FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 15 piątek, 18 sierpnia 2017

Panel logowania

Ostatni mecz

Sparingi
Parma 0
Fiorentina0
Stadio dei Pini; 13.08.2017; 18:00

Następny mecz

Sparingi
Parma -
Empoli-
Stadio Ennio Tardini; 18.08.2017; 20:30

Video

Bari 2:1 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Procentowe określenie stanu naszego przygotowania do sezonu jest trudne do wykonania. To kwestia zbyt dynamiczna by móc to w ten sposób ocenić. Mogę powiedzieć tyle, że wszystko jest zgodne z przyjętymi przez nas harmonogramami i na pewno będziemy gotowi na ligę." - Roberto D'Aversa

Shoutbox

Partnerzy

Parma Club Grecia

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4079 dni.
Napisaliśmy 7162 newsów

Mamy 251 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 15 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Parma 0:1 Fano: Wstyd i hańba

autor: odys; 19.03.2017 ; 19:09;

Wstyd, po prostu wstyd! Piłkarze Parmy dali kolejny popis nieudolności i doznali pierwszej porażki pod wodzą Roberto D'Aversy. Gialloblu na własnym boisku ulegli Fano 0:1.

Od samego początku spotkania przewaga należała do Parmy, która monopolizowała piłkę, jednak początkowo nie przekładało się to na żadne konkretne sytuacje. Na pierwszą interesującą sytuację kibice na Tardini musieli czekać do 22 minuty, kiedy to Baraye po otrzymaniu dobrego podania pokusił się o strzał z granicy pola karnego, który w niewielkiej odległości minął bramkę. Dwie minuty później, Senegalczyk stanął przed kolejną sytuacją, jednak tym razem jego strzał wybronił bramkarz. W 29 minucie, Baraye wystąpił w roli podającego, mijając na skrzydle obrońcę i wykładając piłkę jak na tacy do Scavone, ten jednak fatalnie się pomylił. W myśl zasady nie dasz dostaniesz chwilę później goście wyszli na prowadzenie. W polu karnym Parmy, Nunzella w bezmyślny sposób sfaulował Filippiniego, a sędzia bez wahania skazał na wapno. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Fioretti, który pewnie pokonał Bassiego. Podrażnieni podopieczni D'Aversy ruszyli do jeszcze bardziej zaciekłego ataku. W 34 minucie na odważną próbę z dystansu zdecydował się Lucarelli, jednak piłka ostatecnzie minęła poprzeczkę. Napór Parmy trwał dalej i w doliczonym czasie gry pierwszej połowy powinien zakończyć się zdobyciem gola. Wpierw Nocciolini po otrzymaniu dobrego podania od Iacoponiego po lekkim rykoszecie uderzył tuż obok słupka, a chwilę później ten sam zawodnik, po rzucie rożnym i przedłużeniu piłki przez Scavone, nie był w stanie skierować jej do siatki z najbliższej odległości. Tym samym na przerwę Fano schodziło z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga część gry to niemalże ciągły napór Parmy, która długimi fragmentami nie wypuszczała gości z ich połowy. Cóż jednak z tego kiedy jedyną rzeczą jaka udawała się Gialloblu było rażenie nieskutecznością. W 48 minucie ponowną próbę uderzenia z dystansu podjął Baraye, jednak po raz kolejnyw  tym spotkaniu Senegalczykowi zabrakło precyzji. Kilkanaście minut później swych sił spróbował Nocciolini, który dobrze przyjął piłkę w narożniku pola karnego, balansem ciała zgubił obrońcę i poszukał uderzenia w kierunku dalszego słupka. Efektu w postaci gola jednak nie było. W 65 minucie przykład z kolegi wziął Mazzocchi, który otrzymawszy piłkę na skrzydle złamał drybling do środka i strzelił na bramkę, jednakże trafił tylko w boczną siatkę. W 71 minucie pierwszy raz dał o sobie znać wprowadzony na boisko w przerwie Calaio, który po dograniu Baraye i złym wybiciu obrońcy, dobrze przyjął piłkę na 10 metrze i uderzył na bramkę z pól obrotu, jednak golkiper rywali popisał się dobrą interwencją. Trzy minuty później Calaio miał na nodze wyrównanie meczu. Po strzale Noccioliniego, piłka odbiła się od obrońcy i przypadkowo dotarła na 5 metr do napastnika, który będąc w czystej sytuacji, zamiast po prostu skierować futbolówkę do siatki, próbował się popisać i trafił wprost w bramkarza. Fano nie miało w tej połowie, praktycznie nic do powiedzenia, jednak w 88 minucie mogło podwyższyć swoje prowadzenie. Lucarelli wyprowadzając piłkę w fatalny sposób zagrał wprost pod nogi Borrelliego, który ruszył na bramkę i pod naciskiem wracającego Iacoponiego, zdecydował się na strzał, który z największym trudem wybronił Bassi. W odpowiedzi kolejną 100% sytuację dla Parmy zmarnował Calaio, który ponownie otrzymał dobre zagranie na 5 metr jednak nie był w stanie pokonać bramkarza rywali i tym razem posłał piłkę wysoko nad bramką. Parma nie rezygnowała z próby zdobycia wyrównania do samego końca. W 92 minucie zaskakującą próbę strzału z przewrotki podjął Nocciolini, jednak golkiper nie miał żadnych problemów z obroną, co innego z strzałem Scagli, minutę później, w przypadku którego popisał się najwyższym kunsztem i uratował swojemu zespołowi 3 punkty.

Nie ulega wątpliwości, że Parma przeżywa spory kryzys. Gialloblu zagrali dramatycznie słabo zaprezentowali ogromną nieudolność w ataku i skompromitowali się przed własną publicznością w starciu z autsajderem, którym niewątpliwie jest Fano. Nadzieję tych, którzy łudzili się jeszcze, ze pierwsze miejsce jest w zasięgu podopiecznych D'Aversy prysły dziś jak bańka mydlana.



Bramki: Fioretti 30 min. (k)



Żółte kartki: Lanini, Menegatti (F)



Składy:

PARMA (4-3-3): Bassi; Mazzocchi, Iacoponi, Lucarelli, Nunzella (46' Calaiò); Giorgino (85' Corapi), Scozzarella, Scavone (73' Edera); Scaglia, Nocciolini, Baraye.

FANO (4-3-1-2): Menegatti; Lanini, Zullo, Zigrossi, Taino; Gualdi, Bellemo, Schiavini; Filippini (51' Borrelli); Melandri (79' Masini), Fioretti (87' Cazzola).

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Copyright 2006-2017 by FCParma.com.pl