FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 9 środa, 12 sierpnia 2020

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Lecce3
Parma 4
Stadio Via del Mare; 02.08.2020; 20:45

Następny mecz

Video

Lecce 3:4 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"W ostatnich dniach Faggiano zakomunikował nam, że chcę odejść z klubu w poszukiwaniu nowych wyzwań oraz chęci sprawdzenia się w projekcie, w którym będzie miał jeszcze większą odpowiedzialność na głowie. Jego decyzja wywołała w nas żal, jednak musieliśmy ją zaakceptować." - Pietro Pizzarotti

Shoutbox

Aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


Parma Fans Worldwide

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5169 dni.
Napisaliśmy 14128 newsów

Mamy 276 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 9 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma 2:2 Bologna: Wielki pokaz charakteru Crociatich!

autor: odys; 12.07.2020 ; 21:51;

Cóż za charakter cóż za determinacja w wykonaniu Parmy. Crociati pomimo tego, iż do 92 minuty przegrywali w derbach z Bologną 0:2, byli w stanie ostatecznie zremisować 2:2, za sprawą Kurtica oraz wracającego w chwale Inglese!

Do spotkania Parma, nie jako z konieczności, przystąpiła w bardzo eksperymentalnym zestawieniu. Na ławce zasiedli chociażby Kulusevski czy Gervinho, na trybunach (z powodu kontuzji) Cornelius, zaś pod ich nieobecność trójkę napastników tworzyli Sprocati, Kucka oraz Darmian. Niestety dla ekipy Crociatich eksperyment ten zakończył się totalną klapą, zaś pierwsza połowa w ich wykonaniu była po prostu koszmarna. Goście z Bolonii w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i robili z Parmą co chcieli. Na prowadzenie Rossoblu wyszli już w 4 minucie, kiedy to Danilo, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wykorzystał złe ustawienie defensywy i głową skierował futbolówkę do siatki. Podopieczni D'Aversy mieli problem z wymienieniem kilku podań i zawiązaniem jakiejkolwiek akcji ofensywnej, zaś jedyne zagrożenie (jeśli tak w ogóle można to nazwać) tworzyli po błędach rywali. W 10 minucie Kucka przejął piłkę po prostym technicznym błędzie obrońcy i zdecydował się na strzał z ponad 20 metrów, Skorupski nie musiał jednak interweniować, a futbolówka przeleciała wysoko nad poprzeczką. W odpowiedzi Bologna podwyższyła swoje prowadzenie. W 16 minucie Soriano będąc na granicy pola karnego zszedł z piłką w kierunku środka boiska i technicznym strzałem przy słupku pokonał Sepe. Pomimo tego, iż było to dość precyzyjne uderzenie można odnieść wrażenie, że golkiper Crociatich mógł przy tej okazji zachować się nieco lepiej. Kilka minut później Parma zagościła w polu karnym Bologny, za sprawą Gagliolo, który jednak uderzył bardzo niecelnie. Podobnie zresztą jak w 30 minucie Kurtic, który próbował skopiować wyczyn Soriano, jednak zrobił to bardzo źle. Na zakończenie pierwszej części gry Parmę dobić mógł jeszcze jej były zawodnik - Sansone, który jednak, z około 20 metrów uderzył nad bramką Sepe. Tym samym pierwsza część gry zakończyła się rezultatem 0:2. W zasadzie jedynym pocieszeniem dla kibiców Crociatich, przed drugą odsłoną, mógł być fakt, iż gorzej zagrać się już raczej nie da...

