FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 23 sobota, 18 sierpnia 2018

Panel logowania

Ostatni mecz

Puchar Włoch
Parma 0
Pisa1
Stadio Ennio Tardini; 12.08.2018; 20:30

Następny mecz

Serie A
Parma -
Udinese-
Stadio Ennio Tardini; 19.08.2018; 20:30

Video

Parma 2:1 Sassuolo: Skrót

Cytat tygodnia

"Mój przyjaciel powiedział mi kiedyś bardzo piękny cytat, który dobrze pasuje do tego co działo się w ostatnim czasie w sprawie Parmy - Czekam na czas, kiedy wszystko wróci do normy, królowie zasiądą na tronie, a klauny wrócą do cyrku." - Marco Ferrari

Shoutbox

Partnerzy

odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4444 dni.
Napisaliśmy 9716 newsów

Mamy 268 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 23 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma vs Perugia: Ostatnia szansa D'Aversy?

autor: odys; 09.02.2018 ; 11:52;

Po kompromitującej porażce z Brescią, Parmę czekać będzie kolejne tylko z pozoru mniej wymagające starcie. W niedzielę o godzinie 15:00 na Stadio Tardini, Gialloblu podejmą, również będąca w kryzysie, Perugię.

Wprawdzie w tabeli ligowej obie drużyny dzieli 7 pozycji, jednak przekłada się to na niezbyt komfortową przewagę 6 punktów na korzyść Parmy, okupującej aktualnie piątą lokatę.

Można powiedzieć, iż Parma ma z Perugią niewyrównane rachunki. Chodzi tu oczywiście o mecz z pierwszej rundy między tymi zespołami, który Perugia gładko wygrała 3:0. Był to zdecydowanie najsłabszy mecz Gialloblu w dotychczasowym sezonie, w żadnym innym spotkaniu ekipa D'Aversy nie miała tak mało do powiedzenia i nie została w taki sposób stłamszona.

Perugia to w tym sezonie zespół przedziwny. Drużyna z Umbrii zaliczyła piorunujący start sezonu, po którym z miejsca została dołączona do grona głównych faworytów do awansu, by nagle zaliczyć niesamowity dołek formy w postaci ośmiu kolejnych meczów bez zwycięstwa (6 porażek i 2 remisów), który ostatecznie skutkowała zmianą na stanowisku trenera. Efekt nowej miotły był jednak bardzo krótki, a Perugia ponownie ma wielkie problemy z ustabilizowaniem formy, przez co o awansie na Stadio Curi już chyba nikt na poważnie nie myśli.

Owe wahania formy doskonale widać na przykładzie pięciu ostatnich spotkań, w których Perugia zaliczyła dwie porażki, dwa zwycięstwa oraz remis. W miniony weekend podopieczni Bredy przegrali na własnym boisku z Cittadellą 1:3, dodatkowo okupując całą porażkę dwiema czerwonymi kartkami, które znacząco komplikują sytuacje zespołu w defensywie. Nieumiejętność ustabilizowania formy sprawia, iż posada trenera Bredy jest aktualnie mocno niepewna.

Z punktu widzenia statystyk Perugia jest zespołem, nastawionym bardzo ofensywnie i nieprzykładającym wiele uwagi do kwestii obronnych. Na chwile obecną ekipa z Umbrii, zaraz po Frosinone i Empoli, jest trzecim najskuteczniejszym zespołem w Serie B, z drugiej strony, nie licząc zespołów z strefy spadkowej tylko Cesena oraz Foggia straciły więcej bramek niż "Gryfy".

Postacią absolutnie kluczową dla zespołu Perugii, jest Samuel Di Carmine, który z 13 golami na koncie jest aktualnie drugim najskuteczniejszym strzelcem w lidze. W trakcie zimowego mercato napastnik był kuszony licznymi ofertami, w tym także z Parmy, jednak ostatecznie zdecydował się zostać co jest wielkim atutem ekipy ze Stadio Curi. Warto także mieć baczenie na wychowanka Parmy - Alberto Cerriego, który jest obecnie w niezłej formie i w 3 ostatnich spotkaniach zdobył 2 bramki. Jeśli chodzi o ustawienie jakim najczęściej występuje Perugia, to trener Breda preferuje grę w 3-5-2.

