Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Emanuele Valeri udzielił wywiadu dla „Corriere dello Sport”, w którym opowiedział o dotychczasowym sezonie oraz swoich relacjach z Carlosem Cuestą.
Jak oceniasz dotychczasowy sezon?
Pozytywnie. Mamy o osiem punktów więcej niż w zeszłym roku. Widać większy entuzjazm – 99% tego, co osiągnęliśmy w tym sezonie, to zasługa całego zespołu.
A Cuesta?
Naszym sekretem jest właśnie drużyna. Trener wniósł dużo energii, a dzięki młodym zawodnikom mamy dodatkowy atut. To dlatego zdobyliśmy więcej punktów.
Cuesta jest od Ciebie tylko kilka lat starszy. Jak układają się wasze relacje?
Bardzo dobrze się dogadujemy, i to od samego początku. To osoba pełna determinacji, a w tak młodej drużynie jest to kluczowe.
A jak wspominasz poprzedni sezon z Chivu?
Nadal mamy świetne relacje. Trener miał swoje wymagania, zawsze mówił wszystko wprost i nauczył nas charyzmy. Przejął zespół w momencie, gdy potrzebowaliśmy właśnie takiego charakteru i przywództwa. Pomógł wydobyć naszą osobowość – dla mnie i mojej kariery było to bardzo ważne.
Jak przebiegła przerwa reprezentacyjna?
Dobrze. Atmosfera po ostatniej porażce nie jest najlepsza, ale to nic poważnego.
Jakie są Twoje wrażenia z Parmy?
Jest świetnie! To piękne miasto, a kibice są fantastyczni.
Jakie są Twoje najbliższe cele?
Naszym głównym celem jest teraz utrzymanie się w lidze i bardzo w to wierzymy. Jeśli chodzi o mnie, niedawno przedłużyłem kontrakt, więc chciałbym dalej się tu rozwijać.
Z kim najbardziej zżyłeś się w szatni?
Najwięcej czasu spędzam z Estevezem i Delprato, ale ze wszystkimi mam bardzo dobry kontakt. Czasem mówię do nich w romanesco — jedni rozumieją, inni tylko udają… (śmiech). Sorensen szybko się tego nauczył. Z kolei Ondrejka mówi do mnie po angielsku, ja odpowiadam w romanesco — i świetnie się rozumiemy.
Suzuki wrócił po ciężkiej kontuzji. Nie błyszczał w pierwszych meczach, ale dobrze zaprezentował się w reprezentacji. Jak to oceniasz?
To świetny chłopak. Miał trudny okres — kontuzja była naprawdę poważna — ale jego pogodne usposobienie i uśmiech bardzo mu pomogły przez to przejść. Zion to dla nas duża wartość i dobrze, że sam ma tego świadomość.
Jakie jest Twoje największe marzenie na dziś?
Staram się nie wybiegać za bardzo w przyszłość. Najważniejsze jest dla mnie teraz utrzymanie z Parmą. Oczywiście gra w reprezentacji to marzenie, ale wszystko zależy od tego, co robisz tu i teraz.
Jak zapatrujesz się na mecz z Lazio, gdzie stawiałeś pierwsze kroki w piłkarskiej karierze?
Gdybym jutro strzelił gola, miałbym mieszane uczucia. Oczywiście byłbym szczęśliwy, bo teraz reprezentuję barwy Parmy i to jest dla mnie najważniejsze na boisku. Nie sądzę jednak, żebym celebrował trafienie. Każdy może znaleźć się w sytuacji strzeleckiej, ale naszym celem jest zwycięstwo. To samo dotyczy meczu z Napoli, które przyjedzie do nas w przyszły weekend.
Jak się czujesz, grając na wyjeździe z Lazio?
To dla mnie najbardziej ekscytujący mecz sezonu — taki, na który czekam co roku i w którym zawsze chcę zagrać. Tam dorastałem; jako dziecko chodziłem z tatą na każdy mecz i do dziś śledzę poczynania tego zespołu.
W zeszłym roku na Olimpico asystowałeś przy pierwszym golu Ondrejki.
Tak, ale najważniejsze jest wyjść na murawę i dać z siebie wszystko.
Czy w sobotę Twoi znajomi i rodzina przyjdą Cię zobaczyć?
Tak, będzie ich wielu.
Zaczynałeś w młodzieżowej drużynie Lazio i byłeś chłopcem do podawania piłek na Stadio Olimpico.
Miałem wtedy chyba dziewięć lat i dla dziecka to było coś najpiękniejszego na świecie. Stojąc pod trybuną, czułem się częścią czegoś większego — miałem wrażenie, że naprawdę mogę pomóc piłkarzom.
Lazio ma dość napięte relacje z kibicami. Co o tym myślisz?
My, piłkarze, skupiamy się na grze; protesty zostawiamy kibicom, którzy mają swoje powody. Oczywiście będzie mi trochę żal, jeśli stadion nie będzie pełny. Kiedy pierwszy raz grałem na Olimpico w barwach Cremonese, było tam siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Miło jest czuć wsparcie kibiców, ale szanuję ich decyzje.
A co, gdybym powiedziała, że jest 26 maja 2013 roku?
No cóż — derby w finale Coppa Italia, coś niezapomnianego. Byłem wtedy na stadionie. W takich chwilach czujesz się częścią czegoś, co wykracza poza zwykłe ramy — to coś wyjątkowego. To trofeum ma ogromne znaczenie historyczne. Nawet jeśli zawsze chcesz wygrać derby…
Parma też ma swoje derby.
Może nie aż tak emocjonalne jak te w Rzymie, ale przeżywam je z taką samą intensywnością. Wiem, że dla kibiców zwycięstwo w derbach jest najważniejsze.
Źródło:
G. Mazzi, Valeri: "Parma, mai mollare", „Corriere dello Sport Stadio”, 03.04.2026, s. 21.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)