FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 14 wtorek, 11 grudnia 2018

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Parma 1
Chievo1
Stadio Ennio Tardini; 09.12.2018; 15:00

Następny mecz

Serie A
Sampdoria-
Parma -
Stadio Luigi Ferraris; 16.12.2018; 15:00

Video

Parma 1:1 Chievo: Skrót

Cytat tygodnia

"Mamy prawo być rozczarowani, gdyż uważam, że zasłużyliśmy w tym meczu na zwycięstwo. Zagraliśmy dobry mecz, wykreowaliśmy sobie wiele dogodnych sytuacji, jednak gdy przyszło co do czego nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Czasem jednak tak już bywa, że mecze nie dią po Twojej myśli, mimo iż z pozoru masz przewagę." - Riccardo Gagliolo

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4559 dni.
Napisaliśmy 10429 newsów

Mamy 271 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 14 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma 1:0 Empoli: Bezcenne 3 punkty zostają na Tardini

autor: odys; 30.09.2018 ; 20:37;

Piłkarze Parmy zrealizowali swój główny cel w najważniejszym spotkaniu tygodnia i okazali się lepsi od bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Na Stadio Tardini, Crociati pokonali Empoli 1:0.

Od samego początku spotkania było jasne jak zamierza grać Roberto D'Aversa. Parma podobnie jak miało to miejsce w ostatnich spotkaniach grała bardzo wycofana, praktycznie w pełni oddając inicjatywę gościom. Crociati czekali oczywiście na kontry, jednakże w pierwszej fazie meczu, nie było ku nim żadnej sposobności bowiem Empoli grało bardzo skrupulatnie i popełniało mało błędów w rozegraniu. Pierwszą sytuację na Tardini, kibice obejrzeli w 11 minucie, kiedy to na uderzenie z dystansu zdecydował się Krunic, piłka zaś przeleciała obok bramki Sepe, który miał sytuacje pod kontrolą. Cztery minuty później bramkarz Parmy otrzymał już jednak okazję do pokazania swoich umiejętności, świetnie zatrzymując strzał Zajca, który doszedł do sytuacji strzeleckiej futbolówki przez Di Lorenzo. Parma odpowiedziała w 17 minucie, kiedy to Barilla mając trochę miejsca na 20 metrze potężnie huknął na bramkę, jednak golkiper gości z największym trudem sparował uderzenie na rzut rożny. Następnych kilkanaście minut upłynęło pod znakiem nudy, Empoli mozolnie konstruowało swoje akcje, jednak nie było w stanie sforsować defensywy Parmy, która z kolei dość nieudolnie wyprowadzała kontrataki. I w końcu przyszła 32 minut i długa akcja, która tak naprawdę zdefiniowała cały mecz. Iacoponi z prawej strony pola karnego wrzucił piłkę w pole karne, ta dość szczęśliwie trafiła do Siligardiego, którego strzał wybronił bramkarz, futbolówka wróciła przed pole karne do Barilli, który fatalnie stracił ją na rzecz Zajca, a Empoli ruszyło z kontrą 3 na 2. Wszystko obróciło się jednak na korzyść Parmy, Barilla pokazał niesamowitą ambicję, wrócił po piłkę naprawił swój błąd, podciągnął akcję na 35 metr i kapitalnym zagraniem w pole karne obsłużył Gervinho, który w sowim stylu, z ostrego kąta, wpakował ją do bramki, doprowadzając kibiców do euforii. Mało brakowało, a po kilku minutach ten sam zawodnik podwyższył by na 2:0. Iworyjczyk po otrzymaniu długiego zagrania w pole karne oddał ni to strzał ni to dośrodkowanie, które o mały włos nie wpadło do bramki Empoli. Końcówka pierwszej części gry należała do Empoli, które na przestrzeni dwóch minut stworzyło sobie dwie kapitalne sytuacje do wyrównania. Wpierw po olbrzymim zamieszaniu na 11 metrze, w polu karnym Parmy, najlepiej odnalazł się Mraz, który zdołał uderzyć, jednak piłki minimalnie minęła słupek. Następnie, na minute przed końcem regulaminowego czasu gry, Caputo dobrze zagrał na skrzydle, wszedł w pole karne i przytomnie wycofał do nabiegającego Zajca, a ten technicznym uderzeniem trafił w słupek. Tym samym dzięki naprawdę sporej dozie szczęścia Parma schodziła na przerwę prowadząc.

