FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 11 środa, 12 sierpnia 2020

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Lecce3
Parma 4
Stadio Via del Mare; 02.08.2020; 20:45

Następny mecz

Video

Lecce 3:4 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"W ostatnich dniach Faggiano zakomunikował nam, że chcę odejść z klubu w poszukiwaniu nowych wyzwań oraz chęci sprawdzenia się w projekcie, w którym będzie miał jeszcze większą odpowiedzialność na głowie. Jego decyzja wywołała w nas żal, jednak musieliśmy ją zaakceptować." - Pietro Pizzarotti

Shoutbox

Aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


Parma Fans Worldwide

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5169 dni.
Napisaliśmy 14128 newsów

Mamy 276 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 1 osób, oraz 10 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma 1:2 Atalanta: Football is a b$%ch...

autor: odys; 28.07.2020 ; 21:57;

Futbol nie jest sprawiedliwy... Dobitnie przekonała się o tym dziś Parma. Crociati pomimo tego, iż rozegrali naprawdę bardzo dobre zawody, ostatecznie musieli uznać wyższość Atalanty Bergamo, która na Tardini, zwyciężyła 2:1.

Pierwsza połowa spotkania była prawdziwym popisem ekipy Roberto D'Aversy, dla którego nawiasem mówiąc był to 150 mecz w roli szkoleniowca Crociatich. W jej trakcie kibice mogli przecierać oczy ze zdumienia, bowiem Parma grała, jak nie przymierzając Atalanta, kompletnie dominując na rywalem w każdym aspekcie. Na prowadzenie Crociati mogli wyjść już po 7 minutach. Po ładnej i składnej akcji, piłkę w polu karnym otrzymał Caprari, który bardzo przytomnie wycofał ją w okolice 7 metra do nabiegającego Gagliolo, który w czystej sytuacji trafił wprost w Golliniego. Parma nie przejęła się tym niepowodzeniem i dalej nacierała na rywala. Kilka minut później o włos od bramki był Dejan Kulusebski, który po indywidualnej akcji wszedł w pole karne, złamał drybling do środka i uderzył w słupek. W 17 minucie próbkę technicznych umiejętności dła Kucka, który na 18 metrze zakręcił dwójką defensorów gości, po czym poszukał uderzenie. Futbolówka poszybowała jednak nad poprzeczką. Kilka chwil później Kulusevski dobrze znalazł podaniem Caprariego, którego strzał w ostatniej chwili został zablokowany przez Caldare. W 21 minucie po przechwycie w środku pola, Parma ruszyła z kontrą 3 na 2, napędzający akcję Caprari, zamiast decydować się na podanie do Gervinho lub Kuluseveskiego, wybrał indywidualne rozwiązanie i z linii pola karnego, uderzył wprost w dobrze ustawionego Golliniego. Minuty mijały, a obraz gry nie ulegał zmianie. Wciąż to Parma kontrolowała przebieg gry, nie pozwalając Atalancie na absolutnie nic. Swoją przewagę podopieczni D'Aversy, udokumentowali jednak dopiero w 43 minucie Gervinho w swoim stylu przedarł się w okolice pola karnego i podaniem poszukał Kulusevskiego, piłka po koszmarnym błędzie obrony La Dei, trafiła do Szweda, który wymierzył wyrok i było 1:0. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. Na dowód dominacji Parmy, należy wspomnieć, iż Atalanta w trakcie 45 minut nie oddała żadnego celnego strzału na bramkę.

