FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 23 poniedziałek, 22 lipca 2019

Panel logowania

Ostatni mecz

Sparingi
Parma 4
Maia Alta Obermais0
Prato allo Stelvio; 21.07.2019; 11:00

Następny mecz

Sparingi
Parma -
Trabzonspor-
Donaustadion Ottensheim ; 27.07.2019; 18:00

Video

Roma 2:1 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Chciałem wrócić za wszelką cenę. Parma to moja druga rodzina." - Roberto Inglese

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4782 dni.
Napisaliśmy 11880 newsów

Mamy 272 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 23 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy Roma - Parma

Sensacja, a przynajmniej bardzo duża niespodzianka. Tak można określić to co stało się na Stadio Olimpico w Rzymie. Skazywana na porażkę Parma bezbramkowo zremisowała z Romą. 

Obraz gry w tym spotkaniu był dokładnie taki jak można było przed jego rozpoczęciem. Ogromną przewagę w posiadaniu piłki miała Roma, akcje przeprowadzane były w zasadzie tylko na połowie Parmy, ta zaś schowana za podwójną gardą czekała na swoją szansę na kontrach.  Przez pierwszych 15 minut skomasowana obrona Gialloblu działała wręcz rewelacyjnie, gdyż Roma nie potrafiła oddać nawet strzału na bramkę. Pierwsze uderzenie kibice na Olipico, zobaczyli w 17 minucie.  Liajic przytomnie wyłożył piłkę na 16 metr, do De Rossiego, ten jednak uderzył wysoko ponad poprzeczką. Chwilę później Roma była o włos od zdobycia gola. Po koronkowej akcji gospodarzy, piłka dotrała na 5 metr do  Gervinho, którego ofiarnie zablokował Mendes, to nie był jednak koniec, gdyż futbolówka wrócił pod nogi Liajic, który potężnie uderzył na bramkę, jednak znakomita interwencja Cassaniego zażegnała niebezpieczeństwo. W 25 minucie po raz kolejny w roli głównej wystąpił Liajic, tym razem jego uderzenie w niewielkiej odległości minęło bramkę. Dwie minuty później oglądaliśmy jeden z nielicznych strzałów Parmy. Cassani dopadł na 20 metrze do wybitej piłki i kopnał w kierunku bramki, niestety bardzo niecelnie. W 29 minucie w polu karnym Romy doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Nocerino po otrzymaniu świetnego podania od Cassaniego, wychodził sam na sam z bramkarzem, jednak został przewrócony przez Manolasa, sędzia nie zinterpretował jednak tego zagrania jako faul. W 37 minucie kolejnym dobrym zagraniem popisał się Cassani, który dobrze zacentrował piłkę w pole karne, jednak skaczący najwyżej Belfodil uderzył niecelnie. Pierwszą część gry mocnym akcentem mogli zamknąć gospodarze. Wpierw w 41 minucie, aktywny Liajic, z dziecinną łatwością minął na prawej stronie Cassaniego, wpadł w pole karne i uderzył na bramkę, na całe szczęście dla Parmy, tylko w boczną siatkę. Następnie po dośrodkowaniu Nainggolan, głową uderzył Keita, a Mirante z drobnymi problemami wyłapał piłkę. Tym samym na przerwę oba zespoły schodziły przy stanie 0:0.

Druga połowa to już istne oblężenie bramki Parmy, która wciąż bardzo umiejętnie się broniła jednak nie ustrzegła się drobnych błędów, skutkujących okazjami dla gospodarzy. W 58 minucie Gervinho będąc na skraju pola karnego zagrał na "ścianę" z Liajicem po czym technicznie uderzył na bramkę. Mirante z największym trudem zdołała sparować tą próbę. Kilka chwil później bramkarz Gialloblu znowu popisał się skuteczną interwencją, tym razem broniąc strzał Verde, z narożnika pola karnego. W 63 minucie, potężnie z dystansu kopnął Nainggolan, a piłka po drobnym rykoszecie od Lucarelliego, o centymetry minęła słupek. Belg wystąpił również w roli głównej w 78 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu Keity, znalazł się sam na 5 metrze, jednak jego sytuacyjne uderzenie ze wślizgu zatrzymało się ostatecznie na bocznej siatce. Parmę stać było na odpowiedź w wykonaniu Marigi, jednak jego strzału z dystansu lepiej jest szczerzej nie komentować. W 76 minucie bliski wyręczenia napastników gospodarzy był Lucarelli, który próbując przeciąć prostopadłe podanie był o włos od skierowania piłki do własnej siatki, ostatecznie wszystko skończyło się na strachu i rzucie rożnym. Ostanie 10 minut, to już istna gra nerwów i dalsza część koncertu nieskuteczności w wykonaniu Romy. W 82 minucie, dośrodkowanie w pole karne Parmy, przeszło obrońców i trafił do zamykającego akcję Cola, który strzałem głową uderzył w słupek. Cztery minuty później, Anglik stanął przed kolejną dobrą okazją. Tym razem po centrze Florenziego, stojący na 10 metrze Cole, zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia, które poszybowało nad bramką. W 92 minucie uszczęśliwić kibiców gospodarzy mógł jeszcze Verde, jednak młody napastnik, będąc w dobrej sytuacji w polu karny, przeniósł uderzenie nad poprzeczką. Krótko po tej sytuacji sędzia zakończył mecz i sensacja stała się faktem. Po raz pierwszy od 4 lat Parma nie przegrała na Stadio Olimpico z Romą.

W tym spotkaniu podopieczni Donaodniego, po raz kolejny pokazali niezwykły chart ducha i determinację. Mimo ogromnego naporu rywali nie poddali się, walczyli o każdą piłkę i zostali za to nagrodzeni. Chyba mało kto przed meczem przypuszczał, że Parma jest w stanie osiągnąć korzystny wynik na Olimpico i w dodatku nie stracić bramki.

 

Żółte kartki: Lucarelli, Costa, Mauri, Mariga (P)

Składy:

AS ROMA: De Sanctis, Florenzi, Manolas. Yanga Mapou, Cole, Keita, De Rossi (Cap.) (58' Verde), Nainggolan, Liajic (77' Paredes), Doumbia (85' Sanabria), Gervinho.

PARMA FC: Mirante, Cassani (91' Feddal), Mendes, Lucarelli (Cap.), Costa, Mauri, Mariga (86'Lodi), Nocerino, Varela (78' Palladino), Belfodil, Rodriguez.




Copyright 2006-2018 by FCParma.com.pl