FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 16 wtorek, 21 maja 2019

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Parma 1
Fiorentina0
Stadio Ennio Tardini; 19.05.2019; 15:00

Następny mecz

Serie A
Roma-
Parma -
Stadio Olimpico; 26.05.2019; 15:00

Video

Parma 1:0 Fiorentina: Skrót

Cytat tygodnia

"Nie mam zbyt wiele do powiedzenia jestem dumny z moich podopiecznych, którzy dokonali czegoś naprawdę wielkiego i niezwykłego, a każdy kto uważa inaczej po prostu nie zna się na piłce. Od samego początku sezonu marzyliśmy o tym celu i dzięki niesamowitej pracy, woli walki oraz determinacji udało się go zrealizować. Jestem dumny z tego, że mogę się nazywać trenerem tak wspaniałego zespołu." - Roberto D'Aversa

Shoutbox

Nowości i aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4720 dni.
Napisaliśmy 11442 newsów

Mamy 272 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 16 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma 3:3 Sampdoria: Sezon w pigułce

autor: odys; 05.05.2019 ; 17:40;

Cóż to było za szalone spotkanie. Parma na własnym boisku po meczu, który wyzwolił wśród kibiców całą paletę emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, zremisowała z Sampdorią 3:3.

Miało to być wielkie piłkarskie święto, zwłaszcza na trybunach, jednakże plany te nieco pokrzyżował rzęsiście padający deszcz, który odstraszył widownie, zaś trybuny Tardini świeciły pustkami. Piłkarze, Parma zdawali sobie jednak nie robić z tego problemu i spotkanie rozpoczęli w sposób wręcz bajeczny. Jeszcze przed upływem drugiej minuty gry, Dimarco podał do Gervinho, ten w swoim stylu przedarł się w pole karne ogrywając Bereszyńskiego i zagrywając wzdłuż bramki do Gazzoli, któremu nie pozostało nic innego jak tylko skierować futbolówkę do siatki. Niestety w pierwszej połowie, były to jedynie miłe złego początki, gdyż praktycznie do przerwy na murawie istniała już tylko jedna drużyna - Sampdoria, która konsekwentnie atakowała bramkę Sepe. W 8 minucie piłka wrzucona z prawej strony trafiła na 16 metr do wbiegającego Quagliarelli, ten jednak uderzył nad poprzeczką. Kilka minut później było już o wiele groźniej. Jankto zdecydował się na niesygnalizowany strzał z dystansu, Sepe z największym trudem sparował uderzenie do boku, piłka wróciła jednak w pole karne pod nogi Praeta, jednak ponownie golkiper Gialloblu okazał się górą łapiąc futbolówkę na raty. Niestety fortuna szybko odwróciła się od podopiecznych D'Aversy. W 25 minucie Dimarco interweniując w polu karnym zagrał ręką, zaś arbiter po konsultacji z VAR wskazał na 11 metr, do piłki podszedł Quagliarella, który pewnie wykonał wyrok. Samp nie miało dość i już po 10 minutach podwyższyło prowadzenie, po ładnej dwójkowej akcji Murru z Jankto, ten drugi wpadł w pole karne i z 5 metrów uderzył na bramkę, Sepe jakimś cudem zodłał interweniować, jednak wybił futbolówkę wprost pod nogi Defrela, ten zaś nie miał problemów z trafieniem do bramki. W 43 minucie Sampdoria mogła ostatecznie dobić Parmę. Po fatalnej stracie Barilli w środkowej części boiska piłka trafiła do Jankto ten zagrał wzdłuż pola karnego do Quagliarelli, który w niewiarygodnej sytuacji został zatrzymany przez kapitalnie broniącego Sepe, który również poradził sobie z późniejszą dobitką. Tym samym do przerwy mieliśmy wynik 2:1 dla gosci, co zwiastowało dalsze emocje.