Pomimo tego, iż Parma zajmuje wyższe miejsce od Perugii i mówiąc oględnie radzi sobie lepiej niż drużyna z Umbrii, to sytuacja i atmosfera wokół zespołu i trenera, na Tardini, wcale wiele się nie różni. Podobnie jak w przypadku Roberto Bredy, także dla Roberto D'Aversy niedzielna spotkanie może być meczem o posadę. Wszystko na skutek olbrzymiego niezadowolenia fanów, które eksplodowało ze zdwojoną siłą po ostatniej porażce z Brescią. Kibice zarzucają D'Aversie nieumiejętność zmotywowania graczy oraz mało atrakcyjny i efektywny styl gry. Wprawdzie kierownictwo zdecydowanie odcina się od tych głosów dając szkoleniowcowi wotum zaufania, to wydaje się, że kolejna wpadka może doprowadzić na Tardini do poważnych zmian.

Przy okazji meczu z Perugią nie sposób jest jednak nie wspomnieć o ostatnio prezentowanej formie Parmy, w starciach na własnym boisku. Na przestrzeni ostatnich tygodni Stadio Tardini w końcu stało się prawdziwą twierdzą Gialloblu. W 5 kolejnych spotkaniach przed własną publicznością Parma nie straciła gola, zaś w przełożeniu na czas boiskowy seria ta trwa dokładnie 578 minut. Po raz ostatni Frattali skapitulował na Tardini 21 października, w 52 minucie wygranego 3:1 meczu z Virtus Entella. Co więcej od 14 października i klęski z Pescarą, Parma nie przegrała na własnym boisku, w 7 kolejnych spotkaniach notując 5 zwycięstw i 2 remisy.

Najważniejszą informacją dla Roberto D'Aversy przed niedzielnym meczem, jest powrót do zdrowia tego, na którego kibice Gialloblu z niecierpliwością czekają - Cicirettiego. Niestety mimo to szkoleniowiec wciąż nie może pochwalić się pełnym komfortem wyboru, bowiem w meczu z Perugią zabraknie mu zawieszonego Vakki oraz kontuzjowanego Munariego, co znacząco ogranicza jego manewr w środku pola.

Wspominany powrót Cicirettiego oraz kłopoty w środku pola mogą sprawić, iż przeciwko Perugii, D'Aversa zdecyduje się porzucić dotychczas stosowane 4-3-3 na rzecz 4-2-3-1, w którym zespół występował w końcówce starcia z Brescią. W takim wypadku najwięcej pytań rodzi zestawienie przedniej formacji. Sam Ciciretti nie jest chyba jeszcze gotowy na grę od pierwszej minuty podobnie jak będący w coraz wyższej formie Ceravolo, w związku z tym bardzo możliwe, że na środek ataku wróci Calaio, zaś za jego plecami operować będą Di Gaudio, Da Cruz oraz Insigne.

Na koniec rzućmy jeszcze okiem na bilans potyczek obu zespołów, który jest na korzyść Perugii. Drużyna z Umbrii górą była w 9 razy, siedmiokrotnie tryumfowała Parma, zaś w 8 przypadkach padł remis. Nieco lepiej dla Parmy wygląda statystyka gier na Tardini, gdzie Gialloblu zwyciężyli 5 razy, przy 4 remisach i 3 wygranych "Gryfów". Po raz ostatni oba zespoły spotkały się w Parmie 14 września 2003 roku. Wówczas to zdecydowanie górą byli Gialloblu, którzy dzięki trafieniom Bresciano, Adriano oraz Gilardino tryumfowali 3:0.

Podsumowując faworytem niedzielnego spotkania, głównie z uwagi na grę na własnym boisku będzie Parma. Ciężko jest jednak pokusić się o jakiekolwiek przewidywania odnośnie charakteru tego meczu, bowiem obie ekipy prezentują niesłychanie nierówną formę tym samym, w praktyce, żaden wynik nie powinien być tu zaskoczeniem. Parma ma z Perugią niewyrównane rachunki, co więcej może być to dla niej ostatni dzwonek by na poważnie włączyć się do walki o bezpośredni awans. Miejmy nadzieję, iż będzie to dostateczna motywacja i w końcu zespół D'Aversy stanie na wysokości zadania i przypomni sobie jak grać w piłkę.

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.