FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 16 niedziela, 17 grudnia 2017

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie B
Parma 0
Cesena0
Stadio Ennio Tardini; 16.12.2017; 15:00

Następny mecz

Serie B
Bari-
Parma -
Stadio San Nicola; 21.12.2017; 20:30

Video

Parma 9:0 Cesena: Skrót

Cytat tygodnia

"Naprawdę zależało nam na wygranej i z punktu widzenia podejścia do gry nie mamy sobie nic do zarzucenia. Być może brakowało nam pomysłu na prowadzenia akcji, jednak grając przeciwko rywalowi, który broni się całą 11, konstruowanie każdego ataku jest rzeczą bardzo wymagającą. Wciąż mamy problemy z grą w spotkaniach, które są bardzo zamknięte, musimy nauczyć się radzić sobie z takimi sytuacjami." - Yves Baraye

Shoutbox

Partnerzy

Parma Club Grecia

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4200 dni.
Napisaliśmy 7962 newsów

Mamy 254 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 16 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Relacja z wyjazdu na mecz z Pro Vercelli

autor: odys; 05.12.2017 ; 18:03;

W dniach od 1 do 4 grudnia odbyłem swoją kolejną podróż do Parmy, której głównym celem był mecz 17 kolejki z Pro Vercelli. Pomimo iż było to bardziej wyjazd prywatny, to we Włoszech i tak reprezentowałem polski fan club Crociati dalla Polonia, tak więc należałoby to w jakiś krótki sposób podsumować.

Do Parmy dotarłem w piątek w okolicach godziny 18. Po zameldowaniu się w hostelu, szybko ruszyłem w stronę Stadio Tardini i kas biletowych, w celu bezproblemowego nabycia biletu na mecz. Po kupnie biletu, byłem świadkiem odjazdu klubowego autokaru, który z kilkoma zawodnikami na pokładzie odjechał w kierunku Collecchio. Nie mając nic lepszego do roboty udałem się do dobrze znanego i lubianego przez kibiców Parmy pubu Cittadella, gdzie w towarzystwie kibiców obejrzałem spotkanie Napoli z Juventusem i tak też zakończył się dla mnie pierwszy dzień pobytu w Parmie.

Kolejny dzień był dniem meczowym. W okolicach 13 udałem się pod stadion by obserwować przyjazd zawodników, następnie spotkałem zaprzyjaźnioną grupę lokalnych kibiców, z którą udałem się na symboliczne piwo nieopodal stadionu. W trakcie spożywania trunku, w okolicach lokalu pojawił się dyrektor generalny Parmy - Luca Carra, który przybył porozmawiać z kibicami. Wykorzystałem tę okazję na szybkie zdjęcie i krótką pogawędkę. W dalszej kolejności przeszedł czas na gwóźdź programu czyli mecz z Pro Vercelli, który obejrzałem tradycyjnie - z wysokości Curva Nord. Na temat spotkania nie ma co wiele się rozpisywać, zwłaszcza że relacja z niego już jest na stronie. Z ciekawszych spraw około kibicowski warto wspomnieć, iż na Curva Nord pojawili się przedstawiciele Sampdorii, którzy ramię w ramię z resztą fanów, wspierali zespół Gialloblu. Warto w tym miejscu również wspomnieć co nieco na temat zachowania kibiców względem osoby Francesco Corapiego, które było naprawdę niezwykłe. Gdy tylko piłkarz ten poderwał się z ławki rezerwowych i ruszył w kierunku linii by wejść na boisko, kibice chóralnie zaczęli skandować "Ciccio" co trwało niemalże przez 5 minut, do tego każdy kontakt Corapiego z piłką fetowany był burzą oklasków, zaś gdy piłkarz ten trafił do siatki na CN zapanowała prawdziwa euforia. Po zakończeniu spotkania, udałem się pod główne wejście na Tardini, gdzie po każdym meczu istnieje możliwość spotkania z piłkarzami. Moje nadzieje zostały zaspokojone i spotkałem sporą grupę zawodników jak Barilla, Scaglia, Iacoponi, Scozzarella, Insigne, Di Gaudio, Munari, Baraye, Scavone czy Frediani. Miałem również okazję spotkań dyrektora sportowego Faggiano, który jak tylko dowiedział się, że jestem z Polski wyciągnął telefon i ni stąd ni zowąd pokazał mi swoje zdjęcie ze Zbigniewem Bońkiem co było bardzo miłym akcentem. Przed stadionem czekałem blisko półgodziny jednak nie udało mi się złapać wszystkich piłkarz, w tym także tego na którego najbardziej liczyłem czyli Alessandro Lucarelliego. Z Tardini udałem się w kierunku baru Cittadella gdzie wspólnie z kibicami świętowałem dzisiejszy sukces.

