FCParma.com.pl - Jedyny polski serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 17 niedziela, 26 lutego 2017

Panel logowania

Ostatni mecz

Lega Pro
Parma 4
Sambenedettese2
Stadio Ennio Tardini; 19.02.2017; 14:30

Następny mecz

Lega Pro
FeralpiSalo-
Parma -
Stadio Lino Turina; 26.02.2017; 16:30

Video

Parma 4:2 Sambenedettese: Skrót

Cytat tygodnia

"Szczerze powiedziawszy przy stanie 0:2, bałem się iż mój 300 występ będzie smakował bardzo gorzko, jednak już po zdobyciu kontaktowego gola, gdy nasza gra zaczynała nabierać kształtów, uwierzyłem, że zwycięstwo jest w naszym zasięgu. Wygraliśmy, zgarnęliśmy 3 punkty dzięki czemu ten dzień będę wspominał jak najbardziej pozytywnie." - Alessandro Lucarelli

Shoutbox

Partnerzy

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 3906 dni.
Napisaliśmy 6010 newsów

Mamy 248 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 17 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Albinoleffe 0:1 Parma: Męczarnie Gialloblu

autor: odys; 12.02.2017 ; 21:09;

To zdecydowanie nie był łatwy i przyjemny mecz. Parma po niesłychanych męczarniach, pokonała, przy drobnej pomocy ze strony arbitra, na wyjeździe Albinoleffe 0:1.

Pierwsza połowa dla postronnego widza mogła być całkiem niezłym widowiskiem, gdyż była prowadzona w naprawdę dobrym tempie. O dziwo przewaga należała do gospodarzy, którzy dzięki wysokiemu pressingowi i świetnej organizacji gry w środku pola nie pozwalali Parmie na zbyt wiele i to właśnie do nich należała inicjatywa. Pierwszą grożną akcję zobaczyliśmy w 4 minucie kiedy to po fatalnym rzucie rożnym, Albinoleffe ruszyło z kontrą 5 na 2, na szczęście dla Parmy, kapitalny powrót zanotował Di Cesare, który w ostatniej chwili zapobiegł niebezpieczeństwu pod bramką Frattaliego. W 10 minucie na zaskakujący strzał z dystansu zdecydował się Giorgione, a bramkarz Gialloblu z największym trudem sparował piłkę do boku. Kilka chwil później Parma zmuszona była dokonać pierwszej zmiany, bowiem kontuzji mięśnia dwugłowego uda doznał Scavone, którego miejsce na placu gry zajął Giorgino. Na pierwszą poważną sytuację w wykonaniu ekipy D'Avery musieliśmy czekać do 24 minuty. Po szybkiej wymianie piłki przed polem karnym, ta trafiła do Calaio, który przytomnie wycofał na skraj "16" do nabiegającego Nocciolinego, którego uderzenie zostało sparowane, przez golkipera gospodarzy na rzut rożny. Trzy minuty później, na próbę z blisko 25 metrów, po indywidualnej akcji zdecydował się Baraye, futbolówka minęła jednak poprzeczkę. Czas upływał, a Parma w dalszym ciągu miała problemy z wymienieniem choćby kilku podań na połowie rywali, do tego wszystkiego Gialloblu sami utrudniali sobie to zadanie atakując małą liczbą graczy. W 40 minucie, po pierwszym w miarę poprawnie wykonanym rzucie rożnym, przez Scozzarelle, piłka trafiła na 10 metr do Noccioliniego, który strzałem głową pomylił się dosłownie o centymetry. W odpowiedzi groźnie zrobiło się pod bramką Frattaliego. Obrońcy Gialloblu, zbyt krótko wybili piłkę z własnego pola karnego, ta trafiła wprost pod nogi Giorgione, który mając dużo czasu i miejsca, fatalnie skiksował i przeniósł uderzenie wysoko nad poprzeczką. Gdy już wydawało się, że w pierwszej części gry nic ciekawego się już nie wydarzy, Lucarelli z własnej płowy zagrał długą piłkę na Baraye, ten świetnie ją przyjął minął jednego rywala, wpadł w pole karne gdzie zderzył się z jednym z obrońców. Sędzia uznał to za faul ze strony gospodarzy i wskazał na 11 metr, do piłki podszedł Calaio i pewnie wykonał wyrok, zdobywając tym samym swojego 10 gola w sezonie. Zaraz po tej sytuacji rozległ się gwizdek na przerwę.

