Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Dziś w sali prasowej, w Centrum Treningowym Mutti, z dziennikarzami spotkał się Cristian Ansaldi, który został zapytany o obecną sytuację zespołu Crociatich.
Jak przebiegają przygotowania do meczu z Palermo?
Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jesteśmy spokojni i skoncentrowani. Wprawdzie brakuje kilku zawodników, którzy udali się na zgrupowania reprezentacji, jednak mimo to praca przebiega bez zakłóceń. Jesteśmy świadomi tego co musimy zrobić, do końca sezonu zasadniczego. Przed nami osiem finałów, w przypadku których kwestią absolutnie kluczową będzie wykazanie się zwycięską mentalnością.
Co myślisz o Palermo?
Zdajemy sobie sprawę z wagi tego meczu. Mamy jeden jasny cel do zrealizowania i są nim oczywiście trzy punkty. Wiemy, że czeka nas starcie z silnym rywalem, będącym w formie, jednak jesteśmy gotowi zmierzyć się z tym wyzwaniem.
Do tej pory wykazywałeś się sporą elastycznością taktyczną, ale jaka jest Twoja ulubiona pozycja? Gdzie czujesz się najlepiej?
Często rozmawiam o swojej roli z trenerem i on dobrze wie, że może na mnie liczyć niezależnie od kontekstu i okoliczności. Mogę zagrać na każdej pozycji, na której jest taka potrzeba. W swojej karierze grałem już niemalże wszędzie i nie mam żadnych problemów z dostosowaniem się do różnych wymagań. Koniec, końców najważniejsze jest dobro zespołu.
Jesteś jednym z weteranów. Jak myślisz czego brakuje tej młodej drużynie, aby odnaleźć ciągłość?
My starsi piłkarze oraz trener staramy się wpoić młodszym kolegom odpowiednią mentalność. Nie jest to jednak coś co może nastąpić z dnia na dzień i na efekty trzeba poczekać, czasem nawet długo. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że jako zespół posiadamy olbrzymią jakość, jednak w naszych poczynaniach musimy wykazywać się większym głodem zwycięstwa. To jest właśnie to czego potrzeba nam, aby wykonać krok naprzód.
Masz jakąś wiadomość dla kibiców?
Zależy nam na stworzeniu prawdziwej rodziny, w skład której wchodzi całe klubowe społeczeństwo, w tym również kibice. Chcemy stworzyć jedność, między naszą drużyną, a publicznością. Nasi fani są dla nas bardzo ważni. Odczuwamy ich gorący, niosący do boju, doping jak również przyjmujemy obelgi i krytykę, którą kierują w naszą stronę po nieudanych spotkaniach. Za to wszystko jesteśmy im wdzięczni. Bez nich to nie byłoby to samo. Miłość i pasja, którą wykazują, względem naszego zespołu, to podstawa.
Jakbyś określił swoją aktualną kondycję fizyczną?
Czuję się bardzo dobrze i mam świadomość, że koniec mistrzostw jest tuż za rogiem i nie ma teraz czasu na słabości. Przed nami absolutnie najważniejszy etap sezonu. Codziennie, na każdym treningu daję z siebie wszystko, aby jak najlepiej wspomóc drużynę, w drodze do realizacji naszych celów.
Argentyńska grupa daje temu zespołowi duszę. Jak postrzegasz Vazquza?
Obaj zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważni jesteśmy dla tej szatni. Na obu z nas ciąży wielka odpowiedzialność, musimy kształtować tą grupę i sprawić, aby kibice byli z nas dumni.
Jakie nastawienie panuje w szatni przed ostatnimi ośmioma meczami?
Jesteśmy w pełni świadomi znaczenia każdego z tych spotkań, jednak skupiamy się tylko i wyłącznie na jednym wyzwaniu na raz. Tak jak powiedziałem wcześniej, dla nas to osiem finałów, a finały mają to do siebie, że ich się nie rozgrywa, je się wygrywa. Z tego typu nastawieniem, zamierzamy do nich przystąpić. W każdym z tych meczów będziemy grali tak, jakby zależało od tego nasze życie.
Mówi się, że tożsamość drużyny buduje się przez cały sezon, czy jednak koniec marca to aby nie za późno?
Po 20 latach kariery uważam, że to w pełni normalne, że grupa złożona w większości z młodych piłkarzy, ma problem z myśleniem jak grupa doświadczonych zawodników. To granie, przez lata, w ważnych meczach, zapewnia ci niezbędne doświadczenie, które następnie możesz wykorzystać do wytworzenia odpowiedniej mentalności. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, jednak my gracze doświadczeni, na pewno możemy tym chłopakom niektóre sprawy znacząco ułatwić.
Czy od strony taktycznej coś ulegnie zmianie, w tym finale sezonu?
Trener i sztab podejmą odpowiednie decyzje, zaś my będziemy musieli wprowadzić je w życie. Tak to działa.
Jaka będzie reakcja po porażce w Como?
Wiemy, że zagraliśmy bardzo słaby mecz i po prostu oddaliśmy rywalowi 3 punkty. Tego typu występy nie mogą się już powtórzyć. Jest w nas pragnienie odkupienia i restartu. Wprawdzie przegrana nigdy nie jest dobra, jednak w pewnych momentach, może ona pomóc lepiej zarządzać przyszłymi spotkaniami. Wierzę, że właśnie w taki sposób nasza drużyna spożytkuje klęskę w Como.
Jeszcze ani razu nie rozegrałeś 90 minut. Czy czujesz się gotowy na cały mecz?
Trener pyta się mnie o to samo, a ja odpowiadam, że zawsze daję z siebie 100%. To jest najważniejsze, a nie wymiar minutowy. Jeśli, w danym meczu jestem w stanie, w pełni, wspomagać drużynę tylko przez 60 minut, to nie ma sensu, na siłę, sztucznie tego przedłużać, gdyż w ten sposób robię krzywdę sobie i kolegom.
Jakbyś podsumował Twoją relację z Pecchią?
Jestem wdzięczny, że uwzględnił mnie w swoich planach na ten zespół. Od pierwszego dnia, obdarzył mnie zaufaniem, co było dla mnie kluczową sprawą, aby myśleć o kontynuacji swojej kariery we Włoszech. Bardzo podoba mi się jego podejście do futbolu oraz sposób, w jaki z nami rozmawia. Zawszę będę po jego stronie, tak jak wszyscy pozostali zawodnicy.
Jak przebiega rozwój młodych zawodników?
Nasi młodzi piłkarze mają olbrzymie możliwości i wielkie perspektywy na rozwój. Jeśli tylko uda im się wykształcić w sobie odpowiednią mentalność mogą naprawdę wiele osiągnąć.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)