Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 22 | 52 | 50 - 19 | |
| 2. | Milan | 22 | 47 | 35 - 17 | |
| 3. | Napoli | 22 | 43 | 31 - 20 | |
| 4. | Juventus | 22 | 42 | 35 - 17 | |
| 5. | Roma | 21 | 42 | 26 - 12 | |
| 6. | Como | 22 | 40 | 37 - 16 | |
| 15. | Parma | 22 | 23 | 14 - 26 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 6 | ||
| Adrian Bernabe | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 | ||
| Enrico Del Prato | 1 |
| 23 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Lazio | 3 - 2 | Genoa | ||
| Pisa | 1 - 3 | Sassuolo | ||
| Napoli | 2 - 1 | Fiorentina | ||
| Cagliari | 4 - 0 | Hellas | ||
| Torino | 1 - 0 | Lecce | ||
| Como | 0 - 0 | Atalanta | ||
| Cremonese | 0 - 2 | Inter | ||
| Parma | 1 - 4 | Juventus | ||
| Udinese | 1 - 0 | Roma | ||
| Bologna | ? - ? | Milan | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneZerwanie więzadeł krzyżowych
Powrót: 27 kolejkaZłamanie palca w dłoni
Powrót: 26 kolejkaUraz pachwiny
Powrót: 24 kolejkaUraz mięśnia uda
Powrót: 25 kolejkaUraz mięśnia uda
Powrót: 34 kolejka
Upokarzanie kibiców trwa w najlepsze. Parma po kolejnym pożałowania godnym występie, całkowicie pozbawionym piłkarskich walorów, przegrała na Stadio Tardini. Tym razem komplet punktów z obiektu Crociatich wywiózł Juventus, który gładko i bez najmniejszych problemów zwyciężył 4:1.
Jeśli ktoś przed meczem łudził się, że Parma będzie w stanie jakkolwiek postawić się Juventusowi, to błyskawicznie został wyprowadzony z błędu. Od pierwszych minut stało się bowiem jasne, że jedynym, o co w tym spotkaniu mogą walczyć podopieczni Cuesty (choć słowo walczyć średnio pasuje do zespołu tak pozbawionego charakteru i zadziorności), jest jak najniższy wymiar porażki. Juventus przyjechał na Stadio Tardini jak po swoje i od pierwszych sekund zaczął szturmować bramkę Corviego. Parma zaakceptowała taki stan rzeczy, skuliła głowę i spokojnie czekała na kolejne ciosy.
Już w pierwszej minucie goście powinni objąć prowadzenie. Kalulu otrzymał długie podanie za linię obrony, poradził sobie z Circatim i wyłożył piłkę Conceição, który uderzył bez przyjęcia. Tylko fenomenalny refleks Corviego uchronił Crociatich przed stratą gola. Chwilę później Oristanio stracił piłkę na połowie przeciwnika, goście ruszyli z kontrą, McKennie wpadł w pole karne i wycofał na 10. metr do Conceição, który tym razem trafił w poprzeczkę.
Limit szczęścia Parmy został jednak wyczerpany. Crociati nie wyciągnęli żadnych wniosków z wcześniejszych ostrzeżeń i w 14. minucie zostali boleśnie skarceni. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kompletnie niekryty Bremer mocnym strzałem głową skierował piłkę do siatki.
Parma jak to Parma pod wodzą Cuesty nie miała żadnego pomysłu na prowadzenie własnych ataków, zaś jednym sposobem na jakiekolwiek zagrożenie Juventusowi były próby z dystansu. W 29. minucie po szybkim ataku Valeri podholował piłkę na 25. metr i uderzył na bramkę Di Gregorio, który dla pewności sparował strzał na rzut rożny.
Juventus nie zamierzał zostawiać niczego przypadkowi i konsekwentnie dążył do zdobycia kolejnych bramek, co stało się faktem w 36. minucie. David z dziecinną łatwością uwolnił się spod krycia, podał w pole karne do Kalulu, ten miękko dograł do McKennie’ego, który mimo asysty defensorów strzałem z nożyc pokonał Corviego.
