Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
W zaległym spotkaniu 16. kolejki Parma sprawiła niemałą niespodziankę, odbierając punkty faworyzowanemu Napoli na Stadio Maradona. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Trudno o trafniejsze określenie niż to, że Crociati po prostu wyszarpali ten rezultat.
Gdy kibice Parmy zobaczyli wyjściowy skład na mecz z Napoli, przecierali oczy ze zdumienia. Carlos Cuesta zdecydował się na ogromne przemeblowanie i szeroką rotację. Na ławce rezerwowych zasiedli chociażby Pellegrino, Del Prato, Bernabé czy Valeri, zaś do gry delegowani zostali zawodnicy tacy jak Ordóñez, Troilo, a także debiutujący w bramce Rinaldi. Całość wyglądała jak symboliczne "rzucenie ręcznika" — pogodzenie się z porażką i oszczędzanie sił przed meczem z Genoą, który z perspektywy tabeli ma kolosalne znaczenie.
Ostatecznie okazało się jednak, że w tym szaleństwie była metoda. Crociati wznieśli się na wyżyny swoich możliwości, w tym przypadku głównie defensywnych, bo to właśnie na obronie koncentrowała się niemal cała ich gra. Co więcej, w przeciwieństwie do spotkania z Interem, gdzie założenia były podobne, tym razem zespół Cuesty wyglądał jak prawdziwa drużyna — dobrze zorganizowana, poukładana, świadoma swoich celów i przede wszystkim waleczna.
Gospodarze z Neapolu, wyczuwając szansę na łatwe trzy punkty, od pierwszych minut ruszyli do ataku. Już w 3. minucie Politano dośrodkował na głowę Mazzocchiego, który uderzył obok bramki. Minutę później było znacznie groźniej — McTominay otrzymał niskie podanie w pole karne i zdecydował się na strzał z półwoleja, który po lekkim rykoszecie od Troilo trafił w boczną siatkę.
W 10. minucie Napoli dopięło swego i umieściło piłkę w siatce Parmy. Mazzocchi otrzymał długie, prostopadłe zagranie od Lobotki i w polu karnym poszukał Højlunda, którego uprzedził Circati. Interwencja defensora Crociatich okazała się jednak pechowa — piłka trafiła w słupek, a następnie przed linią bramkową wywiązała się kotłowanina. Najwięcej sprytu zachował McTominay, który skierował futbolówkę do siatki. Radość gospodarzy trwała jednak krótko — po analizie VAR gol został anulowany z powodu minimalnego, centymetrowego spalonego Mazzocchiego.
Napoli zaczęło się frustrować, choć wciąż konsekwentnie parło do przodu. W 26. minucie, po krótko rozegranym rzucie rożnym, Lang wrzucił piłkę w pole karne wprost na głowę Buongiorno, który z pięciu metrów uderzył na bramkę, lecz Rinaldi popisał się kapitalną instynktowną paradą.
W 32. minucie Parma, której całkiem nieźle wychodziły próby kontrataków (choć później miała spore problemy z ich finalizacją w tercji obronnej rywali), oddała swój pierwszy i jedyny celny strzał. Jego autorem był Ondrejka, jednak Milinković-Savić bez problemu poradził sobie z interwencją. Minutę później znacznie groźniej było po drugiej stronie boiska — Højlund przyjął piłkę w polu karnym, dobrze uwolnił się spod krycia i błyskawicznie uderzył, lecz Rinaldi ponownie stanął na wysokości zadania, parując piłkę na bok.
Pierwszą połowę zamknęło techniczne uderzenie Di Lorenzo z narożnika pola karnego, które jednak minęło bramkę w bezpiecznej odległości. Do przerwy Parma osiągnęła więc to, czego chciała — bezbramkowy remis, choć wszystko wskazywało na to, że w drugiej odsłonie będzie niezwykle trudno utrzymać ten wynik.
W praktyce zadanie to okazało się jednak łatwiejsze, niż można było przypuszczać. Wściekle atakujące Napoli realnie zagroziło bramce Parmy właściwie tylko raz — i to przy sporym udziale samych Crociatich. W 54. minucie Milinković-Savić posłał długie podanie do Højlunda, który wdał się w biegowy pojedynek z Circatim i Troilo. Australijski defensor Parmy poszedł do końca, nie zauważył jednak wychodzącego z bramki Rinaldiego i staranował własnego bramkarza. W powstałym zamieszaniu piłka spadła wprost pod nogi napastnika Napoli, lecz przed oddaniem strzału do pustej bramki w ostatniej chwili powstrzymał go wracający Keïta.
Z biegiem czasu Parma trzymała się coraz pewniej, a Napoli tylko narastało w frustracji, nie potrafiąc wykreować klarownych sytuacji. W 70. minucie na strzał z dystansu zdecydował się McTominay, ale Rinaldi znów był na posterunku. Podobnie piętnaście minut później, gdy wycofana przez Vergarę piłka trafiła do Lobotki — jego uderzenie również nie znalazło drogi do siatki. Kilka chwil później kluczową interwencję w polu karnym zaliczył Del Prato, blokując zagranie Neresa po szybkim kontrataku. Na tym właściwie zakończyły się ofensywne zapędy Napoli.
Po pięciu doliczonych minutach, w trakcie których Parma kontynuowała solidną i zdyscyplinowaną obronę, sędzia zakończył spotkanie. Mała sensacja na Stadio Maradona stała się faktem.
Co by nie mówić — Parma dziś zaimponowała. W przeciwieństwie do poprzednich spotkań, w których zarówno do zawodników, jak i trenera można było mieć wiele zastrzeżeń, tym razem wszystko było na swoim miejscu. Crociati w pełni podporządkowali się nadrzędnemu celowi, jakim było zapunktowanie, i misję tę wykonali, prezentując charakter, wolę walki oraz ogromną determinację.
Żółte kartki: Troilo (P), Britschgi (P), Rinaldi (P), Neres (N)
Składy:
NAPOLI (3-4-2-1): Milinkovic-Savic; Di Lorenzo, Rrahmani, Buongiorno; Mazzocchi (58' Spinazzola), Lobotka, McTominay, Olivera (58' Elmas); Politano (78' Vergara), Højlund, Lang (58' Neres) (90' Lucca).
PARMA (3-5-2): Rinaldi; Circati, Troilo (70' Delprato), Valenti; Britschgi, Keita, Estevez, Ordonez (90' Benedyczak), Sorensen (46' Valeri); Cutrone (59' Pellegrino), Ondrejka (59' Bernabé).
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).