FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 36 czwartek, 5 grudnia 2019

Panel logowania

Ostatni mecz

Puchar Włoch
Parma 2
Frosinone1
Stadio Ennio Tardini; 05.12.2019; 18:00

Następny mecz

Serie A
Sampdoria-
Parma -
Stadio Luigi Ferraris; 08.12.2019; 18:00

Video

Parma 0:1 Milan: Skrót

Cytat tygodnia

"Po raz kolejny tracimy punkty w samej końcówce i to na własne życzenie. Możemy mieć pretensje tylko do siebie, bowiem w takich meczach jak ten dzisiejszy czy ostatni z Bologną, powinniśmy w zdecydowanie lepszy sposób zrządzać wynikiem. " - Luigi Sepe

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4918 dni.
Napisaliśmy 12710 newsów

Mamy 274 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 36 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy Parma - SPAL

Jak przegrać wygrany mecz? Zapytajcie się piłkarzy Parmy, którzy dziś zrobili to w sposób koncertowy. Gialloblu pomimo tego, iż prowadzili ze SPAL 2:0, ostatecznie przegrali 2:3.

Mecz przebiegał tak jak mogliśmy się spodziewać. Parma dawała grać rywalom, sam czekając na sytuację z kontry. Wszystko rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych D'Aversy, którzy już w 10 minucie objęli prowadzenie. Inglese otrzymawszy długie zagranie w pole karne, umiejętnie zastawił piłkę i dał się sfaulować, sędzia wskazał na 11 metr zaś sam poszkodowany pewnie wykonał karnego. SPAL odpowiedziało po paru minutach, strzałem z dystansu Kurtica, który pewne wyłapał Sepe. W 20 minucie dynamiczną akcję na lewym skrzydle przeprowadził Lazzari, który wbiegł w pole karne i z ostego kąta uderzył na bramkę, zaś Sepe wybił piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później, kolejną tym razem zdecydowanie mniej udaną, próbę strzału z dystansu podjął Kurtic, zaś piłka poszybowała w trybuny. Dwie minuty później Parma mogła prowadzić 2:0. Ładną akcję przeprowadził Biabiany, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów podał do Gervinho, ten znalazł sobie miejsce do uderzenia na skraju pola karnego, jednak Viviano był na posterunku. Przez następnych 20 minut na boisku nie działo się nic interesującego, dopiero końcówka pierwszej części ponownie przyniosła emocje. W 41 minucie zaskakujące uderzenie z ponad 25 metrów oddał Scozzarella, zaś piłka w niewielkiej odległości minęła bramkę. Z kolei na dwie minuty przed końcem połowy, ekipa D'Aversy po raz drugi trafiła do siatki. Barilla podał w pole karne do Gervinho ten uderzył w Viviano, futbolówka trafiła jednak pod nogi Inglese, który na dwa tempa wykończył akcję. Gol nie został jednak uznany bowiem przy podaniu Barilli, Iworyjczyk znajdował się na spalonym. Tym samym na przerwę Parma schodziła prowoadząc 1:0.

Druga połowa rozpoczeła się od dwóch niecelnych strzałów z dystansu po obu stronach. Wpierw na bramkę Parmy uderzył Kurtic, zaś następnie po drugiej stroni podobną decyzję podjął Kucka. W 53 minucie Gialloblu zwiększyli swoje prowadzenie. Gervinho przed polem karnym zatańczył z obrońcami, po czym technicznie uderzył na bramkę, piłka trafiła w słupek jednak na miejscu był Inglese, który dobił ją do siatki. Parma miała wszystko pod kontrolą, zaś rywale kompletnie stracili koncepcje na grę. W 65 minucie podopieczni D'Aversy powinni ostatecznie zamknąć wszelkie emocje w tym spotkaniu. Po bardzo ładnej kombinacyjnej akcji Kucka, Miekko wrzucił piłkę na długi słupek, gdzie kompletnie niepilnowany Barilla z 5 metrów fatalnie spudłował. Od tego moementu na Tardini zaczęły dziać się cuda zaś Parma kompletnie przestała istnieć. Ledwie trzy minuty po sytuacji Barilli, SPAL zdobyło bramkę kontaktową. Lazzari dobrze dośrodkował w pole karne, zaś Valotti, który ledwie minutę wcześniej wszedł na boisko, głową trafił do bramki. Zamroczona niczym busker po mocnym ciosie, Parma po niespełna 10 minutach straciła prowadzenie. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkował Kurtic, zaś pojedynek powietrzny z obrońcami wygrał Petagna i mieliśmy 2:2. W 79 minucie Parma mogła jeszcze wrócić na prowadzenie. Biabiany dobrze zagrał w pole karne do Gervinho, ten błyskawicznie odegrał na 5 metr do Inglese, który zastawił się, obrócił i uderzył na bramkę, jednak Viviano popisał się dobrą interwencją. Kolejne minuty należały do SPAL. W 83 minucie Lazzari dobrze wbiegł w pole karne i przytomnie wycofał do Paloschiego, a ten z 10 metrów w dobrej sytuacji uderzył obok słupka. Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Dwie minuty później goście dopięli swego i zwieńczyli swoją rimonte. Obrońcy Parmy zbyt krótko wybili piłkę przed pole karne, dopadł do niej Fares, który kapitalnym uderzeniem nie dał Sepe żadnych szans. SPAL prowadziło więc 2:3. Rozbita pod każdym względem Parma, miała jeszcze szanse na uratowanie punktu. W jednej z ostatnich akcji meczu. Siligardi z rzutu wolnego kapitalnie wypatrzył w polu karnym Inglese, który z 5 metrów uderzył tuż obok słupka. Krótko po tej sytuacji sędzia zakończył spotkanie.

Ciężko jest racjonalnie wytłumaczyć to co stało się na Tardini. Parma do 65 minuty rozgrywała naprawdę dobry mecz, miała wszystko pod kontrolą i pewnie zmierzała po trzy punkty. Nagle niewykorzystana sytuacja Barilli i wszystko mówiąc kolokwialnie "siadło". Ekipa D'Aversy kompletnie straciła energię, pozwoliła rywalom na uwierzenie we własne możliwości i wypuściła z rąk bezcenne 3 punkty.

 

Bramki: Valotti 68 min., Petagna 75 min., Fares 85 min.; Inglese 10 min.(k) i 53 min.

 

Żółte kartki: Kucka, Scozzarella (P); Fares,Lazzari, Petagna, Felipe (S)

 

Składy:

PARMA (4-3-3): Sepe; Iacoponi (89' Siligardi), Bruno Alves, Bastoni, Gagliolo; Kucka, Scozzarela (88' Munari), Barillà (77' Gazzola); Gervinho, Inglese, Biabiany.

SPAL (4-4-2): Viviano; Bonifazi, Simic (66' Antenucci), Felipe, Fares; Lazzari, Valdifiori (66' Valoti), Missiroli, Kurtic; Paloschi, Petagna (85' Floccari).




Copyright 2006-2018 by FCParma.com.pl