Na zakończenie pierwszej odsłony zobaczyliśmy jeszcze dwa strzały z dystansu. Najpierw w 43. minucie Oristanio trafił wprost w Di Gregorio, a w drugiej minucie doliczonego czasu gry uderzenie Yıldıza minimalnie minęło słupek. Do przerwy było więc 2:0. Juventus prowadził zasłużenie i w pełni kontrolował wydarzenia na murawie, a Parma stanowiła dla niego jedynie mało interesujące tło.
Pięć minut po zmianie stron wydarzyło się coś niespodziewanego — Parma zdobyła gola. Nie jest to jednak do końca precyzyjne określenie, bo trafienie należy zapisać jako samobójcze. Ondrejka na lewej stronie podał do Circatiego, ten zagrał wzdłuż bramki, a interweniujący Cambiaso w iście komiczny sposób pokonał własnego bramkarza.
Parma nie zrobiła jednak żadnego użytku z tego prezentu i nie nacieszyła się długo golem kontaktowym, bo już chwilę później goście znów prowadzili różnicą dwóch bramek. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Mirettiego Bremer zgrał piłkę do McKennie’ego, którego strzał Corvi sparował na poprzeczkę. Futbolówka wróciła jednak pod nogi Juventusu, a Bremer dopełnił formalności.
W 57. minucie bliski podwyższenia wyniku był Conceição, który wpadł w pole karne i znalazł sobie miejsce do strzału, lecz trafił jedynie w boczną siatkę. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. Siedem minut później goście zdobyli czwartego gola. Conceição uderzył z granicy pola karnego, Corvi z trudem interweniował, ale odbił piłkę wprost pod nogi Davida, który bez problemu wykończył sytuację.
Wszystko było już rozstrzygnięte i mecz w leniwym tempie zmierzał do ostatniego gwizdka. W 85. minucie blisko zmniejszenia rozmiarów porażki byli Crociati. Po dośrodkowaniu Del Prato Pellegrino wyskoczył do piłki na 5. metrze, lecz nawet w tak dogodnej sytuacji nie trafił w światło bramki.
Niewiele brakowało, by tuż przed końcem upokorzenie Parmy było jeszcze większe. W 93. minucie Openda otrzymał podanie za linię obrony, wbiegł w pole karne i pokonał Corviego, jednak VAR anulował gola z powodu spalonego. Ostatecznie Parma przegrała więc „tylko” 4:1.
Cóż można po takim meczu powiedzieć? Juventus to rywal z najwyższej włoskiej półki i porażki z nim można wkalkulować w koszty sezonu. Nie da się jednak w żaden sposób wytłumaczyć ani usprawiedliwić tego, w jaki sposób piłkarze Parmy podeszli do tego spotkania. Podopieczni Cuesty zaprezentowali styl i podejście niegodne zespołu Serie A, a poziom ich gry był dla kibiców zwyczajnie uwłaczający.
Bramki: Cambiaso 51 min.(sam); Bremer 15 min. i 54 min., McKennie 37 min., David 64 min.
Żółte kartki: Conceicao (J), Bremer (J), McKennie (J), Circati (P)
Składy:\
PARMA (4-3-3): Corvi; Delprato, Troilo, Circati, Valeri; Bernabé (75' Estevez), Nicolussi Caviglia (65' Sorensen), Keita; Oristanio (46' Britschgi), Pellegrino, Ondrejka (75' Elphege).
JUVENTUS (4-2-3-1); Di Gregorio; Kalulu, Bremer (65' Gatti), Kelly, Cambiaso; Locatelli, Thuram; Conceicao (65' Kostic), McKennie (74' Cabal), Yildiz (46' Miretti); David (81' Openda).
Pierwszym piłkarzem Parmy, który otrzymał powołanie i wystąpił w meczu reprezentacji Włoch był Alberto Di Chiara. Jego debiut w narodowych barwach sięga 31 maja 1992 roku. Wtedy to Włochy bezbramkowo zremisowały z Portugalią.
Komentarze (0)