Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 6 | 16 | 18 - 8 | |
| 2. | Lazio | 6 | 16 | 11 - 4 | |
| 3. | Roma | 6 | 14 | 14 - 3 | |
| 4. | Cagliari | 6 | 13 | 6 - 3 | |
| 5. | Milan | 6 | 12 | 11 - 5 | |
| 6. | Juventus | 6 | 11 | 9 - 5 | |
| 18. | Parma | 6 | 4 | 4 - 10 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| David Romero | 2 | ||
| Simone Lontani | 1 | ||
| Pontus Almqvist | 1 |
| 6 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Genoa | 2 - 1 | Fiorentina | ||
| Inter | 3 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 3 - 0 | Frosinone | ||
| Como | 0 - 0 | Roma | ||
| Lazio | 3 - 1 | Monza | ||
| Lecce | 1 - 2 | Bologna | ||
| Sassuolo | 1 - 1 | Milan | ||
| Cagliari | 1 - 1 | Juventus | ||
| Atalanta | 3 - 1 | Venezia | ||
| Torino | 2 - 1 | Udinese | ||
vs Genoa
28
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz pachwiny
Powrót: 14 kolejkaZłamanie kości łódeczkowatej
Powrót: 8 kolejkaUraz mięśnia łydki
Powrót: 7 kolejka
Dziś w cyklu Zapomniane historie, zajmiemy się sytuacją z niedalekiej przeszłości, której głównym bohaterem był golkiper Parmy - Luca Bucci.
Dnia 8 lutego 2006 roku w ramach 24 kolejki Serie A, broniąca się przed spadkiem Parma, na wyjeździe mierzyła się z, pewnie kroczący po mistrzostwo, Juventusem. W związku z tymi okolicznościami, praktycznie nikt nie dawał Gialloblu żadnych szans na jakiekolwiek punkty, w tym spotkaniu.
Mecz ułożył się po myśli podopiecznych Mario Beretty. W 39 minucie, grająca nadspodziewanie dobrze Parma wyszła na prowadzenie za sprawą Daniele Desseny. W prawdzie prowadzenia nie udało się utrzymać zbyt długo, gdyż tuż przed przerwą wyrównał Zlatan Ibrahimovic, jednak i tak Gialloblu wciąż mieli w garści bardzo korzystny wynik. Praktycznie cała druga część meczu to heroiczna obrona przed ciągłym naporem gospodarzy. W 79 minucie kontuzji doznał, wówczas podstawowy bramkarz Parmy - Matteo Guardalben, którego miedzy słupkami zastąpił weteran Luca Bucci.
Gdy wszystko zdawało się zmierzać do szczęśliwego, dla Parmy, końca. W 88 minucie meczu, arbiter wyciągnął pomocną dłoń do Juventusu i podyktował absurdalnie naciągany rzut karny. Na 11 metrze, oko w oko z Bucci stanął Alessandro Del Piero. Nikt nie miał wówczas złudzeń, ze za chwilę Gialloblu stracą to o co tak ciężko, przez cały mecz, walczyli. Jednakże wbrew logice, Del Piero nie był w stanie wykorzystać prezentu od sędziego, gdyż po jego uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki i opuściła plac gry.
Wtedy na scenę wkroczył Bucci, który pod napływem emocji podbiegł do arbitra i pokazał mu, tak zwany "gest Kozakiewicza". Tym zachowaniem doświadczony golkiper, wprawił przybyłych na stadion kibiców Parmy w euforie i zapewnił sobie ich dozgonny szacunek. Co zrobił w tej sytuacji sędzia? Co ciekawe nic, gdyż był on tak zmieszany i zaskoczony całym zajściem, że w żaden sposób nie ukarał Bucciego.

Ostatecznie w całym spotkaniu nic więcej się już nie wydarzyło, a Parma dowiozła sensacyjny remis do samego końca. Paradoksalnie jednak mało kto w następnych dniach mówił o samym wyniku, gdyż absolutnym bohaterem mediów został Bucci i jego show.
Riccardo Poli jest autorem najszybszego hattricka w historii Parmy. Podczas meczu z Raveną, który był rozgrywany 20 listopada 1932, w ramach Prima Divisione, zajęło mu to dokładnie 13 minut. Crociati wygrali tę konfrontacje 4:1.
Komentarze (0)