FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 13 czwartek, 15 kwietnia 2021

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
Parma 1
Milan3
Stadio Ennio Tardini; 10.04.2021; 18:00

Następny mecz

Serie A
Cagliari-
Parma -
Sardegna Arena; 17.04.2021; 20:45

Video

Parma 1:3 Milan: Skrót

Cytat tygodnia

"Prawda jest tak, że w przerwie mogłem ściągnąć wielu piłkarzy, gdyż nasza gra była naprawdę słaba. Ostatecznie padło na Gervinho. Powiem jednak szczerze, że gdybym mógł to wymieniłbym cały skład." - Roberto D'Aversa

Shoutbox

Aktualizacje na stronie

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


Sklep golfowy ze sprzętem do gry w golfa BogiGolf

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5415 dni.
Napisaliśmy 15618 newsów

Mamy 280 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 13 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy Parma - Sampdoria

Parma po raz kolejny zawiodła swoich kibiców. Mimo tego, iż przez większość spotkania Crociati kontrolowali to co działo się na boisku, to na skutek dwóch katastrofalnych błędów, ostatecznie ulegli Sampdorii 2:0.

Mecz ten był iście irracjonalny w swoim przebiegu. Od samego początku kontrolę nad tym co działo się na murawie, sprawowała Parma. Crociati nie pozwalali gościom praktycznie na nic, sami zaś skrupulatnie budowali swoje ataki. Pierwszą groźną sytuację ekipa D'Aversy wykreowała w 8 minucie, kiedy to po wrzutce w pole karne, obrońcy Sampdorii zbyt krótko wybili piłkę na 16 metr, gdzie dopadł do niej Conti, jednak uderzył wprost w Audero. Cztery minuty później powinno być 1:0. Pezzella zagrał prostopadłą piłkę do Gervinho, ten dość przypadkowo znalazł się w dogodnej sytuacji i wyciągając bramkarza i przytomnie wycofał do nabiegającego Kucki, którego strzał z samej linii wybili obrońcy. W 22 minucie Parma była jeszcze bliżej trafienia, tym razem po szybkiej kontrze Gervinho zdecydował się na indywidualną akcję, zakończoną strzałem, który zatrzymał się na słupku. Gdy wydawało się, że gol dla podopiecznych D'Aversy jest tylko kwestią czasu, Sampdoria na przestrzeni 10 minut dwukrotnie trafiła do siatki, robiąc użytek z koszmarnych błędów Crociatich. W 25 minucie Candreva posłał długie dośrodkowanie w "16", piłka przeszła wszystkich defensorów, niefortunnie trafiła w nogę Corneliusa, który wyłożył ją jak na tacy do Yoshidy, a ten z najbliższej odległości po prostu wykonał wyrok. Parma była tak oszołomiona tym trafieniem, że nie wszyscy jej piłkarze od razu odzyskali władzę umysłową, co w 34 minucie najlepiej pokazał Hernani. Brazylijczyk w trakcie wyprowadzania piłki stracił ją na środku boiska na rzecz Candrevy, ten podał do rozpędzonego Keity, który wpadł w pole karne i pokonał Sepe. Parma podjęła próbę pogoni i za sprawą najbardziej zdeterminowanego Kucki, dwukrotnie, na przestrzeni 41 i 43 minuty była bliska zdobycia gola. Wpierw strzał Słowaka z pola karnego, który nabrał dziwnej rotacji po rykoszecie od obrońcy, z największym trudem wybronił Audero, zaś następnie Kuca z 20 metrów obił jedynie poprzeczkę. Tym samym na przerwę Parma schodziła z dwubramkową stratą.

Od samego początku drugiej połowy Parma próbowała zdobyć gola kontaktowego. W 47 minucie, Crociati po raz trzeci w tym meczu obili aluminium. Tym razem w roli głównej ponownie wystąpił Gervinho, który po akcji w swoim stylu oddał strzał z ostrego kąta, który na poprzeczkę sparował Audero. Kilka chwil później ponowną próbę uderzenia z dystansu podjął coraz bardziej poirytowany, postawą kolegów, Kucka, jednak tym razem pomocnika zatrzymał świetnie interweniujący Audero. Parma przeważała i dążyła do zdobycia gola, jednak paradoksalnie, w 60 minucie to Sampdoria mogła ostatecznie zamknąć ten mecz. Po zamieszaniu jakie zapanowało po rzucie rożnym, do piłki dobiegł Candreva, który z 11 metrów potężnie uderzył na bramkę, zaś Sepe błysnął refleksem, popisując się instynktowną paradą. Następne minuty miały jeden i ten sam schemat - Parma atakowała i próbowała coś zmienić, Sampdoria inteligentnie się broniła i czekała na okazję z kontry. Na boisku panował więc impas, który utrzymał się do samego końca i wynik ustalony w pierwszej połowie, nie uległ już zmianie.

Naprawdę ciężko jest wytłumaczyć to co w tym spotkaniu zrobiła Parma. Patrząc na sam przebieg gry Crociati, byli w tym meczu stroną lepszą. W poczynaniach ekipy D'Aversy sporo rzeczy się zgadzało - taktyka była dobrze dobrana, gra poukładana, a akcje podbramkowy były kreowane. Nie zgadzał się jednak wynik, który jest w tym wypadku zasługą prostych niewymuszonych błędów. Można pokusić się o stwierdzenie, że Crociati za bardzo dosłownie potraktowali określenie "mecz przyjaźni" i okazali się nad wyraz uprzejmi względem Sampdorii, prezentując jej 3 punkty.

 

 

Bramki: Yoshida 25 min., Keita 35 min.

 

Żółte kartki: Kurtic (P); Keita (S)

 

Składy:

PARMA (4-3-3): Sepe; Conti, Iacoponi, Gagliolo, Pezzella (86' Ricci), Grassi (66' Brugman), Hernani (46' Karamoh, '80' Mihaila), Kurtic; Kucka, Cornelius, Gervinho.

SAMPDORIA (4-3-1-2): Audero; Bereszynski, Yoshida, Colley, Augello; Candreva (79' Jankto), Adrien Silva (79' Ekdal), Thorsby; Ramirez (70' Verre); Keita (58' Damsgaard), Quagliarella (70' Torregrossa)




Copyright 2006-2020 by FCParma.com.pl