Wbrew pozorom niedziela także była bardzo intensywnym dniem, który rozpoczał się od porannej podróży do ośrodka szkoleniowego Collecchio, gdzie piłkarze Gialloblu mieli odbyć trening. W Collecchio pojawiłem się blisko 3 godziny przez rozpoczęciem treningu, ale i tak miałem co robić, gdyż trafiłem na mecz zespołu Esordienti z rocznika 2006. Chwile poobserwowałem poczynania młodych Gialloblu, a następnie udałem się w kierunku bramy wejściowej, bowiem na zbiórkę powoli zaczynali ściągać gracze Parmy. Miałem więc szanse uzupełnienia kolekcji zdjęć. Zawodnicy, którzy kojarzyli mnie z dnia wczorajszego zbijali ze mną "piątki" (bardzo pozytywne wobec mnie zachowali się zwłaszcza Di Gaudio i Scavone) pozostali pozowali do zdjęć. Di Cesare i Gagliolo wspomnieli coś o polskich zawodnikach, z którymi mieli okazję grać, zaś Baraye (pochodzący z Senegalu) przekomarzał się na temat szans Polski na wyjście z grupy na mundialu. Udało się także spotkać "Il Capitano", który przy okazji został obdarowany paczką vlepek Crociati dalla Polonia. Po spotkaniu z piłkarzami, trafiłem na osobę Nicolo Fabrisa, który aktualnie jest szefem sfery medialnej w zespole Gialloblu. Odbyłem z nim dość długą i bardzo ciekawą rozmowę, dowiedziałem się też kilku ciekawych rzeczy w kontekście aktualnej sytuacji oraz mercato, którymi jednak nie bardzo mogę się dzielić. Fabis spytał się mnie także czy mam zdjęcia ze wszystkimi piłkarzami, gdy powiedziałem mu, że niektórych nie udało mi się złapać, wykonał jeden telefon i mogłem nadrobić swoje zaległości. Następnie obejrzałem trening Parmy, w którym udziału nie wzięli piłkarze którzy zagrali cały mecz z Pro Vercelli. Zajęcia oscylowały wokół 3 zagadnień, po rozgrzewce zawodnicy rozegrali pewną ciekawą wariację na temat gry w dziadka, następnie przez pewien czas ćwiczyli akcje ofensywne zakończone strzałem, a na sam koniec rozegrali bardzo intensywną gierkę na małym boisku. Z technicznego punktu widzenia znakomite wrażenie robił przede wszystkim Siligardi, dobrze wyglądali też Dezi, Corapi oraz Frediani. Nie mogę też nie wspomnieć o Nocciolinim, które jest osobą niesamowicie pozytywnie zakręconą pełną dobrej energii. W trakcie jednej z akcji Nocciolini próbował strzału na bramkę, nie trafił w piłkę, bramkarz poszedł w drugą stronę, po czym Manu dobił strzał, a następnie zaczął celebrować gola jakby było to trafienie na wagę 3 punktów. Wyglądało to naprawdę przedziwnie. Po zakończeniu sesji, podszedł do mnie ponownie Nicolo Fabris, który zapytał się czy chciałbym zdjęcie z trenerem D'Aversą z czego oczywiście skorzystałem. Tym pozytywnym akcentem zakończyła się dla mnie przygoda z Collecchio. Po powrocie do Parmy powłóczyłem się po mieście, a wieczorem w towarzystwie zaprzyjaźnionego kibica udałem się do niezwykle klimatycznego pubu, w którym serwowane są, dodam rewelacyjne, kanapki na ciepło sygnowane nazwiskami piłkarzy. Po kolacji przyszła pora na powrót do hostelu i pakowanie, gdyż rano czekała mnie podróż do Polski.

Jak zwykle bywa, w moim przypadku, podróż powrotna nie obyła się bez niespodzianek i praktycznie wszystko co mogło było opóźnione, w efekcie czego zamiast nieco po 21 w domu byłem dopiero w okolicach 24, jednak i tak wracałem szczęśliwy i spełniony, gdyż wyjazd był jak najbardziej udany.

Wprawdzie robiłem to już wielokrotnie jednak nie zaszkodzi powtórzyć, wyjazd na Parmę to niesamowite przeżycie. Na wiosnę prawdopodobnie, wraz z Crociati dalla Polonia, organizować będziemy wycieczkę większą grupą, tak więc gdyby ktoś miał ochotę jechać serdecznie zapraszamy!

 

Zobacz także

Komentarze

piotro 6 grudnia 2017; 10:53
Z ciekawości, te różne pogawędki to uskuteczniałeś po włosku?
odys 6 grudnia 2017; 11:14
dzięki bogu angielski wystarczył :)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.