FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 46 czwartek, 17 października 2019

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie A
SPAL1
Parma 0
Stadio Paolo Mazza; 05.10.2019; 15:00

Następny mecz

Serie A
Parma -
Genoa-
Stadio Ennio Tardini; 20.10.2019; 18:00

Video

SPAL 1:0 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Chcemy, by po opuszczeniu naszej akademii, nasi chłopcy prezentowali nie tylko odpowiedni poziom techniczny, ale też potrafili zarządzać swoją piłkarską karierą oraz radzić sobie z presją w futbolu." - Luca Piazzi

Shoutbox

Partnerzy

Legalni bukmacherzy w Polsce – sprawdź gdzie można legalnie obstawiać


odwiedź portal zakłady bukmacherskie

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 4869 dni.
Napisaliśmy 12411 newsów

Mamy 274 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 46 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy Parma - Milan

Ciężko jest opisać słowami to co stało się w meczu drugiej kolejki Serie A, na Stadio Tardini, w meczu pomiędzy Parmą i Milanem. Po widowisku obfitującym w bramki i nie tylko, goście zwyciężyli 4:5.

Spotkanie rozkręcało się dość wolno jednak już na jego początku obie drużyny wypracowały sobie dogodne sytuację do zdobycia bramki. W 3 minucie Abate będąc w polu karnym Gialloblu, zabawił się z obrońcami po czym wycofał piłkę na 18 metr do nabiegającego De Sciglio ten jednak uderzył nad poprzeczką. W odpowiedzi, dwie minuty później Cassano, z prawej strony boiska płasko dośrodkował w pole karne, piłka przeszła obrońców i trafiła do Belfodila, którego sytuacyjny strzał dobrze wybronił Diego Lopez. Następnie gra nieco zwolniła Milan zdawał się kontrolować grę, Parma od czasu do czasu starała się kontratakować, jednak w jej grze bardzo wiele było niedokładności. W 22 minucie przed 100% okazją stanął Milan. Menez przedarł się lewą stroną i wstrzelił piłkę w okolice 10 metra, gdzie dobrze znalazł się Bonaventura, którego strzał głową o centymetry minął słupek bramki Mirante. Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Trzy minuty później było już 0:1 dla Milanu. Honda z dziecinną łatwością uporał się z 3 graczami Parmy podał do Bonaventury ten równie łatwo zwiódł Ristovskiego i z 12 metrów sprytnym strzałem w długi róg pokonał Mirante. Parma błyskawicznie wzięła się do roboty i odpowiedziała ledwie po upływie minuty. Belfodil zastawił się w polu karnym, podał piłkę na lewe skrzydło do Jorquery, ten dośrodkował na 5 metr do Cassano, który głową ulokował piłkę w siatce. Niestety, pary piłkarzom Donadoniego nie wystarczyło na długo, a końcówka pierwszej części spotkania należała do Milanu. W 37 minucie Poli idealnym długim zagraniem uruchomił Abate, ten z lewej strony wrzucił w pole karne Parmy, do wbiegającego Hondy, który z najbliższej odległości głową, nie dał szans Mirante. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Milan podwyższył swoje prowadzenie. Lucarelli, przegrał biegowy pojedynek z Menezem i ratując się faulem powstrzymał szarżującego Francuza. Sędzia wskazał na 11 metr do piłki podszedł sam poszkodowany, który okazał się pewnym egzekutorem. Tak więc do przerwy mieliśmy 1:3 dla gości i mało kto przypuszczał, że Parmę będzie stać jeszcze na coś w tym spotkaniu.

