Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
(ParmaLive.com - Niccolo Pasta) - Parma wygrywa w Vicenzie, po meczu który na pewno nie był piękny, jednak wcale nie musiał taki być, a najważniejsze jest to, że Crociati w końcu pokazali efektywność.
W obecnej sytuacji ciężko byłoby też prosić o coś więcej, zwłaszcza biorąc pod uwagę nieobecności, do grona których w zasadzie tuż przed spotkaniem dołączyli, awizowani do gry od pierwszej minuty, Cobbaut, Brunetta oraz Juric. Dzięki temu zrządzeniu losu, w Vicenzie mogliśmy oglądać najmłodszą Parmę w sezonie, ze średnią wieku na poziomie 22,3 lata i Danilo w roli jedynego piłkarza wyjściowego składu, będącego po 30.
Mistrzostwa Parmy wciąż są trudne oraz burzliwe i nie ma co dziwić się Iachiniemu, który jak ognia unika pytań o przyszły sezon, w pełni skupiając się na obecnej kampanii. Mimo to, możemy też założyć, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że końcówka rozgrywek będzie stanowiła coś na kształt przeglądu wojsk (choć raczej mówimy tu o przeglądzie, nie tyle zamierzonym, co wymuszonym) i wielu piłkarzy otrzyma nadspodziewane minuty na pokazanie swoich umiejętności, a to również może stanowić ważną wskazówkę w kontekście przyszłej kampanii.
Dla mnie jednym z symboli meczu w Vicenzie, a także tego jak należy wykorzystywać szanse od losu, jest Martin Turk. Młody Słoweniec, po raz trzeci w tym sezonie otrzymał szansę gry między słupkami i po raz trzeci był po prostu bezbłędny. Golkiper w doskonały sposób dyrygował defensywą, dodając pewności siebie całej formacji obronnej, a kiedy było trzeba sam ratował zespół świetnymi interwencjami. Poza tym w grze Turka zawsze można dostrzec wielką inteligencje, objawiającą się chociażby, momentami, w których systematycznie kradł dla zespołu niezwykle cenne sekundy. W skrócie dobry chłopak i wielka nadzieja na przyszłość.
Inną osobą zasługującą na całą masę pochwał jest Enrico Del Prato, który z meczu na mecz zdaje się wskakiwać na coraz to wyższy poziom. Nie jest żadną tajemnicą, iż od samego początku sezonu miałem wobec tego obrońcy, urodzonego w 1999 roku, spore oczekiwania. W momencie przybycie na Tardini, Del Prato wydawał się wręcz idealnym kandydatem do pełnienia roli bocznego obrońcy, stającego się środkowym pomocnikiem w ustawieniu Mareski. Ostatecznie okazało się, że stał się kimś o wiele bardziej istotnym. Wszystko z uwagi na jego niezwykłą wręcz elastyczność taktyczną, która w skrócie sprowadza się do tego, że gdziekolwiek byś go, na boisku, nie umieścił, po prostu dobrze sobie radzi. Mimo to, w pewnym momencie sezonu, nawet taki gracz jak Del Prato, zniknął nam gdzieś z radarów i dostosował się do marazmu prezentowanego przez Crociatich. Nie trwało to jednak zbyt długo, bowiem kilka miesięcy temu, Iachini, z konieczności (a jakżeby inaczej), przesunął go do trójosobowego bloku obronnego i od tego czasu chyba nikt nie wyobraża sobie tej formacji bez niego. Praktycznie w każdym spotkaniu i to niezależnie od tego, jak gra defensywa Parmy, o Del Prato możemy mówić tylko pozytywnie. W dużej mierze to właśnie od jego niesamowitego rozwoju, rozpoczął się progres w całej grze obronnej Crociatich. W tej chwili Parma musi dołożyć wszelkich starań, aby Del Prato pozostał na Tardini, bowiem jest to piłkarz na którym można, a wręcz trzeba, budować defensywę.
Ewentualne prządki, warto byłoby również zacząć, od potwierdzenia Gennaro Tutino, który w tym sezonie był zawodnikiem, którego z winy wszystkich, najbardziej Parmie brakowało. Tutino to nie typ goleadora, gwarantującego 25 goli na sezon, jednak mimo to mówimy o napastniku, potrafiącym strzelać i co ważne zapewniającym odpowiedni poziom jakości. Z Tutino (w formie), w ataku wszystko staje się łatwiejsze i gracz ten sprawia, że wszyscy koledzy, w obrębie ofensywy, funkcjonują lepiej. Nawet gdy sprawy nie szły po jego myśli, brakowało goli liczb, a później nawet występów Tutino zawsze wykazywał odpowiedniego ducha, wolę walki i pragnienie powrotu na właściwe tory. Dlatego też widok tego piłkarza, który w końcu może tryumfować, tak bardzo cieszy kibica Parmy. Tutino to chłopak wyznający zdrowe wartości, świetny napastnik, na barkach którego, od teraz do końca sezonu, spoczywać będzie atak Parmy. Mam szczerą nadzieję, że uda mu się położyć solidne fundamenty pod nowy sezon, w którym wszystko musi, w końcu, potoczyć się inaczej.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)