Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Czy Zion Suzuki opuści Parmę tego lata?
Letnie okienko transferowe w roku wielkiego turnieju zawsze przypomina logistyczny koszmar, w którym dyrektorzy sportowi próbują domknąć wielomilionowe umowy, podczas gdy ich główni bohaterowie biegają po boiskach na drugim końcu świata. Podczas gdy uwaga większości kibiców skupia się na trwających w Ameryce Północnej Mistrzostwach Świata, za kulisami trwa brutalna kalkulacja i gra nerwów.
Japoński bramkarz Parmy, Zion Suzuki, niespodziewanie wylądował w samym środku tej karuzeli po tym, jak wysłannicy Aston Villi zostali zauważeni na trybunach w Dallas - mieście, które w czerwcu zamienia się w rozgrzaną patelnię - podczas zremisowanego 2:2 meczu Japonii z Holandią. Szczerze mówiąc, obecność skautów w Teksasie to efekt długofalowej strategii i zimnej, wyrachowanej reakcji na trzęsienie ziemi, które szykuje się w Birmingham. Emiliano Martinez, dotychczasowa opoka defensywy Villi i niedawny finalista Ligi Europy w Stambule, rozmawia z Juventusem. Włoski gigant kusi trzydziestotrzyletniego Argentyńczyka pięcioma milionami euro rocznie, a sam zawodnik, mający przed sobą ostatni rok kontraktu, podobno zdążył już dać zielone światło na przeprowadzkę do Turynu.
Finansowe przeciąganie liny między Birmingham a Turynem
Trudno się dziwić, że klub z Villa Park gorączkowo szuka alternatyw, skoro ich dotychczasowy numer jeden siedzi na walizkach. Co ciekawe, Juventus tradycyjnie próbuje rozegrać tę transakcję po swojemu - wiedząc o wieku Martineza i jego wygasającej umowie, Stara Dama liczy na pozyskanie go praktycznie za darmo, podczas gdy Anglicy twardo żądają około dziesięciu milionów euro.
Jeśli wrócimy pamięcią do tego, jak twarde potrafią być negocjacje z klubami z Premier League, jasne staje się, że ten impas może potrwać aż do ostatnich dni sierpnia. Analizując letnie okienko, kibice śledzący rynki transferowe oraz regularnie sprawdzający zakłady bukmacherskie próbują przewidzieć, jak te roszady wpłyną na układ sił w nadchodzącym sezonie, analizując formę kandydatów, stabilność defensywy, kursy na mistrzostwo oraz potencjalne transferowe hity. Kończy się na tym, że jeden ruch na linii Anglia-Włochy uruchamia lawinę, w której Parma może stracić swój najcenniejszy zasób w bramce. Pomiędzy klubami trwa cicha wojna nerwów, w której nikt nie chce mrugnąć pierwszy, a cierpliwość staje się towarem luksusowym, na który stać tylko nielicznych.
Amerykański paszport, japońskie wychowanie i włoska szkoła
Zion Suzuki to postać niezwykle barwna - urodził się w Stanach Zjednoczonych, wychował w Japonii, posiada ghańskie korzenie, a obecnie zbiera szlify w wymagającej taktycznie Serie A.
Dwudziestotrzyletni bramkarz posiada dokładnie taki profil fizyczny i mentalny, jakiego szuka Unai Emery, czyli człowieka potrafiącego grać wysoko, pewnego przy dośrodkowaniach, potrafiącego celnie wprowadzić piłkę do gry pod presją oraz dysponującego niesamowitym refleksem na linii. W Dallas, mimo utraty dwóch bramek, Suzuki pokazał niesamowity spokój, który pozwolił Japonii uratować remis w końcówce po trafieniu Kamady. A jednak, przeskok z Parmy do drużyny z ambjacjami na regularną grę w angielskiej elicie to ogromny krok, niosący za sobą potężne ryzyko weryfikacji przez bezwzględnych napastników w Premier League. Emery to szkoleniowiec skrajnie wymagający, niezwykle pedantyczny, bezwzględny w realizacji założeń i nieuznający kompromisów, który potrafi zamienić życie niezdyscyplinowanego piłkarza w taktyczne piekło.
Bezwzględna rzeczywistość średniaków
Współczesny futbol rzadko bywa sprawiedliwy dla klubów pokroju Parmy, które po miesiącach ciężkiej pracy nad odbudową swojej pozycji w Serie A muszą nagle mierzyć się z drapieżnikami z bogatszych lig. Prawda jest taka, że gdy na horyzoncie pojawiają się funty z Premier League, wszelkie romantyczne opowieści o lojalności i budowaniu projektu na lata lądują w koszu na śmieci, zastąpione przez arkusze kalkulacyjne i żądania agentów. Włoski klub doskonale wie, że zatrzymanie zmotywowanego dwudziestotrzylatka graniczy z cudem, jeśli do jego drzwi zapuka klub oferujący potrójną pensję i perspektywę gry na najpopularniejszych stadionach świata.
Dla Parmy strata Suzuki w tym momencie - tuż przed startem nowego sezonu, gdy system obronny został już w miarę poukładany - byłaby logistycznym koszmarem wymagającym natychmiastowego znalezienia zastępstwa, nerwowych telefonów do zaprzyjaźnionych agentów, przepłacania za niesprawdzonych graczy oraz ryzykowania punktów w pierwszych, kluczowych kolejkach. Kibice na Stadio Ennio Tardini wciąż mają w pamięci czasy dawnej świetności, ale dzisiejsza rzeczywistość brutalnie przypomina im o ich miejscu w globalnym łańcuchu pokarmowym. Jeśli Aston Villa wyłoży na stół odpowiednią gotówkę, nikt w Emilii-Romanii nie będzie umierał za ideę, a młody bramkarz spakuje walizki i poleci do Anglii, zostawiając trenera z potężnym bólem głowy i rozgrzebaną formacją defensywną.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)