Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 34 | 79 | 80 - 31 | |
| 2. | Milan | 34 | 67 | 48 - 27 | |
| 3. | Napoli | 34 | 67 | 52 - 33 | |
| 4. | Juventus | 34 | 64 | 57 - 29 | |
| 5. | Como | 34 | 61 | 59 - 28 | |
| 6. | Roma | 34 | 61 | 48 - 29 | |
| 12. | Parma | 34 | 42 | 25 - 40 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Nesta Elphege | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 |
| 34 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Napoli | 4 - 0 | Cremonese | ||
| Parma | 1 - 0 | Pisa | ||
| Bologna | 0 - 2 | Roma | ||
| Hellas | 0 - 0 | Lecce | ||
| Fiorentina | 0 - 0 | Sassuolo | ||
| Genoa | 0 - 2 | Como | ||
| Torino | 2 - 2 | Inter | ||
| Milan | 0 - 0 | Juventus | ||
| Cagliari | 3 - 2 | Atalanta | ||
| Lazio | 3 - 3 | Udinese | ||
vs Pisa
24
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27
Piłkarze Parmy, występujący w mocno przebudowanym składzie, wygrali swoje pierwsze pucharowe spotkanie w tym sezonie. W fazie preeliminacyjnej, Gialloblu na Stadio Tardini, pokonali Ribelle 3:2.
Od samego początku spotkania do ataku ruszyli podopieczni Apolloniego, którzy w drugiej minucie powinni otrzymać rzut karny. Debiutujący w barwach Parmy, Simonetti ambitnie wszedł w pole karne i został powalony przez rywala niezainteresowanego piłką, sędzia puścił jednak grę i nie przyznał Gialloblu "11". Parma jednak nie przejęła się tą sytuacją i konsekwentnie grała swoje. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 13 minucie po ładnej dwójkowej akcji miedzy Vignalim i Lauria, ten drugi znalazł się w dobrej sytuacji w polu karnym i pewnym strzałem tuż przy słupku otworzył wynik spotkania. Gialloblu mogli szybko pójść za ciosem, jednak strzał Guazzo zatrzymał się na poprzeczce. Stara piłkarska zasad mówi "nie dasz, dostaniesz" tak też stało się w tym przypadku. W 23 minucie Tardini umilkło bowiem do siatki trafił Lari, który zdecydował sie na strzał z dystansu. Cotticelli nie miał szans na skuteczną obronę, gdyż po drodze piłka odbiła się od jednego z obrońców i kompletnie zmieniła kierunek lotu, wpadając do siatki. Parma szybko pozbierała się po stracie gola i już 2 minuty później ponownie mogła być na prowadzeniu. Dobrą akcją popisał sie kolejny debiutant - Sowe, który przedryblował dwóch rywali i strzelił obok wychodzącego bramkarz, niestety dla Gialloblu, w ostatniej chwili na samej linii interweniować zdążył jeden z rywali. Napór podopiecznych Apolloniego trwał dalej. W 29 minucie minimalnie z dystansu pomylił się Vignali, a minutę później pięknym wolejem popisał się Sowe, jednak bramkarz gości zaliczył jeszcze lepszą interwencję. W samej końcówce pierwszej połowy, dość niespodziewanie na prowadzenie mogło wyjść także Ribelle. Wszystko za sprawą błędu Cotticelliego, który źle obliczył dośrodkowanie z lewej strony i dał się przelobować. Na szczęście niebezpieczeństwo zażegnał Messina, który w porę uprzedził sposobiącego się do strzału Lariego. Tym samym na przerwę oba zespoły schodziły przy stanie 1:1, jednak gra była prowadzona wyraźnie pod dyktando Parmy, która mogła odczuwać spory niedosyt.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza - od ataku Gialloblu. Krótko po zmianie stron formę bramkarza gości sprawdzili Lauria i Sowe, jednak w obu przypadkach Lani interweniował bez zarzutu. Wydawało się, że Parma w pełni kontroluje boiskowe wydarzenia, aż tu nagle w 59 minucie, Ribelle objęło prowadzenie. Wszystko za sprawą dobrego dośrodkowania z rzutu wolnego, po którym wyraźnie przysnęła defensywa, a Lombardi, otrzymawszy bardzo dobre dogranie, głową pewnie skierował piłkę obok Cotticelliego. Ta bramka wyraźnie wstrząsnęła piłkarzami Apolloniego, którzy nagle jakby stracili pomysł na grę, a publiczność na Stadio Tardini zaczynała się coraz bardziej niecierpliwić. W 71 minucie bardzo aktywny Sowe, podjął próbę strzału z dystansu, a piłka dosłownie o centymetry minęła słupek. Dwie minuty później udało się jednak trafić do siatki. Po ładnej wymianie piłki pomiędzy Sowe i nowo wprowadzony Baraye, w polu karnym uruchomiony został Lauria, który bez większych problemów zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Nie minęło nawet 5 minut, a Parma już ponownie była na prowadzeniu. W polu karnym gości sfaulowany został Adorni i tym razem sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Baraye, który pewnie uderzył obok bramkarza. Jak się okazało dla Ribelle był to nokautujący cios i goście w żaden sposób nie byli już w stanie zagrozić Parmie. Gialloblu za to w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, mogli jeszcze przypieczętować swoje zwycięstwo, jednak po idealnym zagraniu Sowe, z 5 metrów fatalnie pomylił się Longobardi. Ostatecznie wiec spotkanie zakończyło się zwycięstwem Parmy 3:2.
Patrząc na przebieg meczu jest to wynik jak najbardziej zasłużony, bowiem Parma, praktycznie od początku do końca prowadziła grę. Jeśli chodzi zaś o to co zaprezentowali poszczególni piłkarzy, to Apolloni otrzymał dziś kilka waznych odpowiedzi. Z bardzo dobrej strony pokazał się Sowe, który staję się ciekawą alternatywą w ataku, dobrze zagrał też Simonetti. Z drugiej strony bardzo słabo i niepewnie grał zastępujący Zommersa, Cotticelli. Koniec końców Parma spełniła swój obowiązek i awansowała do pierwszej rundy Coppa Italia Serie D. Teraz pora ponownie skupić się na lidze.
Bramki: Lauria 13 min. i 73 min., Baraye 78 min.(k); Lari 23 min., Lombardi 59 min.
Żółte kartki: Messina (P)
Składy:
PARMA (4-2-3-1): Cotticelli; Messina, Giorgino, Saporetti, Adorni; Miglietta, Simonetti; Sowe Mousa Balla, Lauria (84' Corapi) Vignali (70' Baraye); Guazzo (62' Longobardi).
RIBELLE (4-3-3): Lani; Fabbri (46' Pari), Lombardi, Zanzani, Bajrami; Del Vecchio (46' Mariano), Lari, Liberti; Ndiaye, Ruffini, Albonetti (59' Boschetti).
Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.