FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 18 wtorek, 11 grudnia 2018

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Parma 1
Chievo1
Stadio Ennio Tardini; 09.12.2018; 15:00

Następny mecz

Serie A
Sampdoria-
Parma -
Stadio Luigi Ferraris; 16.12.2018; 15:00

Video

Parma 1:1 Chievo: Skrót

Cytat tygodnia

"Mamy prawo być rozczarowani, gdyż uważam, że zasłużyliśmy w tym meczu na zwycięstwo. Zagraliśmy dobry mecz, wykreowaliśmy sobie wiele dogodnych sytuacji, jednak gdy przyszło co do czego nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Czasem jednak tak już bywa, że mecze nie dią po Twojej myśli, mimo iż z pozoru masz przewagę." - Riccardo Gagliolo

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4559 dni.
Napisaliśmy 10429 newsów

Mamy 271 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 18 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Kolejne odrodzenie Baraye

autor: odys; 11.03.2018 ; 20:42;

Po meczu z Pescarą można powiedzieć, że Yves Baraye zaliczył kolejne, w swojej przygodzie z Parmą, piłkarskie odrodzenie.

W styczniu głośno mówiło się o możliwości sprzedaży Senegalczyka, ten jednak za wszelką cenę chciał pozostać na Tardini. Swego ostatecznie dopiął, jednak ostatnie tygodnie w jego wykonaniu nie były usłane różami.

Dość powiedzieć, że przed starciem z Pescarą, cztery kolejne spotkania Baraye przesiedział na ławce rezerwowych. Do tego wszystkiego, w starciu z Salernitaną, w którym Gialloblu delikatnie mówiąc mieli problem ze skrzydłowymi, zamiast Baraye na boisku pojawił się Frediani. Wówczas kibice Parmy zaczęli zachodzić w głowę w jakiej to koszmarnej formie musi być Senegalczyk, a to iż znajduje się on na skraju projektu technicznego w ogóle nie było negowane.

Nic więc dziwnego, że mało kto na poważnie brał możliwość, by Baraye wystąpił w Pescarze, a już na pewno nie w pierwszym składzie. Tymczasem Roberto D'Aversa zdecydował się na właśnie taki krok, który okazał się być strzałem w 10. Baraye w pełni odwdzięczył się trenerowi za zaufanie i znowu po prostu był sobą - zawodnikiem, którego pokochali kibice, nieprzewidywalnym, czarującym techniką i pętającym nogi obrońcom rywali.

Baraye był bezsprzecznie jedynym z najlepszych, o ile nie najlepszym aktorem tego widowiska, a jego dwie asysty pozwoliły w pełni ustawić mecz pod Parmę. Teraz można się jedynie zastanawiać czy renesans formy Senegalczyka był tylko jednorazowym wydarzeniem, czy też będzie to trend postępujący. Odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne w najbliższych spotkaniach.

 

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszelkie prawa zastrzeżone przez: FCParma.com.pl.