FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 33 środa, 22 stycznia 2020

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Juventus2
Parma 1
Allianz Stadium; 19.01.2020; 20:45

Następny mecz

Serie A
Parma -
Udinese-
Stadio Ennio Tardini; 26.01.2020; 15:00

Video

Juventus 2:1 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Oczywiście po tej porażce jest w nas żal, jednak mamy też świadomość tego, że rozegraliśmy bardzo dobry mecz z najsilniejszym zespołem we Włoszech. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania i realizowaliśmy plan nakreślony przez trenera. W niektórych sytuacjach zabrakło nam szczęścia, jednak i tak możemy wracać do domu z podniesionym czołem." - Jasmin Kurtic

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


Parma Fans Worldwide

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4966 dni.
Napisaliśmy 13020 newsów

Mamy 274 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 33 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy SPAL - Parma

Piłkarze Parmy otrzymali prawdziwy zimny prysznic na głowę i w fatalnym stylu przegrali małe derby regionu. Na Stadio Mazza, Crociati ulegli 1:0 SPAL, jednak patrząc na przebieg gry był to najniższy wymiar kary.

Od samego początku spotkania widać było, że w zespole Parmy nic nie funkcjonuje, a Crociati podeszli do meczu, z założeniem że wygra się on sam. SPAL zaś konsekwentnie robiło swoje i raz po raz wgniatało ekipę D'Aversy w pole karne. W drugiej minucie po ciekawie rozwiązanym rzucie rożnym, piłka trafiła do na skraj pola karnego do Kurtica, który uderzył obok bramki. Kilka chwil później po wrzutce Recy z prawej strony, do główki w polu karnym Parmy, najwyżej wyskoczył Floccari, jednak na szczęście dla Sepe, uderzył tuż obok bramki. Napór SPAL trwał w najlepsze. W 6 minucie Strefezza to niezłym rajdzie na boku boiskowa, zagrał wzdłuż pola karnego do Floccariego, który z dobrej pozycji uderzył w Sepe. W 9 minucie Parma dała jasny sygnał, iż tego dnia nie jest najlepsza w wyciąganiu wniosków, bowiem SPAL po raz drugi powtórzyło schemat z rozegraniem rzutu rożnego i po raz kolejny było w stanie oddać groźny strzał, na całe szczęście niecelny. Jedyne na co było stać Crociatich w pierwszej części gry to uderzenie z rzutu wolnego Hernaniego, które poszybowało nad poprzeczką. W 31 minucie starania SPAL w końcu zostały nagrodzone. Po wrzutce z lewej strony boiska, piłka została przedłużona do Strefezzy, a ten z 15 metrów ni to strzelił, ni to podał, jednak futbolówka trafiła wprost do Petagny, który z łatwością uciekł Gagliolo i nie miał żadnych problemów ze skierowaniem jej do siatki. Pięć minut później, Kurtic holujący piłkę dobre 20 metrów, bez żadnych problemów wbiegł w pole karnego Parmy, jednak uderzył tylko w boczną siatkę. Na zakończenie pierwszej części gry SPAL mogło podwyższyć swoje prowadzenie. Po jeden z kolejnych wrzutek z boku boiska, obrońcy Parmy zbyt krótko wybili piłkę na 18 metr, gdzie na błyskawiczne uderzenie z woleja zdecydował się Missiroli, Sepe z największym trudem zdołał jednak skutecznie interweniować. Tym samym do przerwy gospodarze w pełni zasłużenie prowadzili 1:0.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Parma wciąż stwarzała pozory tego, że jest w stanie coś z piłką zrobić, SPAL zaś w pełni kontrolowało grę i konsekwentnie dążyło do zdobycia drugiego gola. W 56 minucie, w polu karnym Crociatich znakomicie znalazł się Floccari, który z dosc ostrego kąta uderzył na bramkę, na całe szczęście Sepe po raz kolejny w tym spotkaniu pokazał klasę. Bramkarz Crociatich interweniował też kilka chwil później, broniąc uderzenie z dystansu Valdifioriego. Przez następne kilkanaście minut na boisku nie działo się absolutnie nic, aż tu nagle w 71 minucie, wydawało się, że los podał Parmie pomocną dłoń. Sterefezza, za próbę wymuszenia rzutu karnego otrzymał żółtą kartkę, jednak tak ostro dyskutował on z arbitrem, że ten natychmiast pokazał mu drugą i odesłał do szatni. Gra w przewadze szybko mogła opłacić się Parmie, która w 77 minucie zdobyła gola autorstwa Gervinho. Szybko jednak trefienie zostało anulowane z uwagi na wcześniejszego spalonego Inglese. Co jednak ważne była to jedna z nielicznych okazji, jakie potrafili wykreować sobie podopieczni D'Aversy. Na przestrzeni 81 i 85 minucie dwie okazje miał jeszcze Cornelius, który wpierw przegrał pojedynek z Berishą, a następnie po wrzutce z rzutu rożnego uderzył niecelnie. Z kolei na dwie minut przed końcem gry, przed ostatnią szansą odwrócenia losów meczu stanął kapitan Bruno Alves, który jednak z rzutu wolnego posłał futbolówkę nad bramkę. Kilka chwil po tym zagraniu, sędzia zagwizdał po raz ostatni i 3 punkty pozostały w Ferrarze.

Jeżeli mecz ten był dla Parmy testem dojrzałości, to Crociati oblali go na całej linii. Piłkarze D'Aversy wyszli na boisko tak jakby byli przekonani, że mecz ten wygra się sam. Poza Sepe, który w bramce robił co mógł, ciężko jest wskazać choćby jednego piłkarzy, o którym można powiedzieć coś pozytywnego. Mówiąc oględnie, Parma zawiodła na całej linii i swoim występem po prostu się skompromitowała.

 

Bramki: Petagna 31 min.


Żółte kartki: Petagna, Kurtic, Sala, Strefezza (S); Hernani, Gagliolo (P)


Czerwone kartki: Strefezza (S)


Składy:

SPAL (3-5-2): Berisha; Igor, Vicari, Tomovic; Strefezza, Valdifiori (82' Valoti), Missiroli, Kurtic, Reca; Petagna (85' Paloschi), Floccari (73' Sala).

PARMA (4-3-3): Sepe; Iacoponi, Bruno Alves, Gagliolo, Pezzella; Kucka, Hernani (58' Sprocati), Barillà (71' Inglese); Kulusevski (46' Scozzarella), Cornelius, Gervinho.




Copyright 2006-2018 by FCParma.com.pl