Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Luigi Apolloni w krótkiej rozmowie z TV Parma został zapytany o epizod z Matteo Guazzo. Szkoleniowiec Gialloblu uparcie twierdził, iż nie ma żadnego problemu z napastnikiem.
Co byś mógł nam powiedzieć na temat sprawy Guazzo?
Nie ma żadnego problemu z Guazzo, mówiłem o tym na pomeczowej konferencji prasowej i jeszcze raz powtórzę to teraz.
Czy decyzja o tak późnym wprowadzeniu Guazoz na boisko była spowodowana jakimiś problemami zdrowotnymi zawodnika?
Nie, nie skarżył się on na żadne problemy fizyczne. To oczywiste, że Guazzo jest piłkarzem o wielkiej jakości, której z różnych przyczyn nie mógł do tej pory w pełni udowodnić i chciałby grać regularniej. Decyzję o tym, że usiądzie on na ławce podjąłem na podstawie tego co widziałem w trakcie tygodnia na treningach.
Być może by uniknąć problemów należało dać mu więcej minut zwłaszcza w takim meczu jak w niedzielę?
Tworzycie problem, którego nie ma. Jako trener muszę myśleć o zespole i o osiągnięciu wyznaczonego celu. Czasem dzieje się to kosztem niektórych zawodników, czego bardzo żałuję, jednak zawsze to drużyna będzie u mnie na pierwszym miejscu.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)