FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 34 wtorek, 16 lipca 2019

Panel logowania

Ostatni mecz

Sparingi
AVS Prad1
Parma 14
Prato allo Stelvio; 13.07.2019; 17:30

Następny mecz

Sparingi
Parma -
Val Venosta-
Prato allo Stelvio; 17.07.2019; 17:30

Video

Roma 2:1 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Dziękuję za te wspaniałe dwa i pół roku, zakładałem tę koszulkę z prawdziwą dumą i na zawsze już pozostanę kibicem Parmy!" - Pierluigi Frattali

Shoutbox

Nowości i aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4776 dni.
Napisaliśmy 11824 newsów

Mamy 272 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 34 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Zapomniane historie#6 Kuriozalny (dwu)mecz z Bari

autor: odys; 03.02.2017 ; 13:34;

Powracamy z cyklem Zapomniane historie, w którym dziś zajmiemy się sprawa niezwykłej sytuacji do jakiej doszło w meczu z udziałem Parmy, 3 lutego 1985 roku.

Tego dnia, w ramach 20 kolejki Serie B, Parma, na Stadio Tardini, podejmowała Bari. Było to typowe spotkanie Dawida z Goliatem, bowiem Gialloblu z dorobkiem ledwie 10 punktów i brakiem wygranej w 11 kolejnych meczach, zajmowali ostatnie miejsce w tabeli, zaś Bari biło się o awans i plasowało się na drugiej lokacie. Tym samym ciężko było to myśleć o jakimkolwiek innym wyniku, niż gładkie zwycięstwo gości.

Od samego początku spotkania wszystko układało się po myśli gości, którzy wedle przewidywań mieli przewagę. W 19 minucie sędzia Arcangelo Pezzella, podyktował dla Bari, bardzo wątpliwego karnego, który mógł na dobre ułożyć mecz. Do piłki podszedł najlepszy strzelec zespołu - Edi Bivi, jednak trafił on w słupek i od tego czasu na boisku zaczęły dziać się prawdziwe cuda. W 38 minucie, Parma w zgodzie z powiedzeniem, że niewykorzystane okazję się mszczą, wyszła na prowadzenie za sprawą bramki Gabriele Pina. Gdy Gialloblu zaczynali łapać odpowiedni rytm, a niespodziewane zwycięstwo powoli zaczynało się materializować, boisko owiała gęsta mgła, będąca bardzo popularnym zjawiskiem o tej porze roku w regionie Emilia Romania. Mimo iż widoczność wynosiła praktycznie 0, sędzia Pezzella wbrew zdrowemu rozsądkowi nie przerywał gry, w końcu jednak uległ naciskom i uczynił to między 50 a 55 minutą. Przerwa wedle regulaminu trwać miała pięć minut, jednak  ostatecznie przeciągnęła się do 20. Po tym czasie, zawodnicy powrócili do gry, jednak w między czasie powoli zaczynał zapadać zmrok. W związku z tym, iż na ówczesnym Stadio Tardini nie było oświetlenia, w minucie 86, arbiter Pezzella, podjął kolejną kuriozalna decyzję i przerwał zawody. W tym czasie, w regulaminie rozgrywek, nie było przepisu o możliwości dokończenia przerwanego spotkania, tak więc w grę wchodziły dwie możliwości: powtórzenie całego meczu od nowa lub też walkower 3:0 na korzyść Parmy, która na 4 minuty przed końcem wciąż prowadziła 1:0. Ku wściekłości fanów Gialloblu, ostateczny wybór padł na pierwszą opcję. Powtórka meczu miała odbyć się 7 lutego, a w trakcie oczekiwania, na ten mecz, media związane z Parmą, grzmiały iż zespół został okradziony z w pełni zasłużonego zwycięstwa, przez mgłę, ciemności oraz sędziego. Gdzieś w podświadomości zarówno kibiców jak i dziennikarzy była świadomość, że Gialloblu nie są w stanie rozegrać kolejnego tak dobrego meczu, z tak silnym rywalem.

Na szczęście wszystko zakończyło się happy endem. W powtórce meczu, Parma ponownie była w stanie pokazać swoją wyższość nad faworyzowanym Bari. Dzięki bramce zdobytej przez Luciano Facchiniego w 82 minucie spotkania, Gialloblu zwyciężyli 1:0. Dla ekipy z Tardini był to jeden z nielicznych pięknych monnetów w kompletnie nieudanej kampanii 1984/1985, która nawiasem mówiąc, zakończyła się spadkiem do Serie C1

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.