Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Inter327575 - 29
2.Napoli326448 - 31
3.Milan326347 - 27
4.Juventus326055 - 29
5.Como325856 - 26
6.Roma325745 - 28
14.Parma 323623 - 40

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki
Mateo Pellegrino 8
Adrian Bernabe 3
Enrico Del Prato 2
Patrick Cutrone 1
Alessandro Circati 1

Wyniki Serie A

32 kolejka
Roma 3 - 0 Pisa
Torino 2 - 1 Hellas
Cagliari 1 - 0 Cremonese
Milan 0 - 3 Udinese
Atalanta 0 - 1 Juventus
Genoa 2 - 1 Sassuolo
Parma 1 - 1 Napoli
Bologna 2 - 0 Lecce
Como 3 - 4 Inter
Fiorentina 1 - 0 Lazio

Zawodnik meczu

7.0

Gabriel Strefezza

vs Napoli

72

rozegrane
minuty

1

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Matija Frigan

Uraz łąkotki

Powrót: sezon 26/27

Benjamin Cremaschi

Uraz łąkotki

Powrót: sezon 26/27



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Raport pomeczowy Venezia - Parma

Piłkarze Parmy, którzy po starcie sezonu mogli czuć się bardzo pewni siebie, spotkali się z brutalną, boiskową weryfikacja. W meczu na szczycie Crociati, w pełni zasłużenie, po bardzo słabym meczu, przegrali z Venezią 3:2.

Można powiedzieć, że pierwsza połowa miała przebieg dość typowy i charakterystyczny dla ostatnich spotkań, w wydaniu Parmy. Wbrew zapowiedzią Fabio Pecchii, z konferencji prasowej, to Vnezia miała przewagę optyczną, dłużej utrzymywała się przy piłce i prowadziła grę, Crociati z kolei grali w sposób bardzo, jednowymiarowy, skupiając się praktycznie tylko i wyłącznie na kontratakach, co jednak skutkowało groźnymi sytuacjami podbramkowymi. Pierwsze zagrożenie pod bramką gospodarzy Parma stworzyła w 7 minucie, kiedy Benedyczak szybko wyrzucił aut, w kierunku Bonny'ego, ten zakręcił obrońcami w polu karnym i zdołał podać na 5 metr do Sohma, który źle trafił w piłkę i przeniósł uderzenie nad poprzeczką. Pięć minut później Crociati byli o włos od objęcia prowadzenia. Hernani długim zagraniem uruchomił Di Chiare, ten przytomnie zgrał futbolówkę do Benedyczaka, który będąc w polu karnym poszukał technicznego uderzenia, jednak futbolówka zamiast do siatki, zatrzymała się na słupku. W 22 minucie, podopieczni Pecchii, kolejny raz, szybkim kontratakiem, wyprowadzili w pole defensywę Venezii, za sprawą czego (po podaniu Benedyczaka), w polu karnym znalazł się Bonny, jednak będąc naciskanym przez obrońcę, uderzył wprost w Bertinato. Na tym skończyły się próby Parmy, w pierwszej odsłonie i z każdą kolejną minutą, coraz groźniejsza stawała się Venezia. W 31 minucie, po ćwiczonym stałym fragmencie gry, piłka dotarła na 5 metr do niekrytego Pohjanpalo, który oddał strzał głową, jednak Chichizola popisał się dobrą interwencją. Kilka chwil później, po szybkiej akcji na skrzydle, piłkę, na skraju "16" Parmy, otrzymał Tessmann, który nieatakowany przez nikogo oddał strzał, na szczęście dla Crociatich, wysoka nad bramką. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania, bardzo groźny strzał z dystansu oddał jeszcze Busio, jednak futbolówka w niewielkiej odległości minęła słupek. Do przerwy mieliśmy więc bezbramkowy remis.

