Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Lazio92522 - 7
2.Inter92525 - 10
3.Roma92123 - 8
4.Como92017 - 8
5.Milan91818 - 11
6.Frosinone91722 - 14
19.Parma 955 - 15

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki
Simone Lontani 2
David Romero 2
Pontus Almqvist 1

Wyniki Serie A

9 kolejka
Sassuolo 2 - 6 Lazio
Roma 4 - 2 Cagliari
Torino 1 - 3 Como
Milan 2 - 4 Bologna
Parma 0 - 0 Udinese
Venezia 0 - 2 Inter
Monza 1 - 4 Napoli
Genoa 2 - 0 Juventus
Frosinone 5 - 1 Lecce
Fiorentina 2 - 2 Atalanta

Zawodnik meczu

7.0

Mariano Troilo

vs Udinese

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz pachwiny

Powrót: 14 kolejka

Nesta Elphege

Wyrostek robaczkowy

Powrót: 9 kolejka

Pontus Almqvist

Uraz mięśnia łydki

Powrót: 9 kolejka



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Aktualności

Calaio: "Parma to mój drugi dom"

news image
© parmacalcio1913.com

Emanuele Calaio udzielił obszernego wywiadu dla ParmaLive.com, w którym podsumował swoją karierę, a w szczególności okres spędzony na Stadio Tardini

 

Twoim ostatnim klubem była Salernitana.

Wybór Salerno podyktowany był nie tyle względami sportowymi, a co rodzinnymi. Po 20 latach tułania się po całych Włoszech chciałem wrócić w okolice domu i zapewnić swoim najbliższym stabilność. Ubiegły rok był dla mnie bardzo specyficzny, bowiem tak naprawdę zdefiniowały go moje zawieszenie oraz kontuzja, która przytrafiła mi się już w Salernitanie. Dlatego też nie byłem w stanie grać tak jak sobie tego założyłem i tak jak zwykle to czyniłem. W tym sezonie wszystko rozpoczęło się dobrze, szybko znalazłem wspólny język z Venturą, jednak w pewnej chwili powiedział mi, że potrzebowałby managera sektora młodzieżowego, by móc zacieśnić współpracę z pierwszym zespołem. Tym kimś miałem być ja z uwagi na mój charakter oraz doświadczenie. Nie musiałem się długo zastanawiać, doszedłem do wniosku, że tak będzie po prostu lepiej i przyjąłem tę propozycję. W końcu moje życie wyhamowało, wreszcie mam czas żeby skupić się też na innych sprawa, to co mogłem dać futbolowi już dałem, teraz pora na inne wyzwania.

 

Czy żałujesz, że nie udało Ci się dobić do granicy 200 bramek?

Powiem szczerze, że tak, ale jest to jedna z nielicznych rzeczy, jaką mogę sobie wyrzucić. Z drugiej strony wiem, że jest to też mało istotna cyferka, można zdobyć nawet 500 bramek, jednak za kilka miesięcy, może kilka lat nikt o tym nie będzie pamiętać. Mogłoby to być jedynie źródło osobistej satysfakcji.

 

Co możesz powiedzieć o Parmie?

Na temat tego klubu i miasta mogę mówić tylko pozytywne rzeczy. To była prawdziwa przyjemność móc tam występować. Traktuję Parmę jak mój drugi dom, wciąż mam tam wielu przyjaciół, z którymi mam nadzieję spotkać się już wkrótce.

 

Mimo wszystko można powiedzieć, że to w Parmie przeżyłeś najgorszy moment swojej kariery.

To prawda półroczna dyskwalifikacja to bezsprzecznie największa skaza na karcie mojej kariery. Nie była to jednak wina Parmy, ta jako społeczeństwo i klub zawsze mnie wspierała nawet w najczarniejszym momencie. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że być może moje zachowanie było naiwne, ale ani klub, ani ja nie zasłużyliśmy na to co było tego konsekwencją. Życie piłkarza to jednak nie tylko piękne chwili i nawet ten epizod traktuje jako wartościową lekcję i doświadczenie.

 

Na czym polegało wsparcie klubu w trakcie Twojej dyskwalifikacji?

Parma naprawdę bardzo mi pomogła i to na każdej płaszczyźnie, za co jeszcze raz muszę jej serdecznie podziękować. Nikt z klubu nigdy się ode mnie nie odwrócił, czułem wsparcie wsparcie całego kierownictwa, Faggiano, Pizzarotti, Malmesi, Carra czy Ferrari byli ze mną w stałym kontakcie i dawali mi do zrozumienia, że mogę na nich liczyć. Podobnie postąpił cały sztab szkoleniowy i moi koledzy z zespołu. Pamiętam, że po ogłoszeniu wyroku, wszyscy próbowali mnie pocieszać i zapewniali, że pomogą mi w dalszej walce. Klub bez wahania pozwolił mi wciąż trenować z drużyną, co wiele dla mnie znaczyło. W całej tej sytuacji najgorsze było dla mnie to, że tak naprawdę odebrano mi całą radość z faktu naszego wielkiego wyczynu jakim był powrót do Serie A.

 

Gra w Serie A, byłaby pięknym ukoronowaniem Twojej kariery.