Jeżeli Roberto D'Aversa miał w głowie jakiś plan, by pokusić się o poszukanie drugiego gola, który dawałby względne bezpieczeństwo, to los brutalnie mu go odebrał. W pierwszych 10 minutach drugiej części gry z boiska, z powodu urazów, musieli zejść Dimarco oraz Gervinho i potencjał ofensywny Crociatich zmalał do mizernych rozmiarów. Empoli za to wciąż szukało wyrównania i mogło je zdobyć już minutę po zmianie stron, kiedy to Caputo, będąc tyłem do bramki oddał kapitalny strzał piętą, który ostatecznie zatrzymał się na słupku. W 51 minucie Parma odpowiedziała jedną z nielicznych kontr, dobrze wyprowadzoną przez Ceravolo, który zagrał do Barilli, ten jednak będąc w dobrej sytuacji przed polem karnym, zbyt bardzo się "podpalił" i uderzył nad bramką. Kilka chwil później po drugiej stronie boiska Di Lorenzo skopiował "centrostrzał" Gervinho z pierwszej połowy, który sprawił olbrzymie problemy Sepe. Golkiper ostatecznie popisał się skuteczną interwencją. Na półgodziny przed zakończeniem rywalizacji Parma mogła wyprowadzić decydujący cios. W polu gości, z dobrej strony pokazał się Ceravolo, który zastawił piłkę po czym odegrał ją do Siligardiego, ten jednak z dobrej pozycji uderzył fatalnie obok bramki. Był to ostatni atak piłkarzy Parmy jaki oglądaliśmy w tym meczu. Przez kolejne minuty byliśmy świadkami naporu Empoli, który Crociati heroicznie odpierali. Goście nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy zespołu D'Aversy i z rzadka przedzierali się w pole karne. Jedna z takich sytuacji miała miejsce w 80 minucie kiedy to tuż przy linii końcowej Bennacer ograł Gobbiego i z ostrego kąta uderzył na bramkę, Sepe był jednak na posterunku i sparował futbolówkę na rzut rożny. Mecz powoli zmierzał do końca, zaś na minutę przed ostatnim gwizdkiem sędziego ciśnienie skoczyło wszystkim kibicą Parmy, bowiem Empoli miało na nodze piłkę meczową. Po kolejnej akcji na boku boiska piłka trafiła na 11 metr do rezerwowego La Guminy, który nie namyślając się długo uderzył na bramkę, jednak Sepe popisał się fenomenalną paradą na linii, która ostatecznie zagwarantowała Parmie bezcenne 3 punkty.

Parma po raz kolejny zagra więc swoje. W poczynaniach podopiecznych D'Aversy próżno jest szukać polotu, fajerwerków i ogólnie pojętej efektowności. Jest za to solidność w defensywie i zabójcza skuteczność na kontrach. Empoli miało w tym meczu więcej z gry, sprawiało dużo lepsze wrażenie, cóż jednak z tego gdyż dzięki swojemu wyrachowaniu to Parma zgarnia 3 punkty. Ktoś może powiedzieć, że Crociatim brakuje stylu. Cóż 10 punktów po 7 ligowych kolejkach mówi w tym wypadku samo za siebie, wydaję się, że wiele klubów chciałoby cierpieć na taki brak stylu.

 

Bramki: Gervinho 32 min.

 

Żółte kartki: Iacoponi, Barilla (P); Rasmussen, Di Lorenzo, Traorè (E)

 

Składy:

PARMA (4-3-3): Sepe; Iacoponi, Bruno Alves, Gagliolo, Dimarco (45' Gobbi); Rigoni, Stulac, Barillà; Gervinho (50' Di Gaudio), Ceravolo (70' Gazzola), Siligardi.

EMPOLI (4-3-1-2): Terraciano; Di Lorenzo, Silvestre, Maietta, Veseli; Bennacer (87' La Gumina), Rasmussen, Krunic (70' Traorè); Zajc; Mraz (60' Mchedlidze), Caputo.

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.