To co wydarzyło się zaraz po wznowieniu gry jest naprawdę trudne do wytłumaczenia, bowiem Parma straciła bramkę, 20 sekund po rozpoczęciu gry od środka. Na 18 metrze Pohjanpalo mimo asysty dwóch piłkarzy Parmy, zdołał przyjąć piłkę i w tempo dograć do Busio, ten nic nie zrobił sobie z obecności Del Prato oraz Osorio i na pełnej szybkości wpadł w "16" i pewnym, mocnym uderzeniem, nie dał żadnych szans Chichizoli. Strata gola, podziałała na Parmę motywująco i Crociati nagle przypomnieli sobie jak gra się w piłkę i tworzy atak pozycyjny. W 50 minucie, po ładnej, składnej akcji, futbolówka dotarła do Bernabe, który oddał strzał na bramkę, zaś piłka po rykoszecie od jednego z obrońców, dość szczęśliwie trafiła w ręce bramkarza gospodarzy. Jak się jednak okazało defensor Venezii, zagrał piłkę ręką i sędzia, po konsultacji z VARem podyktował Parmie rzut karny. Do piłki podszedł Benedyczak, który pewnie wykonał wyrok, doprowadzając do remisu. Crociati nabrali większej pewności siebie i po kilku minutach powinni zdobyć kolejnego gola. Di Chiara będąc w okoliach 17 metra, postanowił oddać strzał na bramkę, a piłka, przedzierając się w gąszczu nóg w polu karnym, dotarła do nieobstawionego Begica, który w czystej sytuacji fatalnie spudłował. Ta niewykorzystana okazja, błyskawicznie zemściła się na Parmie. W 63 minucie, po rzucie rożnym Venezii, w polu karnym Crociatich zapanował chaos. Osorio dobrze zblokował Idzesa i wydawało się, że Del Prato ma przed sobą proste zadanie, aby wyekspediować piłkę jak najdalej od bramki. Tymczasem okazało się, iż przerosło to kapitana Crociatich, który podał wprost pod nogi Tessmanna, a ten skorzystał z prezentu i technicznym uderzeniem, ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Po tym ciosie Parma popadła w kompletny marazm, zaś jej boiskowe poczynania zaczęły przypominać popisy cyrkowe. W 68 minucie, Crociati byli dosłownie o włos od straty kuriozalnego gola. Pod presją rywali, defensorzy wycofali futbolówkę do Chichizoli, któremu (po raz kolejny w tym sezonie) "przepaliło styki" i nagle wdał się w drybling we własnym polu karnym, tracąc piłkę na rzecz Pohjanpalo, ten podał do Busio, który jednak nie wykorzystał stuprocentowej okazji. Co się jednak odwlecze to nie uciecze, bowiem 10 minut później, gospodarze, po raz trzeci trafili do siatki. Po szybkiej kontrze, Pohjanpalo, będąc na skrzydle, idealnym podaniem wzdłuż bramki, obsłużył Ellertssona, a ten z największa łatwością wpakował futbolówkę do siatki. Na tym etapie, stało się oczywistym, że mecz jest skończony, bowiem Parma, od dobrych kilkunastu minut nie wyglądała jak ekipa, która jakkolwiek może Venezii zagrozić. Jednym elementem, którym odznaczali sie Crociati, było wywieranie presji na arbitrze i usiłowanie wymuszenia rzutu karnego, po każdym sytkowym zagraniu w polu karnym Venezii, co na pewnym etapie stało się wręcz żenujące. Podopieczni Pecchii, należy jednak oddać, że mimo słabości i wyraźnych deficytów umiejętności na tle rywali, zagrali do końca i w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zmniejszyli straty. W zamieszaniu, w polu karnym, przytomnie zachował się Coulibaly, który wycofał piłkę na 15 metr do Colaka, a ten z zabójczą precyzją pokonał golkipera gospodarzy. W ostatecznym rozrachunku, gol ten jednak nic nie zmienił, bowiem Venezia bez większych problemów dowiozła prowadzenie do samego końca.

Pierwsza porażka Parmy w sezonie, stała się więc faktem. W całym tym meczu, najbardziej bolesna jest jednak nie tyle sama strata punktów, co styl w jakim do tego doszło. Venezia dokonała na ekipie Crociatich bardzo brutalnej weryfikacji. Gospodarze byli drużyną o dwie lub nawet trzy klasy lepszą i górowali nad podopiecznymi Pecchii, w absolutnie każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Końcowy wynik, zakłamuje tak naprawdę rzeczywistość, gdyż patrząc na to co pokazała Parma, bardziej adekwatna byłaby tu wyższa porażka. Oczywiście Crociati wciąż pozostają liderem tabeli (a przynajmniej do czasu, aż swój zaległy mecz rozegra Palermo), jednak to co stało się w Wenecji, daje do myślenia i pokazuje, że na polu jakościowym, w porównaniu z bezpośrednim rywalem w walce o awans, deficyty są naprawdę ogromne.

 

 

 

Bramki: Busio 46 min., Tessman 63 min., Ellertsson 78 min.; Benedyczak 54 min.(k), Colak 93 min.

 


Żółte kartki: Hernani (P), Di Chiara (P)

 

Składy:

VENEZIA (4-4-2): Bertinato; Candela (80' Dembelé), Idzes, Altare, Zampano; Lella (70' Bjarkason), Busio, Tessmann, Ellertsson (80' Modolo); Gytkjaer (62' Johnsen), Pohjanpalo (80' Pierini).

PARMA (4-2-3-1): Chichizola; Coulibaly, Osorio, Delprato, Di Chiara (70' Ansaldi); Bernabé, Hernani; Man (59' Mihaila), Sohm (59' Begic), Benedyczak (69' Colak); Bonny (69' Hainaut).

 

Czy wiesz, że...

Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.

Zdjęcie tygodnia

Przy okazji meczu z Napoli kibice Parmy stworzyli piękną oprawę, upamiętniającą zmarłego Matteo Bagnaresiego.

Video tygodnia

Parma 1:1 Napoli: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox