Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Poobijana, pod względem kadrowym, jak i mentalnym Parma, przystępuje do ostatniego meczu przed przerwą reprezentacyjną. W sobotę, na Stadio Del Duca, Crociati zmierzą się z Ascoli.
Ascoli było jedną z rewelacji poprzedniego sezonu, które zakończyło w fazie play-off nieznacznie przegrywając z Benevento. O ile pod względem czysto kadrowym, w lecie, ekipa ta nie przeszła wielkiej rewolucji (zatrzymała większość klubowych graczy, a do tego wzmocniła newralgiczne pozycje), to opuścił ją główny architekt sukcesów poprzedniej kampanii - Andrea Sottil , który udał się do Udinese, zaś jego miejsce zajął Cristian Bucchi. Wielo sądziło, że wraz z tą zmianą, Ascoli czeka znaczący spadek wydajności, jednak przynajmniej na starcie sezonu, nic takiego raczej nie mam miejsca i drużyna ta wciąż jest w stanie grać, atrakcyjną oraz co ważniejsze skuteczną piłkę.
Dorobek 8 punktów, być może nie powala na kolana, jednak do tej pory Ascoli, wygląda nieźle. Podopieczni Bucchiego pokonali Ternane oraz Palermo i to na jego terenie, co stanowi nie lada wyczyn, do tego zremisowali też z bardzo silną Cittadellą oraz dobrze radzącym sobie, na starcie rozgrywek SPAL. Jedyną rysą na wizerunku zespołu, jest zeszłotygodniowa, zaskakująca porażka z Perugią. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż mecz ten miał miejsce na "kartoflisku" Stadio Curi (które zresztą Parma miała już okazję odwiedzić), które czyni każdy mecz swojego rodzaju ruletką, nie należy traktować tej klęski szczególnie miarodajnie. Co więcej porażka z Perugią może również wyzwolić, w Ascoli dodatkowe pokłady sportowej złości, przez co sobotni mecz zapowiada się na jeszcze trudniejsza batalię.
Od strony czystej gry ekipa Bucchiego, podobnie jak to miało miejsce w zeszłym sezonie, stawia na proaktywny futbol, oparty na posiadaniu piłki i ataku pozycyjnym. Sprzyja temu posiadanie, w kadrze doświadczonych i zaawansowanych technicznie piłkarzy, jak chociażby dwójka były Crociatich - Ciciretti i Bidaoui, czy też Buchel, Adjapong i Dionisi. Co więcej na starcie sezonu, w znakomitej formie jest Gondo, który z czterema golami na koncie, jest obecnie najskuteczniejszym strzelcem Serie B.
Przejdźmy teraz do Parmy, która nie jako na własne życzenie znacząco skomplikowała sobie sytuację w mistrzostwach. Mimo tego, iż Crociati grają ładnie dla oka, prezentują odpowiedni poziom mentalności i zaangażowania, to niestety, w tej chwili nijak przekłada się to na dorobek punktowy, który jest zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dobrym podsumowaniem tego jak wygląda obecnie ekipa Pecchii, był ostatni, feralny mecz z Ternaną. W jego trakcie praktycznie do 60 minuty, Parma miała absolutną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, kreowała masę sytuację, równocześnie nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł, aż tu nagle przytrafił się blackout, Ternana dosłownie czterokrotnie podjechała pod bramkę Buffona, zdobyła 3 gole i wróciła do domu z kompletem punktów. Nieskuteczność Parmy, połączona z brakiem należytej koncentracji w defensywie (która w dwóch ostatnich meczach straciła 6 goli) są w tej chwili największym problemem ekipy Pecchii.
Niestety, na domiar złego, zaczynają powracać też demony z poprzednich lata związane, z plagą kontuzji. Mimo, iż sezon jest dopiero na samym starcie, to Crociati już teraz cierpią z powodu braku kilku kluczowych piłkarzy. Na mecz z Ascoli nie uda się chociażby, do tej pory uchodzący za kluczową postać drużyny, Mihaila, a także Ansaldi, Charpentier, Cobbaut, Bernabe i Buayi-Kiala. Biorąc pod uwagę kaliber tych nieobecności, powrót do składu Osorio i Hainauta, nie jest praktycznie żadnym pocieszeniem.
Jeżeli chodzi o zestawienie składu na sobotni mecz, to tu mamy do czynienia z nie lada zagadką. W zwiazku z wypadnięciem Mihaili, obecnie w kadrze Crociatich znajduje się tylko jeden skrzydłowy - Man, a to rodzi wątpliwości co do tego, czy dalasze granie systemem 4-2-3-1 wciąż ma sens. Dziennikarze przebąkują, iż w sobotę możemy być świadkami zmiany formacji i przejścia na 4-3-1-2, w wyniku czego do, będącego w świetnej formie Inglese, został by dokooptowany drugi napastnik, czyli albo Tutino, albo Benedyczak. Jeśli zaś Pecchia nie zdecyduje się na zmianę podejścia, to wszystko wskazuje na to, że któryś z wcześniej wspomnianej dwójki, zostanie dostosowany do gry na skrzydle. Tym niemniej, w obrębie formacji ofensywnej Parmy, prócz Inglese, niczego tak naprawdę nie można brać za pewnik.
Na koniec rzućmy jeszcze okiem na historię spotkań obu zespołów, które do tej pory grały ze sobą 18 razy. Bilans tych potyczek, jest korzystniejszy dla Crociatich, którzy wygrali 9 razy, przy 6 remisach i 3 tryumfach Ascoli. Nie najgorzej, dla Parmy, wygląda też statystyka gier na Stadio Del Duca, gdzie jej bilans to 3 wygrane, 4 remisy i 2 porażki. Warto też wspomnieć, iż na poziomie Serie B, Crociati nigdy nie przegrali, wyjazdowego meczu z Ascoli.
Podsumowując, ciężko jest wskazać zdecydowanego faworyta sobotniego meczu. Na papierze nieco więcej atutów, zdaje się mieć Ascoli, które zagra u siebie, a do tego dysponować będzie lepsza sytuację kadrową niż Parma. W związku ze wspominanymi brakami, ciężko jest też przewidywać jak zagra Parma, dlatego, żaden rezultat nie powinien być tu większym zaskoczeniem. Pamiętajmy, iż obie ekipy, przystąpią do tego spotkania, po zaskakujących i dotkliwych porażkach, z zeszłego tygodnia, a to może zwiastować naprawdę interesujące i pełne napięcia widowsisko.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).