W drugiej połowie gry, tempo dramatycznie spadło, co w dużej mierze było zasługą Gialloblu, którzy praktycznie w ogóle nie kwapili się do ataków i w pełni skupiali się na obronie korzystnego wyniku. Mimo to w pierwszym fragmencie drugiej połowy, to podopieczni D'Aversy wykreowali sobie kilka sytuacji. W 52 minucie, ładny rajd zaprezentował Nocciolini, który przebiegł pół boiska, złamał drybling do środka i technicznym strzałem lewą nogą usiłował dokręcić futbolówkę do długiego słupka, niestety zabrakło mu precyzji. Kilka chwil później, wrzuta Scozzarelli, z rzutu wolnego, trafiła do niekrytego Calaio, ten mając jednak sporo czasu i miejsca nie pomierzył dokładnie i jego główka poszybowała nad bramką. W 61 minucie serca fanów Parmy, którzy nawiasem mówiąc tłumnie ściągnęli do Bergamon, zamarły. Po dośrodkowaniu w pole karne Gialloblu, piłkę do siatki skierował Mastroianni, uprzedzając Frattaliego. Jak się jednak okazało zawodnik gospodarzy bramkę zdobył ręką, za co otrzymał żółta kartkę, a gola oczywiście anulowano. Trzy minuty później szczęście ponownie było z Parmą. Ostro bite dośrodkowanie na 15 metrze przedłużył; Mastroianni, w wyniku czego piłka dotarła na 5 metr do nabiegającego Agnello, mającego czystą drogę do siatki. Zawodnik ten nie był jednak w stanie dobrze uderzyć w piłkę i fatalnie przestrzelił. Przez następnych 20 minut, schemat gry wyglądał praktycznie tak samo - Albinoleffe raz jednym raz drugim skrzydłem próbowało sforsować szczelną obronę Parmy, która jednak znakomicie się trzymała i bez większych problemów neutralizowała wszelkie niebezpieczeństwo. Z kolei gdy Parma przejmowała już piłkę to rozgrywali ją obrońcy by następnie podać do Frattaliego, który następnie wykopywał ją wprost do rywali. Trzeba otwarcie przyznać iż gra nogami golkipera Gialloblu, w tym spotkaniu była naprawdę fatalna. Co innego jednak jeśli idzie o postawę na linii i przed polu gdzie Frattali dzielił i rządził. W 81 minucie w bardzo dobrym stylu wybronił on, zaskakujące uderzenie Montelli z około 20 metrów. Na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem, szanse na ostateczne zakończenie emocji w tym spotkaniu miała Parma. Bramkarz gospodarzy, chcąc przeciąć prostopadłą piłkę zdecydował się na odważne wyjście i wybicie, które trafiło wprost pod nogi Calaio, który nie namyślając się długo zdecydował się na strzał z blisko 30 metrów. Ostatecznie jednak napastnikowi zabrakło sporo precyzji i nic z całej akcji nie wyszło. Po upływie 4 doliczonych minut sędzia zagwizdał po raz ostatni i 3 punkty pojechały do Parmy.

Bądźmy szczerzy nie był to dobry mecz w wykonaniu Gialloblu, którzy mieli ogromne problemy z bardzo dobrze zorganizowanym rywalem. Podopieczni D'Aversy nie byli w stanie opanować środka pola, co z kolei miało wpływ na ich mizerną postawę w ataku pozycyjnym. Koniec, końców zwycięstwo przyszło po bardzo wątpliwym rzucie karnym i trzeba to jasno powiedzieć. Nie ma jednak co narzekać, najważniejsze są 3 punkty i z nich powinniśmy się cieszyć.



Bramki: Calaio 45+2 min.(k)



Żółte kartki: Mastroianni (A); Scaglia, Calaio, Lucarelli (P)



Składy:

ALBINOLEFFE (3-5-2): Nordi; Zaffagnini, Gavazzi, Scrosta; Gonzi, Agnello, Loviso (74' Di Ceglie), Giorgione (81' Minelli), Anastasio; Montella, Mastroianni (84' Moreo).

PARMA (4-3-3): Frattali; Iacoponi, Di Cesare, Lucarelli, Scaglia; Munari, Scozzarella (86' Corapi), Scavone (21' Giorgino); Nocciolini (68' Mazzocchi), Calaiò, Baraye.

Zobacz także

Brak komentarzy







Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Copyright 2006-2017 by FCParma.com.pl