomponował się w zespół, to zawodnik z wielkimi umiejętnościami oraz równie dużą pewnością siebie. Warto jednak zaznaczyć, że jego bramki wynikały też z gry kolegów. Zarówno przy pierwszym, jak i drugim trafieniu, wykonaliśmy kawał zespołowej pracy.
Czy możesz nieco szerzej opisać Mikołajewskiego? Jakim jest piłkarzem?
To napastnik o bardzo dobrych warunkach fizycznych, połączonych z niezłą techniką użytkową. Ma wszystko czego potrzeba do gry na "9". Potrafi zarówno dobrze zawiązać akcję, jak i ją sfinalizować. Mimo to wciąż ma jeszcze wiele mankamentów, nad którymi musi pracować.
Jakie są relacje pomiędzy zespołem U-18, Primaverą, a zespołem U-17?
Będę totalnie szczerzy, to relacja idealna. Dla nas wszystkich najważniejszy jest proces rozwoju piłkarzy i to jemu wszystko podporządkowujemy. Jesteśmy w stałym kontakcie z panem Beggim i Bernardinim, wymieniamy się informacjami na temat poszczególnych zawodników. Jesteśmy też otwarci na współpracę, gdyż tak jak mówiłem, liczy się dla nas rozwój piłkarzy. Nie narzekam więc, gdy ktoś z mojej kadry, trafi do Primavery. Wręcz przeciwnie, jest to powód do radości.
Ogólne pytanie. Obecnie Parma ma w pierwszym zespole trzech piłkarzy z akademii, jednak na pewno nie jest to norma na włoskiej ziemi. Czego brakuje więc brakuje naszym rodzimym klubom, aby mogły lepiej szkolić młodzież?
To, że Parma miała w składzie, na mecz Serie B, trzech swoich wychowanków, to zasługa jej odwagi i indywidualnych wyboru. Myślę, że wielu włoskim zespołom brakuje właśnie tej odwagi, aby postawić na młodzież. Z drugiej strony, gdy drużyna gra o Scudetto, puchary czy utrzymanie, naprawdę ciężko jest myśleć o wprowadzaniu młodzieży do składu i dbaniu o jej harmonijny rozwój. Co więcej w procesie wprowadzania młodych piłkarzy do pierwszego zespołu liczy się też cierpliwość, a tej równie często nam brakuje. Ten problem jest naprawdę bardzo złożony i odwrócenie trendu, poza zmianą nastawienia klubów, wymagałoby również pewnych zmian systemowych.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)