FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 10 środa, 12 sierpnia 2020

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Lecce3
Parma 4
Stadio Via del Mare; 02.08.2020; 20:45

Następny mecz

Video

Lecce 3:4 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"W ostatnich dniach Faggiano zakomunikował nam, że chcę odejść z klubu w poszukiwaniu nowych wyzwań oraz chęci sprawdzenia się w projekcie, w którym będzie miał jeszcze większą odpowiedzialność na głowie. Jego decyzja wywołała w nas żal, jednak musieliśmy ją zaakceptować." - Pietro Pizzarotti

Shoutbox

Aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


Parma Fans Worldwide

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5169 dni.
Napisaliśmy 14128 newsów

Mamy 276 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 10 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Roma 2:1 Parma: Miłe złego początki

autor: odys; 08.07.2020 ; 23:59;

Fatalna passa Parmy trwa. Crociati mimo obiecującego początku i szybko zdobytego prowadzenia, nie dali rady Romie i gasnąc z minuty na minutę przegrali 2:1.

Spotkanie rozpoczęło się w sposób wręcz wymarzony dla Parmy. W 6 minucie Iacoponi, cudownym krosowym zagraniem uruchomił Corneliusa ten wbiegł w pole karne i został powalony przez Cristante. Początkowo sędzia nie podjął decyzji o rzucie karnym, jednak po wideoweryfikacji, wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Kuca, który pewnie wykonał wyrok. Niestety była to jedna z nielicznych okazji, które stworzyła sobie Parma w pierwszej odsłonie gry. Strata bramki podrażniła gospodarzy, którzy natychmiast rzucili się Parmie do gardła, spychając ją do głębokiej defensywy. W 15 minucie, piłka trafiła w polu karnym do niepilnowanego Veretout, który uderzył na bramkę, jednak Sepe popisał się skuteczną interwencją. Kilka chwil później, z pomocą golkiperowi Crociatich przyszedł słupek, który zatrzymał strzał z dystansu, autorstwa Pellegriniego. W 17 minucie, próbę bezpośredniego strzału z rzutu rożnego podjął Hernani (choć z drugiej strony mogło to być bardzo nieudane dośrodkowanie, których Brazylijczyk w przeciągu całego spotkania zaliczył całą masę) piłka zatrzymała się jednak na górnej siatce. Dziesięć minut później, w "16" Parmy znowu było gorąco. Spinazzola dobrze dorzucił piłkę do wbiegającego Peresa, jednak ten nie był w stanie skierować jej do bramki i głową uderzył bardzo niecelnie. Defensywa ekipy Roberto D'Aversy, choć momentami rozpaczliwa, wyglądała dość solidnie, aż do 43 minuty. Po stracie w środku pola piłka trafiła do Presa, który z lewej strony wszedł w pole karne i jak na tacy wyłożył futbolówkę do nieobstawionego Mkhitaryan, a ten pewnym strzałem wpakował ją "pod lade". W ostatniej minucie doliczonego czasu gry, gospodarze mogli jeszcze wyjść na prowadzenie. Po wrzutce z rzutu rożnego, futbolówka trafiła w okolice pola bramkowego, gdzie Mancini wygrał główkę z Alvesem, jednak finalnie uderzył tuż obok słupka. Tym samym do przerwy mieliśmy remis 1:1.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Wciąż to Roma dyktowała tempo gry i uparcie dążyła do wyrównującego trafienia. W 50 minucie, po ładnej kombinacji, Dzeko zgrał piłkę do Pellegriniego, a ten pokusił się o kolejny strzał z dystansu, Sepe był jednak na posterunku i skutecznie interweniował. Siedem minut później, bramkarz Parmy nie miał już nic do powiedzenia, po tym jak kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Veretout, który tym samym dał Romie prowadzenie. Strata drugiego gola, nieco ożywiło Crociatich, którzy nie mając nic do stracenia, zaczęli grać bardziej odważnie. W 73 minucie doszło do największej kontrowersji tego spotkania. Po dośrodkowaniu Hernaniego z rzutu wolnego, Mancini ewidentnie zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, sędzia Fabbri podszedł do monitora i po analizie całej sytuacji. Arbiter ostatecznie nie zdecydował się na podyktowanie drugiego rzutu karnego, wymownym gestem pokazując, iż nie było to zagranie ręką, tylko klatką piersiową, co nijak ma się do obrazów jakie wszyscy mogli zobaczyć na VARze. Kilka chwil później Parma doprowadziła do wyrównania. Pezzella długim zagraniem uruchomił Gervinho, ten wbiegł w pole karne i ładnie wykończył całą akcję, jednakże radość nie trwała jednak ani sekundy, gdyż błyskawicznie zweryfikowane zostało to, że w momencie podania Iworyjczyk był na spalonym. Parma z minuty na minutę grała coraz odważniej, czego efektem był coraz groźniejsze sytuacje, z kontry, dla Romy. Patrząc obiektywnie gospodarze powinni zdobyć jeszcze przynajmniej 3 bramki, jednak w kapitalnej dyspozycji był Sepe. W 84 minucie po dość przypadkowej przebitce w polu karnym, piłka trafiła na 5 metr do rezerwowego Villara, którego strzał niesamowitą interwencją zatrzymał Sepe. Kilka minut później ten sam zawodnik będąc kompletnie sam w polu bramkowym, przegrał pojedynek 1 na 1 z golkiperem Crociatich. Swój wielki kunszt golkiper Parmy pokazał również w ostatniej - 96 minucie meczu, kiedy to końcówkami palców, sparował na róg uderzenie Zaniolo z 5 metra, po tym jak wcześniej świetnym podaniem obsłużył go Spinazzola.

Koniec, końców patrząc na przebieg spotkania Roma wygrała w pełni zasłużenie. Parma nie miałą wielu sportowych argumentów. Przez pewien czas Crociati, dzięki bardzo dobrej organizacji i dyscyplinie taktycznej, byli w stanie trzymać Rzymian na dystans. Niestety ubytek sił, w połączeniu z słabszą dyspozycją kluczowych graczy jak Gervinho czy Kulusevski zrobiły swoje i obrona ekipy D'Aversy w końcu padła. Mimo, iż przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji, to mecz mógł się potoczyć inaczej, gdyby nie koszmarny błąd arbitra, chcąc nie chcąc niepodyktowanie rzut karnego dla Crociatich, w tak ewidentnej sytuacji wypłynęło na końcowy wynik meczu. Niestety do podobnych sytuacji, w ostatnich tygodniach, kibice Parmy mogli się już przyzwyczaić...

 

 

Bramki: Mkhitaryan 43 min., Veretout 57 min.; Kucka 6 min. (k)


Żółte kartki: Cristante, Peres, Diawara, Mkhitaryan (R); Kurtic (P)


Składy:

ROMA (3-4-2-1): P. Lopez; Mancini, Cristante, Ibanes; Peres (67' Kolarov), Diawara (82' Villar), Veretout, Spinazzola; Pellegrini (82' Perez), Mkhitaryan (90' Zaniolo); Dzeko.

PARMA (4-3-3): Sepe; Darmian, Iacoponi, B. Alves, Pezzella; Kucka, Hernani (87' Scozzarella), Barillà (63' Karamoh); Kulusevski (81' Caprari), Cornelius (46' Kurtic), Gervinho (87' Sprocati).

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.