Niestety jak to już bywa z Parmą w "post covidowum" okresie. Druga połowa okazała się zdecydowanie słabsza. Ubytek sił, spowodowany niezwykle intensywnym tempem był aż nad to wyraźny, do tego wszystkiego wyszła też wyższa jakość piłkarska oraz siła ławki rezerwowych Atalanty. Od samego początku drugiej części to piłkarze La Dei nadawali ton rywalizacji. Jednak przez długi czas, Parma była zdolna bardzo umiejętnie się bronić i od czasu do czasu groźnie kontrować. W 53 minucie uderzenie z rzutu wolnego oddał, wprowadzony w przerwie Malinovsky, zaś piłka po lekkim rykoszecie od muru minimalnie minęła bramkę. Kilka chwil później była blisko podwyższenia prowadzenie. Po długim zagraniu od Sepe, Kulusevski inteligentnie zastawił kryjącego go obrońcę i wyszedł praktycznie oko w oko z Gollinim, jednak w decydującym popełnił drobny błąd techniczny i cała akcja spaliła na panewce. W 62 minucie po prostej stracie w środku pola, Atalanta ruszyła z kontrą, po której piłkę w pole karne otrzymał, kolejny z rezerwowych - Muriel. Kolumbijczyk nie dał jednak rady pokonać Sepe i trafił tylko w boczną siatkę. Crociati odpowiedzieli dwójkową akcją Karamoh-Kulusevski, po której Szwed dobrze dograł przed pole karne do Gagliolo, który mocno uderzył tuż obok bramki. Gdy wydawało się, że Parma, mimo wszystko ma to spotkanie pod kontrolą, nastała 70 minuta. Kucka nieodpowiedzialnie sfaulował przed polem karnym Gosensa, a sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki ponownie podszedł Malinovsky, który skorzystał z fatalnego zachowania, będące w murze, Kurtica i skierował piłkę do siatki. Warto odnotować, iż dla Atalanty był to pierwszy celny strzał w tym spotkaniu. Parma próbowała natychmiast wrócić do gry i prawie jej się to udało. W 74 minucie, ni to strzał, ni to dośrodkowanie, z rzutu wolnego Caprariego, na skutek błędu w komunikacji pomiędzy Gollinim a obrońcami, trafiło tuż obok słupka. Crociati nie chcieli odpuszczać i wyglądali jak zespół, który zamierza grać o pełną pulę. Niestety zamiast zdobyć bramkę, podopieczni D'Aversy ją stracili. W 84 minucie, świetną indywidualną akcją błysnął Gomez, który przedarł się środkiem boiska, a następnie z 20 metrów uderzył obok Sepe, który tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Od tego momentu Parma postawiła wszystko na ofensywę, co stanowił dla gości idealną sposobność do kontrataków. W 89 minucie, po jednej z takich akcji, w stytuacji sam na sam znalazł się Zapta, jednak tym razem Sepe był górą. Podopieczni D'Aversy grali bardzo ambitnie i w końcowym fragmencie dosłownie nie wypuszczali Atlanty z jej własnej połwy. Naprawdę mało brakowało, a ta szaleńcza pogoń zakończyłaby się powodzeniem. W 94 minucie błysnął Kulusevski, który wparował w pole karne i wyłożył piłkę na 5 metr do Dermaku, ten uderzył na bramkę, jednak zmierzającą do siatki futbolówkę zablokował Hateboer i ostatecznie to Atalanta sięgnęła po komplet punktów.

Przed tym meczem względem ekipy Parmy nie było wielkich oczekiwań. To Atalanta była zdecydowanym faworytem i porażka była niejako wliczona w koszta. Sam przebieg meczu i to jak zaprezentowali się podopieczni D'Aversy, sprawiają jednak, iż porażka jest tu powodem do naprawdę wielkiego rozczarowania. W gruncie rzeczy Parma rozegrała naprawdę bardzo dobre spotkanie i to zarówno na płaszczyźnie taktycznej, jak i fizycznej. Niestety nie starczyło to nawet do remis, bowiem w decydującym momencie spotkania, dało znać o sobie ogromne zmęczenie oraz klasa rywala. Mimo to, za ten występ ekipa D'Aversy zasłużyła na brawa i słowa uznania.

 

 

 

Bramki: Kulusevski 43 min.; Malinovsky 70 min., Gomez 84 min.

 

Żółte kartki: Darmian, Kucka (P); Stualo (A)


Składy:

PARMA (4-3-3): Sepe; Darmian, B. Alves, Dermaku, Gagliolo (83' Pezzella); Kucka, Kurtic, Barillà (83' Iacoponi); Kulusevski, Caprari (79' Siligardi), Gervinho (66' Karamoh).

ATALANTA (3-4-2-1): Gollini; Sutalo (dal 46' Djimsiti), Caldara (61' Muriel), Palomino (36' Hateboer); Castagne, de Roon, Freuler, Gosens; Pasalic (46' Malinovskyi), Gomez (85' Tamèze); Zapata.

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.