Tak, niestety tak możliwość została mi odebrana. Mimo to i tak odchodziłem jako zwycięzca, który pomógł zasłużonemu klubowi w dokonaniu czegoś historycznego. Być może zagrałbym w Serie A i prezentowałbym się fatalnie, zacierając tym samym obraz jaki stworzyłem w Parmie, przez dwa lata, kto wie...

 

Cofając się do Twojego początku w Parmie, co pamiętasz szczególnie z sezonu w Lega Pro?

Pamiętam wszystko, zwłaszcza liczne trudności, które prowadziły do tego, że w trakcie rozgrywek dorastaliśmy i stawaliśmy się prawdziwym zespołem. To były naprawdę trudne mistrzostwa, trudniejsze nawet od tych w Serie B, bowiem w Lega Pro towarzyszyła nam olbrzymia presja. Wszyscy oczekiwali od nas kroczenia od zwycięstwa do zwycięstwa, a to nigdy nie jest takie proste, nawet gdy z pozoru masz po swojej stronie przewagę umiejętności.

 

A jak było w Serie B?

W Serie B, było na pewno nieco inaczej. Wynikało to z tego, że już nie byliśmy murowanym faworytem do awansu. Gra na tym poziomie dawała też klubowi stabilność, nikt nie oczekiwał od nas niemożliwego, zaś walka o awans do Serie A miała być przewidziana na 2-3 lata. W trakcie rozgrywek, które były bardzo burzliwe, okazało się jednak, że stać nas na dokonanie niemożliwego. Ponownie fundamentalna okazała się drużyna, po prostu w każdym spotkaniu na boisku stanowiliśmy jedność, byliśmy zjednoczeni i razem parliśmy po swoje, jednocześnie naprawdę dobrze się bawiąc. Nigdy nie zapomnę wieczoru w La Spezi, to było coś magicznego.

 

Przed sezonem Serie B przybył chociażby Ceravolo i wielu skazywało Cię na rolę rezerwowego, Ty jednak ponownie pokazałeś, że możesz dokonywać rzeczy wielkich.

Przez całe lato mówiło się też o przybyciu Matriego czy Caputo, szczerze nie wiem czy coś było na rzeczy, ale nie dziwię się klubowi, że szukał wzmocnień. Miałem wówczas 36 lat i faktycznie mało kto przypuszczał, że mogę dać zespołowi coś wartościowego. W styczniu byłem blisko odejścia, na mój transfer naciskało Palermo, postanowiłem jednak pozostać w Parmie, bowiem, składając swój podpis na kontrakcie zobowiązałem się doprowadzić pewną rzecz do końca. Zdawałem sobie sprawę z tego, że moja rola może być mniejsza, jednak mimo to z uporem trenowałem i ostatecznie i tak wykroiłem sobie sporo miejsca.

 

Czy nadal śledzisz poczynania Parmy?

Oczywiście i widok klubu, który stale się rozwija sprawia mi wielką przyjemność.

 

Jak myślisz na co stać obecną Parmę?

Moim zdaniem Parma dokonała dużych i co ważniejsze dobrych wzmocnień. Do klubu trafili gracze o wielkiej jakości technicznej jak Brugman, Hernani czy Karamoh. Do tego praktycznie na każdej pozycji jest wartościowy zmiennik pokoroju Corneliusa. Dla mnie jest to jasny sygnał, że Parma chce wrócić na należne jej miejsce. Myślę, że póki co zespół w pełni skupi się na walce o utrzymanie, a jeśli uda się je osiągnąć relatywnie szybko, zacznie walkę o coś więcej. Nie będą to jednak łatwe mistrzostwa, stawka w Serie A jest wyrównana jak nigdy wcześniej i przed nami intensywne 10 miesięcy walki. Parma ma jednak walę we krwi, klub na pewno nie odpuści, a mając za sobą wsparcie tych wspaniałych kibiców może dokonać wielkich rzeczy. Z całego serca życzę Parmie wszystkiego najlepszego.

 

Mimo wszystko z Cagliari przyszedł brutalny nokaut.

Widziałem ten mecz i mogę powiedzieć, że wynik zakłamuje rzeczywistość. Parma była zespołem lepszym, ale nieskuteczny. Gdyby Gervinho wykorzystał sytuację na 2:2, myślę że rozmawialibyśmy tutaj o niesamowitym comebacku Crociatich.

 

Czy chciałbyś wrócić do Parmy w innym charakterze? W końcu klub zostawił dla Ciebie otwarte drzwi.

Teraz jestem skoncentrowany na projekcie, który mam do zrealizowania w Salernitanie. Przyszłość niesie jednak wiele niespodzianek, a Parma zawsze ma szczególne miejsce w moim sercu.







Komentarze (0)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Atletico Madryt, CSKA Moskwa, Glasgow Rangers, Sparta Praga i Wisła Karków, to zagraniczne zespoły z którymi Parma najczęściej mierzyła się w europejskich pucharach. Z każdym z tych rywali Gialloblu mieli okazję grać czterokrotnie.

Zdjęcie tygodnia

Fani Parmy nie mają łatwego życia, jednak mimo kolejny porażek i serii upokorzeń, wciąż podążają za zespołem.

Video tygodnia

Parma 0:0 Udinese: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox