FCParma.com.pl - Pierwszy w Polsce serwis o Gialloblu

Wyszukiwarka:
Osób przebywających na stronie: 15 piątek, 21 stycznia 2022

Panel logowania

Ostatni mecz

Serie B
Alessandria0
Parma 2
Stadio Giuseppe Moccagatta; 19.12.2021; 14:00

Następny mecz

Serie B
Parma -
Frosinone-
Stadio Ennio Tardini; 21.01.2022; 20:30

Video

Alessandria 0:2 Parma: Skrót

Cytat tygodnia

"Często po treningu zostaje z trenerem Iachinim i jego sztabem, aby ćwiczyć element obrony piłki ciałem. Ważne jest to, aby wiedzieć jak dobrze zastawiać piłkę, będąc tyłem do bramki. We Włoszech każdy napastnik musi potrafić to robić." - Adrian Benedyczak

Shoutbox

Aktualizacje na stronie

Partnerzy

Fusbal Stand

Statystyki serwisu

Serwis istnieje od: 18.06.2006

Czyli ma już 5696 dni.
Napisaliśmy 17321 newsów

Mamy 285 zarejestrowanych użytkowników.
Obecnie zalogowanych jest 0 osób, oraz 15 gości.

Serwis monitoruje: Stat.4u.pl  

Online:

Raport pomeczowy Napoli - Parma

Tego można było się spodziewać. Parma nie sprostała wicemistrzowi Włoch z Neapolu i na jego terenie, gładko przegrała 3:0, co należy traktować jako najniższy wymiar kary.

Od samego początku spotkania na boisku istniała tylko jedna drużyna - Napoli. Parma zaś co najwyżej stanowiła dla gospodarzy tło i to raczej słabej jakości. W poczynaniach Gialloblu nie było widać zaangażowania ani też dokładności, krótko mówiąc wyglądali oni tak jakby mecz odpuścili i kompletnie przeszli obok niego. Napoli strzelanie rozpoczęło bardzo szybko , bo już w 3 minucie Ruiz na lewej stronie boiska z dziecinną łatwością ograł Gobbiego zagrał w pole karne, Milik przedłużył piłkę, Iacoponi fatalnie interweniowała z czego skorzystał Insigne, który z najbliższej odległości pokonał Sepe. Przewaga Napoli była niepodważalna, Parma zaś mnożyła błędy w środku pola, nie mając kompletnie żadnych argumentów z przodu. Mimo to przez najbliższy kwadrans niewiele się zadziało. W 20 minucie przed wyborną szansą staną Zieliński, który dość przypadkowo po niefortunnym wybiciu Alvesa, otrzymał piłkę w polu karnym i mając mnóstwo czasu i miejsca oddał strzał, który poszybował nad bramką. Pięć minut później z rzutu wolnego swoich sił spróbował Insigne, jednak efekt był bardzo podobny jak przy próbie Polaka. W 31 minucie Napoli powinno prowadzić 2:0. Barilla fatalnie stracił futbolówkę na własnej połowie, ta dotarła pod nogi Insigne, który z linii pola karnego uderzył w słupek. Kilka chwil później na swojego pierwszego gola zapolował Milik, który otrzymawszy prostopadłe zagranie w pole karne, potężnie uderzył na bramkę, w kierunku bliższego słupka, jednak Sepe popisał się dobrą interwencją, parując strzał na rożny. W końcówce pierwszej połowy golkiper Parmy ponownie skutecznie interweniował, tym razem broniąc uderzenie Ruiego. Tym samym do przerwy Parma przegrywała zaledwie 1:0, co patrząc na przebieg gry, należałoby uznać za niezwykle korzystny rezultat.

Na początku drugiej połowy Napoli dało znać, że żarty się skończyły. W pierwszej akcji drugiej części gry Sepe zatrzymał strzał Fabiana, jednak już w 47 minucie był kompletnie bezradny, kiedy to pięknym technicznym strzałem pokonał go Milik. W 50 minucie na listę strzelców mógł się wpisać drugi Polak - Zieliński, jednak po raz kolejny w dogodnej sytuacji, w tym wypadku po indywidualnej akcji na skrzydle Ruiza, fatalnie spudłował. Dwie minuty później miało miejsce niesłychane wydarzenie - Parma oddała swój pierwszy strzał w tym spotkaniu. Uczynił to solenizant Stulac, który dopadł do wybitej przed pole karne piłki i posłał ją obok słupka. Po drugiej stronie w podobny sposób odpowiedział mu Zieliński, który na szczęście dla Sepe, tego dnia miał mocno rozregulowany celownik. Minuty upływały, obraz gry się nie zmieniał, zaś Roberto D'Aversa wpuszczając na plac gry Siligardiego, Ceravolo i Sprocatiego dał jasny sygnał, że jest pogodzony z losem, zaś zespół ma oszczędzać siły. Napoli również nie było skore do większych ataków i spotkanie leniwie zdążało do końca. Na pięć minut przed końcem spotkania mieliśmy kolejną zmianę wyniku po stronie gospodarzy. Wprowadzony na boisko w drugiej połowie Verdi, mający spore chęci do gry, na pełnej szybkości wpadł w pole karne i ni to podaniem ni to strzałem obsłużył Miliki, który na długim słupku z 2 metrów pewnie trafił do siatki ustalając wynik meczu na 3:0. Z kronikarskiego obowiązku warto również wspomnieć o drugi strzale Parmy na bramkę Napoli, który miał miejsce w 90 minucie, kiedy to ładną dwójkową akcję przeprowadzili Siligardi i Ceravolo, zaś ten pierwszy mocnym kopnięciem posłał futbolówkę w trybuny. Po upływie trzech doliczonych minut sędzia zagwizdał po raz ostatni, kończąc tym samym męki Parmy.

Jest to spotkanie kompletnie do zapomnienia, w kontekście którego tak naprawdę ciężko jest cokolwiek powiedzieć o Parmie, bowiem praktycznie nie uczestniczyła ona w grze. Zarówno w boiskowych poczynaniach, jak i taktyce na to spotkanie widać było oszczędność podyktowaną niedzielnym meczem z Empoli, co biorąc pod uwagę jego stawkę jest jak najbardziej zrozumiałe. Gialloblu przyjechali na Stadio San Paolo pogodzeni z losem i otrzymali najniższy wymiar kary, nie angażując przy tym zbyt wiele sił.

 

 

Bramki: Insigne 3 min., Milik 47 min. i 85 min.

 

Żółte kartki: Stulac, Bruno Alves, Barillà (P)

 

Składy:

NAPOLI (4-4-2): Karnezis; Malcuit, Maksimovic, Koulibaly, Mario Rui; Ruiz, Allan, Diawara, Zielinski (76' Verdi); Insigne (68' Mertens), Milik (85' Ounas).

PARMA (4-3-3): Sepe; Iacoponi, Bruno Alves, Gagliolo, Gobbi; Deiola, Stulac, Barillà; Ciciretti (61' Siligardi) , Inglese (65' Ceravolo), Di Gaudio (78' Sprocati).




Copyright 2006-2021 by FCParma.com.pl