Przerwa wpłynęła na Parmę motywująco i po zmianie stron oglądaliśmy już zupełnie inny zespół. Wprawdzie podopieczni D'Aversy wciąż mieli problemy z kreowanie akcji, jednak w ich poczynaniach widać było większą determinację, agresję oraz sportową złość. Już dwie minuty po wznowieniu Crociati byli blisko zdobycia gola kontaktowego. Po niezłej wrzutce Hernaniego z rzutu wolnego, do uderzenia głową doszedł Iacoponi, jednak minimalnie chybił on celu. Parma starała się naciskać rywala, zaś Bologna skupiła się na defensywie i kontrach. W 62 minucie, piłkę w okolicach środka boiska przejął Barrow, który popędził na bramkę, wpadł w pole karne i z ostrego kąta oddał strzał. Sepe zdołała jednak skutecznie interweniować. W odpowiedzi, po drugiej stroni boiska, powracający do gry po 6 miesięcznej przerwie, Inglese z trudnej piłki uderzył nad bramką. Czas nieubłaganie upływał, a z minuty na minutę Parma coraz rozpaczliwiej starała się gonić wynik. W 81 minucie, Iacoponi w swoim stylu, precyzyjnym długim zagraniem uruchomił Grassiego, ten dogonił piłkę w polu karnym i mimo asysty obrońcy zdołała oddać strzał. Skorupski popisał się jednak bardzo dobrą interwencją. Cztery minuty później polski bramkarz był za to blisko sprezentowania Crociatim bramki. Po tym jak Skorupski źle obliczył lot piłki i wypuścił ją z rąk, ta trafiła do Inglese który podjął natychmiastową decyzję o strzale, jednak zmierzającą do siatki futbolówkę z samej linii wybił ofiarnie interweniujący obrońca Bologny. Ta sytuacja mogła błyskawicznie zemścić się na Parmie, bowiem ledwie 60 sekund później, Palacio strzałem z lini pola karnego pomylił się dosłownie o centymetry. Na zegarze minęła 90 minuta i wydawało się, że wszystko w tym spotkaniu jest już rozstrzygnięte i dla Parmy nie ma żadnej nadziei. To co stało się jednak między 92, a 95 minutą wymyka się wszelkiej logice. Wpierw na desperacką próbę strzału z ponad 25 metrów zdecydował się Gagliolo, a Skorupski profilaktycznie sparował uderzenie na róg. Po wrzutce z narożnika boiska, Barrow niefortunnie zgrał futbolówkę do Kurtica, który głową skierował ją do siatki. Było 1:2 i Parma miała przed sobą jeszcze dwie minuty gry. Szybko po wznowieniu gry przez Bolognę, Crociati odzyskali piłkę i skupili się na spokojnym przeprowadzeniu ostatniej akcji meczu. Ponownie bardzo ważną rolę odegrał Gagliolo, który posłał długą piłkę w pole karne, zaś Inglese w kapitalny sposób wykorzystał brak zrozumienia między bramkarzem, a obrońcą i z 5 metrów trafił do bramki, zapewniając Parmie tym samym bezcenny punkt.

Cóż patrząc obiektywnie na aspekty czysto sportowe, Parma nie zasługiwała w tym meczu na nic. To Bologna była zespołem dojrzalszym i prezentującym wyższą kulturę gry, zaś to co zaprezentowali sobą podopieczni D'Aversy w pierwszej połowie nie nadaje się nawet do komentowania. Koniec, końców Parma była jednak w stanie wstać z kolan, zaprezentować chart ducha i niesłychany charakter, zaś to czego dokonali Crociati w samej końcówce, to piękno futbolu w jego najczystszej postaci. Podsumowując, nie był to wielki mecz Parmy, jednak to czego ostatecznie udało się dokonać było niesamowite.

 

Bramki: Kurtic 93 min., Inglese 95 min.; Danilo 4 min., Soriano 16 min.

 

Żółte kartki: Alves (P); Barrow (B)


Składy:

PARMA (4-3-3): Sepe; Laurini (84' Pezzella), Iacoponi, Bruno Alves (46' Kulusevski), Gagliolo; Hernani, Scozzarella (46' Karamoh), Kurtic; Darmian, Kucka (60' Grassi), Sprocati (60' Inglese).

BOLOGNA (4-3-3): Skorupski; Tomiyasu, Bani (44' Mbaye), Danilo, Dijks; Dominguez (77' Svanberg), Medel (92' Luci), Soriano; Orsolini (77' Skov Olsen), Barrow, Sansone (77' Palacio).

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.