Parma na drugą połowę wyszła jednak, żądna zmiany wyniku i od pierwszych minut przycisnęła Milan. Efekt pojawił się w 50 minucie. Lucarelli posłał długą piłkę w pole karne, Ghezzal głową zgrał do Jorquery ten usiłując strzelić na bramkę przypadkowo podał do Felipe, który z 5 metrów skierował futbolówkę do siatki. Milan odpowiedział błyskawicznie, akcja Abate, który dynamicznie wpadł w pole karne zostawiając w tyle obrońców Gialloblu, i uderzył w kierunku bliższego słupka. Mirante popisał się jednak dobrą interwencją. W 57 minucie los uśmiechnął się do goniących wynik graczy Parmy. Za zagranie ręką drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył kapitan Milanu - Bonera.  Cóż jednak z tego, gdy podopieczni Donadoniego nie potrafili zrobić użytku z gry w przewadze...ba sami nawet fundowali gościom prezenty. W 68 minucie dwójkowa gra między Felipe i Cassano na środku boiska, skończyła się idiotyczna stratą tego drugiego. Piłkę przejął De Jong, który popędził w kierunku bramki i będąc sam na sam z Mirante, idealnie wykorzystał okazję i było 4:2. To jednak wciąż nie był koniec meczu, gdyż Parma miała jeszcze ochotę do gry. W 72 minucie, nadzieję w serca Gialloblu wlał kapitan Lucarelli, który po dośrodkowaniu Cassano z rzutu rożnego, głową umieścił piłkę w siatce. Trzy minuty później Milan odpowiedział szybką kontrą, po której w pole karne Gialloblu wpadł Menez, jednak jego uderzenie końcówkami palców na poprzeczkę zdołał odbić Mirante. Jakby mało było nam w tym meczu pokazów bezmyślności ze strony Gialloblu, w 77 i 78 minucie otrzymaliśmy ich kolejny przykład. Wpierw Felipe za niepotrzebny faul otrzymał drugą żółtą kartkę i siły się wyrównały, a następnie młody Ristovski będąc w polu karnym zbyt lekko podał piłkę do Mirante, zagranie przejął Menez, który pewnie wyprowadził Milan na kolejne dwubramkowe prowadzenie. To jednak nie był szczyt kuriozum jakie tego wieczoru obejrzeli kibice na Stadio Tardini. W 88 minucie naciskany przez Code, De Sciglio zdecydował się na poddanie do bramkarz z blisko 30 metrów. Diego Lopez nieco w stylu Artura Boruca, przepuścił piłkę i ta wpadła do siatki. Ten gola dawał jeszcze nadzieję na remis graczom Donadoniego. Niestety mimo bardzo ambitnej postawy w końcówce, wynik nie uległ zmianie i spotkanie zakończyło się wygraniem Milanu 5:4.

Na prawdę ciężko jest skomentować jakoś to spotkanie. Momentami wyczyny obu zespołów przypominały popisy cyrkowe. W drużynie Parmy o instytucji jaką jest obrona w ogóle nie było mowy, a błędów indywidualnych popełnionych czy to przez Cassano czy to przez Ristovskiego próżno szukać nawet w polskich ligach okręgowych. Patrząc obiektywnie, Parma miała wielką szansę na zdobycie choćby punktu, gdyż Milan nie zaprezentował dziś żadnego wielkiego futbolu. Cóż jednak z tego, gdyż podopieczni Donadoniego byli jeszcze przynajmniej o klasę słabsi od rywala. Fakty są obecnie takie, że z zerowym dorobkiem punktowym, Parma wespół z Empoli zamyka ligową stawkę i jej sytuacja, patrząc również na prezentowaną grę nie wygląda za ciekawie. Oby najblizszy mecz Chievo przyniósł przełom w grze Gialloblu.



Bramki: Cassano 26 min., Jorquera 50 min., Lucarelli 72 min., De Sciglio 88 min. (sam); Bonaventura 25 min., Honda 37 min., De Jong 68 min., Menez 45 min.(k) i 78 min.

 

Żółte kartki: Felipe, Lucarelli, De Ceglie, Acquah (P); Bonera, De Jong (M)

Czerwone kartki: Felipe (P); De Jong (M)

 

Składy:

AC MILAN: Lopez, Abate, Alex (61' Zapata), Bonera, De Sciglio, Poli, De Jong, Muntari, Honda (61' Ramì), Menez (85' Niang), Bonaventura.

PARMA: Mirante, Ristovski, Lucarelli (cap.), Felipe, De Ceglie, Acquah, Lodi, Jorquera (72' Coda), Ghezzal (64' Palladino), Cassano, Belfodil (77' Bidaoui).




Copyright 2006-2018 by FCParma.com.pl