Druga odsłona rozpoczęła się w bardzo podobny sposób jak pierwsza - od dobrej okazji Parmy. Ponownie w roli głównej wystąpił Gervinho, który podprowadził piłkę w okolice 20 metra po czym zdecydował się na strzał, jednakże Audero błysnął dobrą interwencją. Przez następnych kilkanaście minut na boisku trwała dość jałowa gra. W końcu doszliśmy do 60 minuty, w której to Sampdoria podwyższyła prowadzenie. Sepe z "5" zagrał do ustawionego na środku Kucki, ten w fatalny sposób stracił piłkę na rzecz Praeta, goście ruszyli z kontrą 3 na 2, którą perfekcyjnie wykończył Quagliarella. Było więc 3:1 i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że jest już po meczu. Podopieczni D'Aversy znaleźli jednak w sobie siły i ambicje do tego by powalczyć do samego końca. Sygnał do ataku dał ten, który najbardziej zawinił przy trzecim golu dla gości - Kucka. Słowa w 61 minucie dał się sfaulować w polu karnym, a następnie w perfekcyjny sposób wykonał "11" zmniejszając dystans do rywali. Parma poczuła wiatr w żaglach i już cztery minuty później doprowadziła do wyrównania, dzięki akcji trzech środkowych obrońców. Po stałym fragmencie gry, Bruno Alves znalazł się w roli prawoskrzydłowego i perfekcyjnie dorzucił w pole karne na głowę Iacoponiego, jego strzał zatrzymał Audero, jednak tam gdzie być powinien znalazł się Bastoni, który wyrównał stan rywalizacji. Kolejne minuty to już istna jazda bez trzymanki. Wpierw niezwykle groźny strzał oddał Dimarco, jednak ostatecznie piłka w niewielkiej odległości minęła słupek. W odpowiedzi przed idealną okazją stanął Caprari, jednak Sepe był tego dnia w wybornej formie i zaliczył kolejną superinterwencje. Caprari miał jeszcze drugą szanse na zmianę wyniku, w 85 minucie, jednak z narożnika pola karnego, technicznym strzałem nie trafił w światło bramki. W końcowych fragmentach meczu zrobiło się czerwona, zaś oba zespoły kończyły spotkanie w 10. Wpierw w 88 minucie za drugą żółtą kartę boisko opuścił Colley, zaś w 93 minucie za jego przykładem podążył Kucka podsumowując tym samym swój słodko-gorzki występ. Najważniejsze jest jednak to, że wynik ostatecznie nie uległ już zmianie i mecz zakończył się rezultatem 3:3.

Parma zremisowała więc swój 5 mecz z rzędu. Nie da się oprzeć wrażeniu, że spotkanie to było idealnym podsumowaniem obecnego sezonu Crociatich - od euforii, po wstyd i zażenowanie, na ambicji, dumie i walce kończąc. Patrząc na przebieg tego meczu, można z pewnością stwierdzić, iż podopieczni D'Aversy powinni być zadowoleni z punktu, który jeszcze bardziej przybliża ich do utrzymania, jednak nie czyni jeszcze sprawy załatwionej.

 


Bramki: Gazzola 2 min., Kucka 67 min. (k), Bastoni 71 min.; Quagliarella 27 min. (k) i 61 min., Defrel 38 min.

 

Żółte kartki: Dimarco, Kucka, Barilla (P), Colley, Baretto (S)

 

Czerwone kartki: Kucka (P); Colley (S)

 

Składy:

PARMA (5-3-2): Sepe; Gazzola, Iacoponi, B. Alves, Bastoni, Dimarco; Kucka, Scozzarella (87' Stulac), Barillà (46' Sprocati); Gervinho, Ceravolo (60' Siligardi).

SAMPDORIA (4-3-1-2): Audero; Bereszynski, Ferrari, Colley, Murru; Praet, Ekdal, Jankto; Defrel (78' Caprari); Gabbiadini (58' Barreto), Quagliarella.

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.