Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca i Serie B wkracza w decydującą fazę. Przed Parmą pierwszy, z ośmiu "finałów". W sobotę, na Stadio Tardini, Crociati podejmą Palermo.
W poprzedniej rundzie, konfrontacja na Scycylii, między tymi ekipami, zakończyła się wygraną Palermo 1:0. Z punktu widzenia Parmy, można powiedzieć, że była to typowa porażka ekipy Pecchii z tego sezonu - duże posiadanie piłki, dużo sytuacji, niewiele konkretów i gol stracony w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Mówiąc krótko, klasyka gatunku, którą kibice Crociatich są, w tej kampanii, nad wyraz często karmieni.
Palermo przed startem sezonu wskazywane było jako potencjalny, czarny koń rozgrywek, jednak zwłaszcza na początku mistrzostw, ekipa z Sycylii mocno zawodziła i dopiero od przyjścia na ławkę Eugenio Coriniego, systematycznie zaczęła grać, tak jak tego od niej oczekiwano. Aktualnie Palermo jest zespołem prezentującym stałą, równą formę, o czym świadczy chociażby fakt, że w ostatnich 16 spotkaniach podopieczni Coriniego przegrali tylko raz (poza tym 6 zwycięstw i 9 remisów). Za sprawą tych wyników, z ekipy z tak zwanej "szarej strefy", Rosanero stali się mocnym kandydatem do zajęcia miejsca w strefie paly-off.
Prócz samego Coriniego, olbrzymi wpływ na dobrą formę Palermo, miało znakomite, zimowe mercato (zdaniem wielu ekspertów, najlepsze w Serie B) i sprowadzenie piłkarzy pokroju Verre czy Tutino, którzy szybko i wydatnie uzupełnili kadrę. Do tego nie można również nie wspomnieć o eksplozji formy, jaką na przełomie rundy zanotował ex-Crociati - Brunori, który obecnie, z 14 golami na koncie, jest wiceliderem klasyfikacji strzelców.
Co istotne, w przeciwieństwie do Parmy bez Vazquez, Palermo jest w stanie grać bez swojego lidera w postaci Brunoriego, czemu dowód dało przed przerwą na reprezentacjie, kiedy to bezlitośnie ograło Modenę 5:2, pokazując przy tym, momentami naprawdę spektakularny futbol.
Jeśli chodzi o Parmę to omawianie zespołu Pecchii pod kątem liczb oraz statystka, i szukanie pewnych wzorców nie ma żadnego większego sensu. Obecna Parma jest zespołem całkowicie losowym, pozbawionym logiki, ciągłości i powtarzalności. Analiza wcześniejszych poczynań Crociatich mija się z celem, bowiem, tak naprawdę do momentu wyjścia na boisko, nie da się przewidzieć, jaką twarz tej drużyny, zobaczymy tym razem. Warto wspomnieć, że ostatni występ z Como, był iście kompromitujący zarówno na płaszczyźnie sportowej, taktycznej, jak i mentalnej i w trakcie minionej przerwy Crociati na pewno mieli sporo materiału do analizy. Porażka w Lombardii skomplikowała też sytuację w tabeli, gdzie Parma ponownie wyleciała poza strefę play-ff, zaś jej kibice znowu muszą drżeć o udział w barażach.
Jednym z niewielu pozytywów ostatnich tygodni jest z pewnością sytuacja kadrowa, bowiem przed sobotnim meczem na Tardini, Pecchia ma w zasadzie, w pełni komfortową sytuację, gdyż na tę chwilę jednym niedostępnym graczem, jest zawieszony za czerwoną kartkę Circati.
Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, jak wspomnianą wyżej, swobodę kadrową wykorzysta szkoleniowiec Parmy, jednak można być pewnym tego, że przeciwko Palermo, zobaczymy zupełnie inaczej zestawiony zespół, niż miało to miejsce w Como. Lokalni dziennikarze sugerują, że w sobotę, po raz pierwszy, od pierwszej minuty, zobaczymy duet stoperów Cobbaut-Osorio, na lewą obronę wróci Ansaldi, zaś w roli skrzydłowych zagrają Zanimacchia i Man, mający za sobą udane zgrupowanie reprezentacji. Z kolei w rolę fałszywej 9 ma ponownie wcielić się Vazquez, gdyż właśnie takie ustawienie El Mudo na boisku, w ostatnich kilku tygodniach gwarantowało najlepsze osiągi. Tyle jednak teoria, bowiem z Pecchią u steru, który już nie raz udowodnił, że może bardzo solidnie zaskoczyć wyborami personalnymi, nigdy nie można być niczego pewnym.
Na koniec rzućmy jeszcze okiem na historię spotkań obu zespołów, która w nieco lepszej sytuacji, stawia sobotnich gości. Bilans dotychczasowych gier to 16 wygranych Parmy, 16 remisów oraz 20 tryumfów Palermo. Korzystniej dla Crociatich wygląda, za to statystyka spotkań na Tardini, gdzie odnotowali oni 11 wygranych, 9 remisów i 5 porażek. Warto też wspomnieć, że Parma wygrała 3 ostatnie mecz z Palermo, na własnym boisku.
W przypadku tego spotkania ciężko jest spekulować na temat wyniku, który tak naprawdę może pójść w dwie strony. Dla obu drużyn jest to ważny mecz, w kontekście walki o udział w play-off, można by wręcz zaryzykować stwierdzenie, że w przypadku Crociatich i Rosanero to konfrontacja o 6 punktów. O ile na temat ewentualnej postawy gości z Palermo można pospekulować, gdyż są oni ekipą stabilną, zrównoważoną i powtarzalną, o tyle Parma to istny chaos oraz nieprzewidywalność, który czasami przeradza się w coś pięknego, a czasami wręcz przeciwnie. Można jednak zakładać, że z racji na stawkę i wagę tego spotkania, na Tardini emocji nie powinno zabraknąć.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).