FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 23 piątek, 21 stycznia 2022

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie B
Alessandria0
Parma 2
Stadio Giuseppe Moccagatta; 19.12.2021; 14:00

Następny mecz

Serie B
Parma -
Frosinone-
Stadio Ennio Tardini; 21.01.2022; 20:30

Video

Alessandria 0:2 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Często po treningu zostaje z trenerem Iachinim i jego sztabem, aby ćwiczyć element obrony piłki ciałem. Ważne jest to, aby wiedzieć jak dobrze zastawiać piłkę, będąc tyłem do bramki. We Włoszech każdy napastnik musi potrafić to robić." - Adrian Benedyczak

Shoutbox

Partnerzy

Fusbal Stand

Aktualizacje na stronie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5696 dni.
Napisaliśmy 17321 newsów

Mamy 285 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 23 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Zapomniane historie#11 Figo (prawie) w Parmie

autor: odys; 11.01.2022 ; 15:54;

Po dłuższej przerwie powracamy z cyklem "Zapomniane historie", a z racji tego, iż obecnie trwa mercato, warto byłoby przytoczyć sprawę największego, niedokonanego transferu Crociatich, z udziałem Luisa Figo.

Wielu kibiców słysząc o transferowym zamieszaniu z osobą Luisa Figo w tle, automatycznie kojarzy to z jego niesławnym przejściem z Barcelony do Realu, które wzbudziło lawinę kontrowersji i nienawiści, zaś sam gracz był później witany na Camp Nou odciętą świńską głową. Fakt jest jednak taki, iż dla Portugalczyka nie była to wcale pierwsza, szokująca akcja na rynku transferowym. I właśnie na tej, mniej znanej historii z jego udziałem, która bezpośrednio dotyczy Parmy, chcielibyśmy się dzisiaj skupić.

Była jesień roku 1994. Wówczas to wielka i ambitna Parma, zapukała do drzwi Sportingu Lizbona, w celu zamknięcia transferu Luisa Figo. Crociati prowadzili już na tym etapie zaawansowane negocjacje z agentem zawodnika - Jose Veigą, zaś w grudniu tego samego roku podpisali z Figo, nomen omen bardzo szczęśliwym z planowanego przyjazdu do Włoch, wstępną umowę. Na konto Sportingu wpłynąć miała symboliczna kwota w postaci 2 miliardów lirów.

Wydawać by się mogło, że wszystko jest załatwione, zaś Parma wkrótce pozyska niezwykle utalentowanego zawodnika, który wydatnie wzmocni jej skład. Niestety, wówczas sprawy przybrały, dla Crociatich bardzo niekorzystny obrót. Okazało się bowiem, że kilka miesięcy wcześniej Sporting otrzymał ofertę w wysokości 6,5 miliarda lirów od Juventusu, który obiecał wziąć piłkarza w czerwcu kolejnego roku. W obliczu tych zapewnień portugalski klub, zmusił Figo do podpisania wstępnego kontraktu z Juve, jednak sam pomocnik mimo iż to uczynił nie miał zamiaru przenosić się do Turynu, o czym również miał poinformować kierownictwo "Starej Damy". W tym momencie nie miało to jednak żadnego większego znaczenia, bowiem fakt był taki, iż w grudniu 1994 roku, Figo miał podpisane dwa kontrakty z dwoma różnymi zespołami.

Jak można sobie wyobrazić, wokół całej sprawy powstało bezprecedensowe zamieszanie, a nikt tak naprawdę nie wiedział która umowa faktycznie jest tą obowiązującą. Sam Figo upierał się, że chce grać dla Parmy, a nie Juventusu, do którego wysłał list potwierdzający zerwanie wcześniej podpisanego porozumienia. W tym momencie Juventus obawiając się interwencji ze strony FIFA, która mogłaby wyciągnąć poważne konsekwencje, wobec wszystkich stron konfliktu, postanowił spotkać się z Parmą, aby wszystko ostatecznie wyjaśnić. Do rozmów na temat przyszłości Figo, doszło na neutralnym gruncie w Mediolanie, zaś ostatecznie obie strony zdecydowały się na rozwiązanie forsowane przez Luciano Moggiego.

Ustami Moggiego, ogłoszono iż kluby ustaliły, że żaden z nich, ani w tym roku, ani w dwóch najbliższych, nie zarejestruje Luisa Figo. Można więc powiedzieć, że Portugalczyk otrzmał swoisty ban na przyjazd do Włoch do 1997 roku, dlatego też latem 1995 roku, postanowił wziąć los w swoje ręce i udał się do Barcelony. Resztę jego historii, włącznie ze Złotą Piłką w 2000 roku, wszyscy doskonale znają.

Mimo, iż od czasu tych wydarzeń upłynęło już blisko 20 lat, to wciąż jedna kwestia pozostaje niewyjaśnioną tajemnicą. Mianowicie chodzi tu o szczegóły porozumienia między Parmą, a Juventusem i o to czy zawierało ono jakieś dodatkowe klauzule, odszkodowania etc. Z punktu widzenia kibiców klubu z Tardini, to Parma była w tej sprawie stroną poszkodowaną, bowiem de facto sam Figo chciał występować właśnie w jej barwach. Ostateczne rozwiązanie sporu, rozwścieczyło fanów Crociatich i tylko wzmocniło narastającą, od kilku lat, nienawiść na linii Parma-Turyn.

Na zakończenie mamy jeszcze komentarz głównego zainteresowanego - Luisa Figo, który po latach, gdy w końcu przybył do Włoch, aby grać dla Interu, zdecydował się odnieść do całej sprawy:

"Kiedy grałem w Sportingu, klub osiągnął porozumienie z Juventusem, w sprawie mojego transferu, byłem wkurzony na wszystko, nie chciałem tego transferu i po pewnym czasie podpisałem kontrakt z Parmą. Jestem w 100% przekonany, że umową wiążącą był kontrakt z żółto-niebieskimi, a nie czarno-białymi. Wtedy do akcji wkroczył jednak Luciano Moggi, który zabronił mi gry we Włoszech przez 2 lata, a ja postanowiłem przenieść się do Barcelony. Być może był to wielki uśmiech losu. Dopiero wiele lat później zrozumiałem, jak wielki, dewastujący wpływ Moggi miał na włoską piłkę nożną."

 

Zobacz także

Komentarze

odys 11 stycznia 2022; 16:05
Tak jak mówiłem, chciałbym ten cykl robić w miarę regularnie, aczkolwiek jest to problematyczne. Mam w planach 2-3 tematy z lat 50-70, ale są to teksty z gazet/książek, w związku z czym proces tłumaczenia jest trudny i żmudny, zwłaszcza w moim obecnym położeniu :P Tym niemniej mam nadzieję, że może za miesiąc albo dwa coś się znowu uda wrzucić.
faster 11 stycznia 2022; 19:42
Fajna ciekawostka i taka powiedzialbym lekcja życiowa. Czasami z pozoru coś nie idzie po naszej myśli a finalnie i tak na tym lepiej wychodzimy.






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.