Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 4 | 12 | 12 - 1 | |
| 2. | Inter | 4 | 12 | 13 - 6 | |
| 3. | Como | 4 | 10 | 9 - 4 | |
| 4. | Lazio | 4 | 10 | 6 - 3 | |
| 5. | Cagliari | 4 | 9 | 4 - 2 | |
| 6. | Milan | 4 | 8 | 7 - 4 | |
| 17. | Parma | 4 | 1 | 2 - 6 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| David Romero | 2 | ||
| Simone Lontani | 1 | ||
| Pontus Almqvist | 1 |
| 4 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Venezia | 2 - 4 | Fiorentina | ||
| Genoa | 1 - 1 | Frosinone | ||
| Lazio | 2 - 2 | Milan | ||
| Atalanta | 1 - 2 | Cagliari | ||
| Lecce | 3 - 2 | Monza | ||
| Napoli | 1 - 0 | Bologna | ||
| Sassuolo | 3 - 2 | Juventus | ||
| Torino | 0 - 2 | Roma | ||
| Como | 2 - 1 | Parma | ||
| Inter | 5 - 3 | Udinese | ||
vs Como
26
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz pachwiny
Powrót: 12 kolejka
No niestety Parma po raz kolejny udowodniła że nie potrafi grać w drugich połowach. Pomimo tego, iż do przerwy, Crociati prowadzili z Cagliari 0:1, to dali sobie wyrwać punkty i ostatecznie ulegli gospodarzom 2:1...
Mecz zdecydowanie nie był wielkim widowiskiem. Jak można było przewidywać, było to spotkanie walki, a gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, zaś akcji bramkowych było jak na lekarstwo. Optyczną przewagę mieli gospodarze z Cagliari, jednak nie przekładało się to na wielkie zagrożenie pod bramką Sepe. Parma z kolei, tradycyjnie dla siebie wyczekiwała okazji do kontrataków, które jednak we większości były marnowane, a to za sprawą bardzo słabej dyspozycji Gervinho, który z przodu notował praktycznie same straty i nie był w stanie wygrywać pojedynków 1 na 1. Na pierwszą dogodną sytuację kibice na Sardegna Arena musieli czekać do 13 minuty, kiedy to dość zaskakującą decyzję o strzale, podjął były gracz Crociatich - Deiola, zaś zasłonięty przez własnych obrońców Sepe w ostatniej chwili, instynktownie zdołał sparować uderzenie do boku, oddalając tym samym zagrożenie. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z prawej strony do uderzenie doszeł Pavoletti, jednak posłał piłkę daleko od słupka. Na jakąkolwiek odpowiedź Parmy trzeba było czekać do 37 minuty, kiedy to Inglese głową uderzył na bramkę, z około 11 metrów, jednak jego próba nie sprawiła żadnych problemów Cragno. Pierwsza niezwykle nudna część gry powoli zmierzała do końca, aż tu nagle niespodziewanie Parma zdobyła gola do szatni. Gobbi z lewej strony perfekcyjnie dorzucił piłkę w pole karne Cagliari, wprost na głowę wbiegającego Kucki, który pięknym strzałem umieścił ją w bramce. Dla Słowaka był to tym samym pierwszy gol w barwach Parmy. Tuż przed końcowym gwizdkiem Cagliari próbowało jeszcze odpowiedzieć, jednak uderzenie z dystansu Cigariniego poszybowało nad poprzeczką i na przerwę to Parma schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.
Niestety po zmianie stron stało się to co bardzo często mogliśmy już obserwować w tym sezonie - ekipa Roberto D'Aversy kompletnie straciła rezon. O ile w pierwszych 45 minutach, Crociati agresywną i skuteczną grą byli w stanie trzymać Cagliari na dystans, o tyle już w drugiej odsłonie kompletnie oddali rywalom pole. Gospodarze zaś mieli prosty sposób na grę - wrzutki, wrzutki i jeszcz raz wrzutki, co w końcowym rozrachunku okazało się dla Parmy zabójcze. Pierwszą okazję stworzyła sobie jednak Parma. Po ładnej akcji Biabianyego, piłka trafiła w pole karne do Inglese, który jednak zamiast do siatki posłał ją w trybuny. Później na boisku istniało już w zasadzie tylko Cagliari. Pierwsze poważne ostrzeżenie defensywa Parmy otrzymała w 63 minucie, kiedy to dośrodkowana przez Barelle piłka przeszła obrońców i trafiła do Jao Pedro, który z 5 metrów fatalnie spudłował. Crociati niestety nie wyciągnęli z tej sytuacji żadnych wniosków i trzy minuty później zostali mocno skarceni. Po rzucie wolnym Cigariniego, Alves przegrał pojedynek o górną piłkę z Cappitellim, który przedłużył zagranie do Pavolettiego, ten uciekł Bastoniemu i pewnie skierował futbolówkę do bramki. Młody defensor Parmy mógł zrechabilitować się po kilku minutach, jednak po dośrodkowaniu Kucki z rzutu rożnego, głową trafił wprost w Cragno. Na kilkanaście minut w spotkaniu zapanował impas i wydawało się, że nic więcej już się nie wydarzy, Cagliari dopełniło rimonty. Barella odzyskawszy piłkę na prawej stronie boiska (dodajmy w nie do końca przepisowy sposób), wrzucił ją w pole karne, gdzie po raz kolejny pojedynek powietrzny z obrońcami wygrał Pavoletti, zdobywając swojego drugiego gola w tym meczu. Parma rzuciła się do odrabiania strat jednak niewiele z tego wynikało, a na boisku bardzo mocno iskrzyło. W 90 minucie sędzie zmuszony był nawet sięgnąć po czerwoną kartkę którą otrzymał Jao Pedro. Crociati nie zdążyli już zrobić z tego żadnego użytku i ostatecznie przegrali 2:1.
Tym samym drużyna D'Aversy po raz kolejny dosłownie wypuściła z rąk cenne punkty. Parma nie grała wielkiego spotkania, jednak dzięki dobrej organizacji gry, w pierwszej połowie była w stanie trzymać Cagliari na dystans i do tego prowadzić. Niestety ponownie po przerwie nastąpił "blackout", drużyna siadła fizycznie, dała się stłamsić rywalowi, a efekt był opłakany. Mimo, iż sytuacja Parmy w tabeli wciąż jest niezła, to chyba powoli możemy mówić o tym, iż ekipę D'Aversy dotknął kryzys formy.
Bramki: Pavoletti 66 min. I 85 min (C); Kucka 40 min. (P)
Żółte kartki: Cigarini, Deiola, Pavoletti (C); Bastoni (P)
Czerwone kartki: Jao Pedro (C)
Składy:
CAGLIARI (4-3-1-2): Cragno; Padoin, Ceppitelli, Pisacane, Pellegrini (32' Lykogiannis); Deiola (56' Despodov), Cigarini, Barella; Ionita; Joao Pedro, Pavoletti.
PARMA (4-3-3): Sepe; Iacoponi, Bruno Alves, Bastoni, Gobbi; Kucka, Stulac (64' Rigoni), Barillà (89' Ceravolo); Biabiany (87' Siligardi), Inglese, Gervinho.
Riccardo Poli jest autorem najszybszego hattricka w historii Parmy. Podczas meczu z Raveną, który był rozgrywany 20 listopada 1932, w ramach Prima Divisione, zajęło mu to dokładnie 13 minut. Crociati wygrali tę konfrontacje 4:1.