Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Wynik lepszy od gry. Parma po, nazwijmy to, meczu walki wywozi cenny punkt, z terenu zdecydowanie silniejszego rywala. Na Stadio Vigorito, Crociati bezbramkowo zremisowali z Benevento.
Spotkanie mogło rozpocząć się dla podopiecznych Iachiniego, niczym prawdziwy koszmar, bowiem już w pierwszej minucie gospodarze trafili do siatki. Po wrzutce z prawej strony, w polu karnym najlepiej odnalazł się Forte, który skierował futbolówkę do bramki. Na szczęście z pomocą Crociatim przyszedł system VAR, który gola anulował, za sprawą spalonego, który wystąpił na wczesnym etapie konstrukcji ataku Benevento. Następne minuty wcale nie były dla Parmy łatwiejsze. Wprawdzie Benevento nie tworzyło konkretnego zagrożenie, pod bramką Buffona, jednak przez dobrych kilka minut, dosłownie nie wypuszczało, bezradnych Crociatich, ze własnej strefy obronnej. Mniej więcej do minuty 15 można było odnieść wrażenie, że po pierwsze gol dla gospodarzy jest kwestią minut, a po drugie, że Parma zostanie dosłownie zmiażdżona. Wtedy jednak coś w grze ekipy Iachiniego, drgnęło, Parma zaczęła grać odważniej, częściej gościć na połowie rywala i dostarczać piłkę w pole karne. Ostatecznie przez długi czas nie przekładało się to na nic konkretnego, jednak samą reakcję należy docenić. W 31 minucie Crociati trafili nawet do siatki. Vazquez zagrał prostopadłą piłkę do Simy'ego ten uderzył z ostrego kąta, bramkarz strzał wyblokował, jednak do futbolówki dopadł Rispoli, który skutecznie wszystko wykończył. Gol nie został jednak zaliczony, bowiem przy podaniu Vazqueza, Simy znajdował się na spalonym. Kilka chwil później Benevento odpowiedziało strzałem z dystansu Improty, który minął słupek bramki Buffona. W 34 minucie Parma stworzyła sobie, chyba najlepszą okazję do zdobycia bramki w całym spotkaniu. Benedyczak otrzymał prostopadłe zagranie za linię obrony, dogonił piłkę przy linii i mocno zagrał ją wzdłuż bramki. Futbolówka przeszła wszystkich i trafiła do nabiegającego Costy, ten nieatakowany przez nikogo, mógł zrobić praktycznie wszystko, a ostatecznie uderzył wprost w stojącego na lini bramkowej obrońcę. Crociati zyskali jedynie rzut rożny, który wykonali fatalnie, czym narazili się na kontrę 2 na 2, zakończoną strzałem Forte, który jednak znakomicie wybronił Buffon. W 37 minucie Crociati zmarnowali kolejną doskonałą sytuację do zdobycia gola. Vazquez będąc z boku pola karnego, miekko wrzucił futbolówkę na 5 metr, gdzie Simy, głową uderzył o centymetry obok słupka. Była to ostatnia, godna odnotowania akcja w pierwszej połowie meczu.
Druga połowa była już zdecydowanie gorszym widowiskiem i śmiało można podsumować ją w następujący sposób, jedni chcieli, a nie potrafili (Benevento), a drudzy nie chcieli i nie potrafili (Parma). Praktycznie cała połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy mieli miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki, która jednak nie przekładała się na nic konkretnego, z kolei podopieczni Iachiniego czekali na swoje szanse z kontry, jednak gdy już takie się nadarzyły, były z reguły marnowana na skutek niechlujnego wyprowadzania piłki. Ciekawy był w zasadzie tylko ostatni kwadrans gry. Wpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, najwyżej w polu karnym Parmy, wyskoczył Glik, który posłał piłkę tuż obok słupka. W odpowiedzi po drugiej stronie boiska o centymetry od powodzenia był Vazquez, który dobrze ustawił się na 16 metrze, przejmując wybitą piłkę, jednak jego efektowna próba z półwoleja okazała się minimalnie niecelna. To co należy jednak oddać Parmie, to to, że mimo ograniczonych możliwości, próbowała ona do samego końca zdobyć zwycięskiego gola. O mało co nie udało się to w 91 minucie. Rozgrywający bardzo słaby debiut, Oosterwolde, dobrze dorzucił piłkę w pole karne do Simy'ego, ten ładnie się zastawił i odegrał do nabiegającego Pandeva, który jednak zamiast do bramki, posłał uderzenie w trybuny. Tym samym ostatecznie wszystko skończyło się bezbramkowym remisem.
Mimo, iż to Benevento było w tym spotkaniu stroną dominującą i prezentującą o wiele wyższą kulturę gry, to paradoksalnie dużo lepsze okazje do zdobycia gola stworzyła sobie Parma. Nie jest jednak tak, iż po tym meczu Crociati mają prawo odczuwać jakiś niesamowity niedosyt i patrząc obiektywnie powinni być zadowoleni z punktu, wywiezionego z boiska silniejszego i wyżej notowanego rywala.
Żółte kartki: Juric, Danilo, Coulibaly, Cobbaut (P)
Składy:
BENEVENTO (4-3-3): Paleari; Improta, Glik, Barba, Letizia; Ionita, Calò (79' Petriccione), Acampora (79' Moncini); Insigne (73' Farias), Forte, Tello (60' Masciangelo).
PARMA (3-5-2): Buffon; Delprato, Danilo, Cobbaut; Rispoli (58' Coulibaly), Juric (46' Sohm), Schiattarella (91' Bernabé), Vazquez, Costa (59' Oosterwolde); Benedyczak (46' Pandev), Simy.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.